W środę, 21 stycznia, przed Sądem Rejonowym w Krasnymstawie, zapadł wyrok w sprawie nauczyciela jednej ze szkół podstawowych w Zamościu. Artur W. odpowiadał za seksualne wykorzystanie małoletniej uczennicy. Cała sprawa wyszła na jaw wiosną ub. roku, kiedy to zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli rodzice 14-letniej dziewczynki. W połowie kwietnia mężczyzna został aresztowany.
Jak wyjaśnia prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu, w trakcie śledztwa przeprowadzono szereg czynności procesowych. Sąd przesłuchał małoletnią z udziałem biegłego psychologa, przesłuchano szereg świadków, zabezpieczono dane telekomunikacyjne i zapisy z monitoringu. Zabezpieczone zostały również telefony i laptop nauczyciela.
– W szczególności w oparciu o wyniki badań zabezpieczonych nośników ujawniono treść korespondencji prowadzonej przez oskarżonego z pokrzywdzoną, a także ślady kasowania korespondencji przez oskarżonego – dodaje prokurator Rafał Kawalec.
Z ustaleń śledztwa wynika, iż mężczyzna pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego, prowadził też liczne zajęcia dodatkowe. To właśnie kiedy jedna z uczennic 7 klasy zaczęła uczęszczać na zajęcia koszykówki, relacje między nią a pedagogiem zaczęły wykraczać poza normalny kontakt nauczyciela z uczniem. Początkowo były to zwykłe prywatne rozmowy, zwierzanie się z problemów, czy też zdawanie relacji z codziennego życia.
Po pewnym czasie oboje zbliżyli się do siebie. Śledczy udowodnili nauczycielowi, iż ten za pośrednictwem WhatsAppa składał jej propozycje „obcowania płciowego i innych czynności seksualnych”. Dodatkowo w pomieszczeniach szkoły, kiedy przebywali sami, miał całować 14-latkę w szyję, uszy, brzuch, piersi, dotykać jej miejsca intymne, czy też „ocierać się swoim przyrodzeniem o jej narządy płciowe”.
– Podejrzany początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Następnie podczas kolejnego przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, wyraził żal i krytyczny stosunek do swojego zachowania jak też wolę zadośćuczynienia za swoje zachowanie – wyjaśnia prokurator Rafał Kawalec.
Mężczyzna wyraził skruchę, wskazywał, iż nie miał świadomości, że jego działania mogą spowodować krzywdę uczennicy, przeprosił też za swoje zachowanie. Sąd uznał Artura W. za winnego zarzucanych mu czynów. Został skazany na karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo przez 8 lat ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej kontaktowania się z nią. Otrzymał również dożywotni zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowywaniem, edukacją, leczeniem małoletnich i opieką nad nimi.
Wyrok jest nieprawomocny.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koledzy w celu zrobią z nim porządek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
obciąć narzędzie gwałtu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tego człowieka należy leczyć a nie zamykać w więzieniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie w Zamościu jest już skończony. Jak wyjdzie na wolność będzie co najwyżej zwykłym niewykwalifikiwanym fizycznym.. Będzie zaiwanial jako pomocnik na budowie albo przy zamiataniu ulic, bo na magazyniera to chyba za wysokie progi. To się dorobił. Magisterek…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego pracę fizyczną, a w szczególności na budowie uważasz za jakieś podłe zajęcie? Jakby taką pracę z definicji wykonywali ludzie jakiejś gorszej kategorii…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czarnkowy wychów samo zło