Od jesieni ubiegłego roku na odcinku od skrzyżowania z ul. Przygodną w stronę ul. Zbożowej na Al. Warszawskiej trwały utrudnienia. Wymagały one od uczestników ruchu drogowego wzmożonej ostrożności, szczególnie w godzinach pracy robotników i sprzętu.
Polskie lotnictwo wojskowe w niedzielę nad ranem rozpoczęło operowanie w krajowej przestrzeni powietrznej w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych atakujących Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych postawiło w stan gotowości systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało kolejne alerty do mieszkańców części województw lubelskiego i podkarpackiego. W części Lubelszczyzny ogłoszono zagrożenie atakiem z powietrza, które następnie zostało odwołane.
Po spowodowaniu kolizji postanowiła się oddalić. Na jej drodze stanął jednak poszkodowany kierowca. Kobieta nie chciała dmuchać w alkomat, trafiła więc do celi.
Cztery osoby opuściły klub PiS w Radzie Miasta Lublin, tworząc własne ugrupowanie, ale zapowiadały, że pozostaną w szeregach partii. W ciągu zaledwie kilku dni zapadła jednak decyzja o ich skreśleniu z listy członków Prawa i Sprawiedliwości.
Jak zawsze część kierowców zapomniała, że po opadach deszczu droga hamowania jest znacznie dłuższa. Dlatego należy zachować odpowiedni odstęp od poprzedzającego auta. W wyniku tego doszło do wielu najechań na tył.
Nietypowo zakończyła się kontrola ukraińskiej ciężarówki w Zosinie w powiecie hrubieszowskim. Kierowca przedstawił funkcjonariuszom dowód rejestracyjny, w którym pojazd miał dopuszczalną masę całkowitą 3,5 tony. W trakcie kontroli znaleziono jednak drugi dokument dotyczący tego samego samochodu. Tym razem wpisana masa była znacznie wyższa.
Mieszkańcy województwa lubelskiego w sobotę, 12 września, około godziny 15 otrzymali kolejny alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Służby poinformowały o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę. W związku z sytuacją podniesiona została gotowość wybranych sił i środków polskiej obrony powietrznej.
Wsiedli do samochodu po pijanemu. Nie udało im się jednak dojechać do celu. Na ich drodze pojawił się słup energetyczny. Teraz obywatele Ukrainy dochodzą do siebie w celi.
Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Toyota wpadła w poślizg i zderzyła się z Volkswagenem. Auto uderzyło jeszcze w słup latarni. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała.
W Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się uroczystość poświęcona wydarzeniom Lubelskiego Lipca ’80. W spotkaniu uczestniczyli świadkowie tamtych wydarzeń, przedstawiciele władz, historycy, młodzież oraz członkowie organizacji społecznych. Była to okazja nie tylko do przypomnienia historii sprzed 46 lat, ale przede wszystkim do wysłuchania ludzi, którzy sami ją tworzyli.
Łoś na ulicach Lublina, na drodze ekspresowej i kolejne niebezpieczne spotkania z tymi ogromnymi zwierzętami. Jesienią kierowcy muszą mieć się na baczności, ponieważ rozpoczęło się bukowisko, a wraz z nim łosie ruszają w intensywne wędrówki.
Po raz kolejny w Teratynie miał miejsce poważny wypadek z udziałem ukraińskiego busa. Tym razem w wyniku zdarzenia pięć osób trafiło do szpitali. Kierowca trafił do policyjnej celi.
Dwa auta osobowe zderzyły się między Frampolem a Biłgorajem. Na miejscu pracują służby. Wprowadzono objazdy lokalnymi trasami. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.
Zima w Lublinie potrafi być wymagająca nie tylko przez sam mróz, ale też przez wiatr, wilgoć i szybkie zmiany pogody. Spacer przez Stare Miasto, dojście na uczelnię, codzienna droga do pracy, przystanek przy alejach Racławickich czy przejście przez otwarte osiedlowe przestrzenie mogą dać się we znaki, jeśli kurtka jest zbyt cienka albo źle dopasowana do trybu życia. Niska temperatura odczuwalna bywa bardziej dokuczliwa niż wskazania termometru, szczególnie gdy mocniej wieje. Dlatego kurtki zimowe męskie warto wybierać nie tylko pod kątem wyglądu, ale też wygody, długości, kaptura, rodzaju ocieplenia i tego, jak często będziemy z nich korzystać.
Miały trafiać do strażaków i pomóc w zakupie nowego wozu ratowniczo-gaśniczego, zamiast tego zostały skradzione. Z pojemników ustawionych w Międzyrzecu Podlaskim zniknęły butelki i puszki zbierane w ramach akcji „Operacja 4 Miliony”. Policjanci szybko ustalili, kto stoi za kradzieżą. Okazało się jednak, że 35-latka podejrzewana o udział w procederze ma na sumieniu znacznie więcej.