Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym. Na miejscu pracują policjanci i strażacy

Spore utrudnienia w ruchu na trasie Lublin - Nałęczów. Na przejeździe kolejowym utknęło auto. Na miejscu interweniowała policja i straż pożarna. Przeraża fakt, iż kierowca wraz z pasażerem nie opuścili stojącego pod rogatkami samochodu.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

W sobotę przed godziną 20 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o samochodzie osobowym stojącym na torach przejeździe kolejowym w Miłocinie. Znajduje się on w ciągu drogi wojewódzkiej nr 830 Lublin – Nałęczów. Na miejsce skierowana została straż pożarna z JRG w Bełżycach a także z pobliskich jednostek OSP oraz policja i straż ochrony kolei.

Jak się okazało, kierowca pojazdu chciał wjechać na tory pomimo tego, że uruchomiła się sygnalizacja świetlna ostrzegająca, iż niebawem nadjedzie pociąg. Po chwili zaczęły też zamykać się rogatki.

Ratownicy wskazują, iż choć auto utknęło, kierowca wraz z pasażerem znajdowali się cały czas w środku. Na szczęście tym razem nie doszło do zderzenia z pociągiem. Strażacy podnieśli rogatkę a pojazd wyjechał w bezpieczne miejsce. Występują duże utrudnienia w ruchu.

Niestety jest to kolejny przypadek, kiedy to złamane zostały elementarne zasady bezpieczeństwa. Pracownicy PKP od dawna zaznaczają, w takich sytuacjach należy wyjechać taranując rogatki. Są one tak skonstruowane, aby przy niewielkim nacisku ustąpiły nie powodując uszkodzeń w pojeździe.

19 komentarzy

  1. Marek
    Odpowiedz

    Wielka sensacja, tam samochód osobowy mieści się za zamkniętym szlabanem i nie ma potrzeby go wyłamywać. Nie jeden był w tej sytuacji bezpośrednio po remoncie przejazdu, gdzie dłuższy czas szlabany działały nieprzewidywalnie.

  2. Stefanek
    Odpowiedz

    na szczęście kierowca dostał 2000 mandatu i wszystko skończyło się dobrze :))
    kamer, internet a zapory muszą otwierać strażacy z Bełżyc a mandat musi fatygować się milicja z Nałęczowa, inaczej nie pojedzie dalej kierowca.

  3. Dziadek Józek (z lubelskiego "slamsowa")
    Odpowiedz

    Jest to kolejny przypadek, kiedy to złamane zostały elementarne zasady bezpieczeństwa, bo narodek nauczył się, że o jego bezpieczeństwo, ma dbać ktoś inny, nie on sam.
    Taki bliżej nieokreślony KTOŚ…

    1. jasio
      Odpowiedz

      no i dochodzi „jeszcze zdążę”

  4. witold janusz
    Odpowiedz

    Może bawili się w cykora?

  5. kowalski
    Odpowiedz

    Bezmózgowcy
    Dokładnie to samo co w czwartek na rod wojciechowska 17 dwaj młodzi panikarze kopiąc pod domek znaleźli kawałek żelastwa które wyrzucili na bok po paru minutach uznali że to mina.
    Na fejsie napisali że to mina polska z 1937 r ciekawe skąd miał taką wiedzę
    Policja pilnowała całą noc kawałek studzienki żeliwnej a w piątek saperzy przyjechali na dwa auta po te żelastwo
    Saper siekierą postukał w rzekomą minę i wrzucił do auta (widziałem to wszystko)
    Takich ludzi powinno się obciążyć kosztami to następnym razem nie szukali by sławy

    1. tata srata
      Odpowiedz

      Albo inna sytuacja, spotykana codziennie i wielokrotnie. Na przejście dla pieszych włazi tzw. święta krowa (płci obojga i byle jakiej) bez oglądania się, ze łbem w telefonie i nieśpiesznie wlecze się na drugą stronę odpisując na kolejnego SMS’a. W swoim twardym dysku ma zakodowane, że to zbliżający się do owego przejścia kierowca (!) ma OBOWIĄZEK zadbać o jego bezpieczeństwo.
      A weź takiemu zwróć uwagę… natychmiast dowiesz się jak się twoja matka prowadziła i kim ty jesteś…

      1. Pawełek
        Odpowiedz

        Święte słowa, a do tego jeszcze pożal się Boże policjant zobaczy tą sytuację i będzie Ci wciskał 15 punktów.

  6. spalacz_zwłok
    Odpowiedz

    Kretyn to kretyn. Ej, ale jak szybko dotarli na miejsce strażacy, że zdążyli podnieść szlaban, zanim nadjechał pociąg? To co, szlaban opadł dziesięć minut przed przyjazdem pociągu, czy maszynista wyhamował zestaw i opóźnił tragedię…?

    1. Pawełek
      Odpowiedz

      Autor chyba nie zastanowił się nad tym co przepisuje z notatki policyjnej. Przecież to nie ma sensu. No chyba, że przyjechali w kilkanaście sekund.

  7. spalacz_zwłok
    Odpowiedz

    Kretyn to kretyn. Ej, ale jak szybko dotarli na miejsce strażacy, że zdążyli podnieść szlaban, zanim nadjechał pociąg? To co, szlaban opadł dziesięć minut przed przyjazdem pociągu, czy maszynista wyhamował zestaw i opóźnił tragedię…?

  8. 12 ga
    Odpowiedz

    Dla dzbanów umysłowych, jak mruga i pika na przejazd nie wjeżdżamy, nawet jak patyki nie opadają

  9. Realista
    Odpowiedz

    Dwóch zapewne młodych głupków jechało.

  10. Remik
    Odpowiedz

    Skoro był alarm to gdzie panika

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy