Od czwartku 15 października, zacznie obowiązywać nowy cennik biletów komunikacji miejskiej. Ceny biletów jednorazowych pozostaną bez zmian, droższe od 15% do 35% będą tylko bilety okresowe. Jednak nie wszyscy odczują podwyżkę. Dotyczy ona bowiem tylko osób, które nie posiadają Lubelskiej Karty Miejskiej. Jak wyjaśniał niedawno prezydent Lublina Krzysztof Żuk, miasto rocznie dokłada do funkcjonowania komunikacji miejskiej 80 mln złotych. Pieniądze te pochodzą z podatków, jakie płacą mieszkańcy Lublina.
Dlatego też zapadła decyzja, że osoby, które płacą w mieście podatki, nie odczują podwyżek. Jednak miasto przestanie dotacjami z podatków lublinian finansować osoby pochodzące spoza Lublina. Jest to też element konsekwentnego działania związanego z budowaniem przywilejów, ulg, rabatów oraz zniżek dla tych, którzy płacą podatki w Lublinie. Jednocześnie ma również zachęcić do płacenia podatków w Lublinie oraz zwiększyć dochody do kasy miasta.
Aby otrzymać Lubelską Kartę Miejską nie jest ważne zameldowanie na terenie miasta, lecz rozliczanie się z podatku dochodowego od osób fizycznych w jednym z lubelskich Urzędów Skarbowych. Programem objęte są także osoby mieszkające na terenie Gminy Lublin, które rozliczają podatek rolny z tytułu prowadzonego gospodarstwa rolnego, a także mieszkańcy Lublina, którzy nie osiągają dochodów opodatkowanych, a są objęci działaniami społecznymi prowadzonymi przez miasto.
Bilet 10-dniowy na 1 linię po podwyżce będzie kosztował 35 zł, na wszystkie linie 51 zł, za 30-dniowy na 1 linię trzeba będzie zapłacić 87 zł, na wszystkie linie 119 zł, 90-dniowy na 1 linię to koszt 211 zł, na wszystkie linie 315 zł, 150-dniowy na 1 linię wiąże się z wydatkiem 319 zł a na wszystkie linie 497 zł. Bilety ulgowe będą o połowę tańsze. Oznacza to, że najpopularniejsza przejazdówka, czyli ważna 30 dni i obowiązująca na wszystkie linie, będzie droższa o 27 złotych.
(fot. lublin112.pl)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko właśnie ile ludzi przyjezdnych utrzymuje to MPK ,to jeszcze podwyższają ceny, jakaś kpina normalnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miasto zadłużone będzie doić z mieszkańców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Macie miasto inspiracji złodziejstwa i dewiacji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To raczej nie jest dobry pomysł w biednych miastach bez rozwimiętego przemysłu. Zauważyłem, że coraz mniej młodych osób, studentów, wybiera Lublin na układanie sobie przyszłości życiowej. Za kilka lat uczelnie będą też świecić pustkami. Zamiast zachęcić i przyciągnąć przedsiębiorczość do miasta to tworzy się niesmaczną dyskryminacje. Typowe krótkowzroczne wschodnie myślenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to kędzierzawy utraci poparcie wiejskiej braci żyjącej na koszt mieszczuchów. Powinien jeszcze zacząć zbierać za jazdę rowerkiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja bym PISuarom podwyższył
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobry pomysł. Popieram!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wybudować za grube miliony węzły przesiadkowe dla ludzi spoza lublina, podnieść ceny biletów dla ludzi spoza lublina… STONKS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Posunięcie jest dobre.
Zdrożeją bilety, ale tylko dla tych którzy w Lublinie się nie rozliczają, miasto tym samym zachęca do płacenia podatków u nas.
Podwyżki dla osób, które w Lublinie nie mieszkają (nie są zameldowane) a tu pracują i do pracy dojeżdżają lub wynajmują stancje.
Logiczne jak ktoś tutaj pracuje to niech tutaj się rozlicza, dzięki temu wzrosną dochody w kasie miasta.
Czemu ktoś ma tutaj zarabiać kasę a rozliczać się np. w jakimś mieście na pomorzu skąd pochodzi i zamiast kasę z podatku zostawiać tutaj to dotować jakieś rodzinne na pomorzu.
Jak to komuś nie pasuje to niech zjeżdża z Lublina spowrotem do swojego rodzinnego domu i tam niech szuka roboty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Meldunek nie jest równoznaczny z wyborem urzędu skarbowego w którym się rozliczasz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, tak, kmioty… jak się przyjeżdża do Miasta Inspiracji to trzeba płacić za swoje zachcianki
Albo drzeć z buta, odmawiając tzw. „zdrowaśki” dla zabicia czasu…