Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Opel uderzył w drzewo, zginął 18-latek

W piątek nad ranem w miejscowości Nadzieja doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje 18-latek, którego opel uderzył w drzewo.

Do zdarzenia doszło dzisiaj nad ranem około godziny 3 w miejscowości Nadzieja w powiecie parczewskim. Kierujący pojazdem marki Opel, wpadł w poślizg, a następnie auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Niestety w wyniku odniesionych obrażeń 18-letni kierowca poniósł śmierć na miejscu. Policjanci pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności wypadku.

68-119487

2017-12-29 08:07:57
(fot. lublin112.pl)

38 komentarzy

  1. pietrek
    Odpowiedz

    Żaden 18-latek nie jedzie przez wieś o 3 w nocy 50/h. Taka jazda to dla nich urealniona gierka ze smartfona. Ci ludzie nie mają mózgu biologicznego. Tylko smartfon. To ich bóg i trener życia.

    1. polmos
      Odpowiedz

      święta prawda to chore pokolenie bez wojska ,i mające wszystko podstawione pod nos =najpierw niech rower dobrze opanują ,a jak zarobią na swój pierwszy samochód i sami będą go utrzymywać ,to i szaleństwa się skończą,,,,

  2. alex
    Odpowiedz

    Nastolatek czy 20 paro latek za kierownicą ,to zwykle wczesniej czy pózniej tragedia na drodze …prawo jazdy od minimum 25 lat i porzadne badania przychologiczne odsiewające nie nadajace się jednostki

    1. zadziwiony
      Odpowiedz

      najlepiej 5 lat przed emeryturą

    2. Xcxd
      Odpowiedz

      Jeżdżę od 18 roku życia i żyje nadal. Gdzie ta tragedia? Miałem dwie stłuczki z ” doświadczonymi” kierowcami, policja orzekła ich winę. A ja nadal żyje bezkolizyjnie i nie wiem nadal gdzie ta tragedia?

  3. jur
    Odpowiedz

    Czy rodzicom nastolatków nie zapala się w głowie żółte lub czerwone światełko gdy dają kluczyki od samochodu swojemu dziecku? Czy mają wiedzę jakie umiejętności w prowadzeniu pojazdu posiadają ich dzieci? Młody człowiek, chociaż już pełnoletni nie do końca zdaje sobie sprawę z istniejących zagrożeń.

    1. Xcxd
      Odpowiedz

      To kiedy dzieciak ma się nauczyć jeździć? Skoro według Ciebie po zdaniu prawa jazdy jeździć nie wolno a nie doświadczonemu też jeździć nie wolno? To kiedy ma nabrać doświadczenia? Wszyscy powtarzają jak mantrę że młody głupi był itd. a ilu starych doświadczonych jedyne co robi jak złapie poślizg to wciska hamulec? Ilu takich doświadczonych nie zna większości przepisów z jazdą po rondzie włącznie? Każdy kierowca uczy się na błędach. I nie istotne jest ile ma lat. Ten popełnił błąd kardynalny i już go nie ma. Nie ma co się nad nim pastwić.

  4. Pandora
    Odpowiedz

    Wyrazy współczucia rodzinie i bliskim… szkoda młodego życia (*)

  5. Właścicielka majtek z golfem
    Odpowiedz

    No to się dziecko pobawiło samochodzikiem – w piaskownicy, plastykową łopateczką krzywdy by se nie zrobił…

    1. Xcxd
      Odpowiedz

      PlastYkową? Hehehe…

      1. iron
        Odpowiedz

        obie wersje sa poprawne hehe

    2. ...
      Odpowiedz

      Taki mądry jesteś ? Ciekawe co bys napisal cwaniaku jak by był to ktoś z twoich bliskich…

      1. Maryja (nie zawsze dziewica)
        Odpowiedz

        Wielokropku – odpowiadam ściśle na zadane pytanie.
        Uważaj:
        Napisałabym dokładnie to samo i cieszyłabym się, że utłukł tylko siebie, a nie kogoś postronnego.
        Przecież każdemu sie może zdarzyć. Prawda?

  6. qwerty
    Odpowiedz

    Za dużo mistrzów prostej, za duże zaufanie w systemy bezpieczeństwa w tym kraju, ważne, że na kopercie się zmieścił na egzaminie

    1. piotrek
      Odpowiedz

      A miał prawo jazdy?

  7. ROZSĄDNY
    Odpowiedz

    Młody życie było przednim, życie i zdrowie to największy skarb trzeba dbać.Niektórzy za nic mają jedno i drugie . Gdyby jechał z rozsądkiem pewnie by nie wpadł w poślizg.

    1. Marian
      Odpowiedz

      Najwyraźniej nie było przed nim całe życie skoro już je zakończył.

    2. NIEROZSĄDNY
      Odpowiedz

      Przecież nie jest jeszcze ustalone czy on był sprawcą wypadku. A może ktoś inny jechał za kierownicą.A może to usterka w aucie doprowadziła do wypadku.Wystarczy pęknięta opona, sprężyna czy przebiegające zwierzę żeby samochód wpadł w niekontrolowany poślizg.

      1. Maryja (nie zawsze dziewica)
        Odpowiedz

        Zamiast zastanawiać się nad tym czy to on czy nie on siedział za kółkiem i co artysta myślał jak tworzył – pomyśl o tym gdzie był Bóg z którym jechał – wysiadł wcześniej?

        1. Jaaa
          Odpowiedz

          Wiesz,raczej do auta nie wsiadl z nim jego mózg. Skutek jest jaki jest.
          Naturalna selekcja trwa.

        2. Jarosław Kowalczyk
          Odpowiedz

          Wystarczy spojrzeć na mapę gdzie leży miejscowość Nadzieja. Nie mogąc włączyć Streeta , po satelicie widać, że jest to lekko kręta droga z dwoma mocniejszymi zakrętami. Jest to zabudowana wieś , gdzie ograniczenie prędkości jest do 50km/h
          Wystarczy mieć odrobinę rozumu i pojęcia o jeżdżeniu autem i wiemy, że jadąc przepisowo, nawet w razie awarii auta, nie powinniśmy zginąć. Gdyby do tego dołożyć mokra nawierzchnię , to powinniśmy wiedzieć, że musimy zwolnić, bo prędkość wyznaczona przez znaki, jest prędkością maksymalną dopuszczoną.
          Doświadczony kierowca, czasem może sobie pozwolić na szarże , te 50km/h nie zrobi na nim wrażenia na mokrym , czy po śnieg. Ale 18 latek , jeżeli już zdobył to prawo jazdy, to bedąc świeżo upieczonym kierowcą, powinien bardziej rygorystycznie do siebie podchodzić. Po pierwsze, on się jeszcze boi jeździć, sam tym bardziej w nocy, po drugie boi się o auto, bo może nie mieć kasy, po trzecie , wie jakie są drogie ubezpieczenia i boi sie o znizki. Tak myśli 90% młodych kierowców.
          Pozostałe 10% uważa , że co tam zakazy, przecież mnie nie złapią, ograniczenie do 50km/h? Mój stary tutaj jeździ przez wieś stówką i nic się nie stało to i ja mogę, Jak sie trochę pogniecie, to może się wyklepie, a jak nie to tatulo kupi nowego strupka. OC, a co to takiego?? Przecież 4 piwa to nie alkohol!!
          5 procentom się udaje jakoś przejeździć ten głupi okres, 4 procent z drobnymi wpadkami, ale nabywa doświadczenia i lepiej czy gorzej jeździ dalej.
          1% kończy jak ten małolat w plastikowym worku 🙁
          Tu nie ma nic Bóg do tego (Jestem Katolikiem) , tu zniszczyła go głupota , brak wpajania mądrości od rodziców, brak doświadczenia za kółkiem i kto wie co jeszcze. Nawet przy 50km/h przy walnięciu bokiem w drzewo by przeżył, a jest to najbardziej niebezpieczne uderzenie.
          Dla tego, za to zdarzenie jest winny tylko on sam, a może i jego rodzice. Bo nie wiemy czy miał prawko i skąd wziął auto!!

          1. Anonim

            Prawo jazdy miał prawie od roku, jeździł od małych lat wszystkim, a na samochód zapracował sobie sam i był jego.

      2. Wert
        Odpowiedz

        Tu nie chodzi o to że wpadł w poślizg.Błędne myślenie niedoświadczonych kierowców.Jazda z rozsądkiem nawet jeśli nie uchroni przed poślizgiem to jest bardziej prawdopodobne że uchroni przed śmiercią.Tu chodzi o skutki !!!

    3. Chichotnik obywatelski
      Odpowiedz

      W katolickim kraju, a takim mieni się Polska, nie jeździ się z rozsądkiem, ci bardziej ortodoksyjni katolicy mawiają: „Idź (jedź) z Bogiem” – nigdy nie słyszałem:”Idź (jedź) z rozsądkiem”., najwyżej :”A uważaj tam”.

      1. antysebix
        Odpowiedz

        przedwczoraj, po świętach spotkałem się z kolegą, który musiał wracać samochodem w nocy do domu (kilkadziesiąt kilometrów), owczywiście nie pił – powiedziałem mu „jedź rozważnie”, także Chichotniku zdarza się 🙂 ale ja nie jestem katolikiem, więc może to by wiele wyjaśniało

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia