Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pasażerowie pamiętają obietnice. Pociągi do Warszawy miały pokonywać trasę w 1,5 godziny, jadą ponad dwie

Podróż pociągiem między Lublinem a Warszawą trwa dwie godziny a nawet dłużej. Tymczasem pasażerowie przypominają obietnice sprzed pięciu lat, iż zajmie to 90 minut. Okazuje się, że trzeba na to poczekać jeszcze wiele lat.

Kiedy 29 maja 2017 r. w Lublinie, w obecności ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka, podpisywane były umowy na modernizację linii kolejowej Lublin – Warszawa zapowiadano, że czas przejazdu skróci się do 90 minut. Tymczasem obecnie najszybszy skład na tej trasie pokonuje ją w dwie godziny, wiele z nich na dojazd do stolicy potrzebuje nawet 2 godzin i 15 minut.

W związku z ostatnimi informacjami, jakie publikowaliśmy na temat kolejowych inwestycji w naszym regionie, otrzymaliśmy szereg pytań w tej sprawie. Pasażerowie wskazywali, że prace już dawno się zakończyły, owszem pociągi jeżdżą szybciej, jednak wciąż daleko im do obiecanej 1,5 godziny na pokonanie trasy z Lublina do Warszawy.

– Modernizacja trasy miała zwiększyć komfort i skrócić czas podróży. Jak obiecali wtedy ministrowie, przejazd pociągiem między Warszawą a Lublinem miał się odbywać z prędkością do 160 km/h i zająć 1,5 godziny. Owszem, po zakończeniu prac przejazd odbywa się w lepszych warunkach, jednak składy nie osiągnęły zakładanego czasu przejazdu. Na początku grudnia wszedł w życie nowy rozkład jazdy na przyszły rok i wynika z niego, że dalej pociągi między Lublinem a Warszawą będą jeździły ponad dwie godziny – wyjaśnia pan Antoni.

Podobnych sygnałów otrzymaliśmy kilka. Okazuje się, że… prace wciąż trwają. Jak wskazują przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, modernizacja linii kolejowej z Lublina do Warszawy została podzielona na dwa etapy. O ile roboty torowe i sieciowe zostały już dawno zakończone, to jednak zakres prac obejmuje także budowę Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym w zakresie systemu sterowania pociągiem. Termin ich zakończenia to maksymalnie grudzień 2023 roku. Do tego czasu ma się też zakończyć II etap modernizacji linii, obejmujący tory w okolicach Warszawy.

Jednak nie oznacza to, iż od 2024 roku pociągi z Lublina do Warszawy dojadą w 1,5 godziny. To bowiem może nastąpić nawet dopiero w 2027 roku, kiedy to cała inwestycja zostanie w pełni zrealizowana, uzyskane zostaną wszystkie niezbędne certyfikacje i pozwolenia. W międzyczasie też rozbudowany ma zostać odcinek między Warszawą a Otwockiem, gdzie pojawi się dodatkowy, czwarty tor.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

31 komentarzy

  1. Tadek
    Odpowiedz

    Na szczęście coś ię robi a nie jest jak za Schetyny a ch a tą Polską Wschodnią. Pamiętamy złodziejstwo PO z PSL i informujemy innych bo zwiną nam tą linię kolejową. Nie kradli przez 8 lat to łapska ich swędzą, aby dorwać się do naszych portfeli. Dlatego ich sędziowska kasta nie posadziła Nowaka bo czekają na wybory, aby go wypuścić.

    1. PiSda
      Odpowiedz

      Tadziu, zmień lekarza.

      1. Belfer
        Odpowiedz

        Wszyscy jesteście buce z POłewskiej Bolszewi.
        Wasze szczekanie nic nie zmieni, tak jak skasowanie mojego tekstu.
        Karawana jedzie i robi porządek z Kastą.
        Będzie sprawiedliwie i w/g prawa
        Belfer

    2. QWERTY
      Odpowiedz

      Tadziu spokojnie. Złodziejstwa PISu będą (nie)rozliczone z równą stanowczością. Nie martw się tak na zapas. Pamięć mam całkiem niezłą i nie przypominam sobie sytuacji by którakolwiek partia z wyjątkiem PISu tworzyła sobie prawo pod swoje wyczyny. Odkręcanie tego trochę zajmie, ale jestem dobrej myśli, że naród zdąży przed przedawnieniem i przynajmniej niektórzy pójdą siedzieć.

  2. Sokista
    Odpowiedz

    Do tego czasu trzeba będzie remontować już istniejącą trasę

  3. taka prawda
    Odpowiedz

    To jest Polska, to wina Tuska, czego się spodziewaliście hehehe?

  4. QWERTY
    Odpowiedz

    O obietnicę bez pokrycia, na którą wydano setki milionów złotych, utrudniając życie na wiele lat wielu ludziom.

  5. Rob
    Odpowiedz

    1,5 godziny, to się jedzie… Własnym samochodem.

  6. brzoza
    Odpowiedz

    Za Kuronia jechało się 2,5 godziny i było w porządku. O co chodzi??

  7. RJ
    Odpowiedz

    Dekadę temu pociąg wyrabiał się w 2h25′
    Kilka lat remontów, utrudnień, wymiana taboru, 10-cyfrowa sumka i urwali kilka minut.
    W tym tempie zejście do 90 minut potrwa pół wieku i pochłonie z 10 miliardów.

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      Niestety możesz mieć rację. 🙂
      Nie polega to na tym, żeby zrobić, tylko żeby robić… i zarobić. 🙂

  8. Kargule
    Odpowiedz

    Za PO jechało się 4,5 godziny.

    1. rysiu z lipowej
      Odpowiedz

      kargule za peło tez jechalem 2 godziny wiec przestań glupoty gadac macierewicz i kaczor ci łeb wypralo razem z rydzykiem

  9. Stefanek
    Odpowiedz

    Może chodziło mu o następną modernizację za następne 40 lat.
    Na całym świecie są linie kolejowe na których można osiągać niewyobrażalne prędkości dla większości samochodów ale nie w Polsce.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia