Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Operator żurawia miał prawie 3 promile. Strażacy pomogli mu zejść na ziemię (wideo, nowe zdjęcia)

W piątek przed południem na budowie przy ul. Głębokiej interweniowała straż pożarna. Strażacy pomogli zejść na ziemię nietrzeźwemu operatorowi żurawia.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 11 na budowie przy ul. Głębokiej 18 w Lublinie. Policjanci otrzymali zgłoszenie od kierownika budowy, że operator żurawia znajdującego się na około 40 metrach ma problemy z wyjściem z kabiny.

Na miejscu wstępnie przekazano nam, że pracownik źle się poczuł, stąd potrzebna była interwencja strażaków, ponieważ mężczyzna nie był w stanie sam zejść na dół. Strażacy usiłowali dostać się do poszkodowanego za pomocą drabiny mechanicznej, jednak z kosza okazało się to niemożliwe. Dlatego na pomoc ruszyła również specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

 

Strażacy po kilkudziesięciu minutach bezpiecznie sprowadzili na ziemię operatora żurawia. Jak przekazał nam kom. Andrzej Fijołek z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, mężczyzna miał w organizmie niemal 3 promile alkoholu. Operator nie wymagał hospitalizacji.

Pracownicy przekazali nam, że mężczyzna przyszedł rano i wyglądał na trzeźwego, nic nie wskazywało, aby był po alkoholu. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

 

 

(fot. wideo lublin112.pl)

33 komentarze

  1. Franio
    Odpowiedz

    Całe szczęście, że obsługiwał tylko maszynę przenoszącą tylko do kilku ton (bodajże do 5,0) ładunku, a nie kierował rowerem w takim stanie, bo jeszcze by go posadzili.

    1. kierowca bombowca
      Odpowiedz

      Z utęsknieniem czekam aż Ciebie ktoś posadzi , to nie będziemy tych Twoich idiotyzmów czytać…

  2. Gościu
    Odpowiedz

    No to ma już przerąbane…….

  3. Baśka
    Odpowiedz

    A kto teraz zapłaci za ratowanie pijaka w pracy.

    1. roman
      Odpowiedz

      Tak by było śmieszniej: Ale o so chosi ?

  4. qwerty1
    Odpowiedz

    mogli poczekać dzień jak wytrzeźwieje i sam zejdzie

  5. gorszysort
    Odpowiedz

    Pijacka morda powinna teraz ponieść koszty akcji..!!!

  6. jaskółka
    Odpowiedz

    trzeba było się przespać w kabinie i byłoby git , popapraniec na ziemię chciał , za mało wódeczki wziął , zdarza się

  7. Lola
    Odpowiedz

    Powinien z własnych pieniędzy, za całą akcję zapłacić alkoholik.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy