Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nietrzeźwy rowerzysta sprawcą groźnego zdarzenia drogowego. Dostał 5000 zł mandatów

Pijany wyjechał rowerem na drogę krajową nr 48 i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu oplem. Jak się okazało 50-letni cyklista miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu.

fot. Policja Ryki

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę przed godziną 18.00. Dyżurny ryckiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Sierskowola na skrzyżowaniu drogi krajowej numer 48 z drogą powiatową numer P1425L, prowadzącą do Starego Bazanowa. W zdarzeniu brał udział rowerzysta i kierujący samochodem osobowym.

– Jak wynika z ustaleń mundurowych, 50-letni kierujący rowerem nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 36-letniemu kierującemu osobowym oplem, który jechał drogą z pierwszeństwem przejazdu. W wyniku czego doszło do zderzenia pojazdów i ich uszkodzenia. Kierujący rowerem przewrócił się na jezdnię a opel wjechał do przydrożnego rowu – informuje aspirant Łukasz Filipek z ryckiej Policji.

Na szczęście w zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał. Kierujący oplem był trzeźwy. Z kolei rowerzysta miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

– Za wykroczenie kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierujący rowerem został ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 5000 złotych – dodaje aspirant Łukasz Filipek.

6 komentarzy

  1. Demon
    Odpowiedz

    Redakcja sprawdzajcie co piszecie bo byki takie…. Dostał 5000zl mandatów!

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Tak mandatów, bo nie był to jeden mandat.
      100 zł mandatu = jeden mandat
      5000 zł mandatów = np. 2 lub 3 mandaty
      Nie ma tu nic niezwykłego.

  2. noo
    Odpowiedz

    Co z tych mandatów jak kaskader nie miał OC. Za mandaty samochodu nie naprawi.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      To Corsa C, a nie samochód.
      Lusterko znajdzie na szrocie, błotnik i drzwi zaszpachluje i walnie sprayem i jeszcze pojeździ.
      Inna sprawa, że o ile opoj na rowerze nie był choć małorolny, to szanse odzyskania od niego jakiejkolwiek kasy są bliskie zera (gumofilcowe mają tzw. OC rolnika – ubezpieczyciel wypłaci, a potem regresikiem). Jak ma coś na siebie, to można mu sprawę założyć i już po 2-3 latach (tak to Zbynio Z urządził, że jest 2-3 razy dłużej niż było) komornik im wlezie… dług, odsetki, koszty (sądowe i komornicze)…
      Tylko nikomu przy takim aucie nie będzie się chciało w to bawić.
      Mógł sobie ochlapus droższe auto wybrać, to by poszedł z torbami.

  3. lima
    Odpowiedz

    Kierowca ma przechlapane. Po sądach sam musi ciągać rowerowego moczymordę by odszkodowanie dostać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia