Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Narzekali na hałas, miasto zbudowało ekrany, wtedy i one zaczęły im przeszkadzać. Jest ważny wyrok sądu

Ta sprawa wydaje się absurdalna, jednak wszystko dzieje się naprawdę. Starsze małżeństwo od lat walczy z miastem pozywając je najpierw za hałas z boiska, potem za budowę ekranów akustycznych. Sądowe procesy toczą się od 7 lat i ich końca nie widać.

fot. Paweł Maj

Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję w sprawie ekranu akustycznego, jaki Miasto Puławy zbudowało obok boiska przy Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika. Stał się on jednym z elementów konfliktu, jaki od 2018 roku istnieje między mieszkającym na os. Włostowice małżeństwem, a miejskimi urzędnikami. Osoby te pozwały wówczas miasto za zbyt silne oddziaływanie Orlika na ich nieruchomość. Wskazywali, iż cenią sobie ciszę i spokój, a rozgrywane na boisku mecze i treningi do późnych godzin wieczornych generują hałas. Przeszkadzało im również oświetlenie boiska.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Puławach, który uznał zasadność skargi mieszkańców. Miasto się odwołało, jednak Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał orzeczenie, przy okazji zakazując też korzystania z boiska osobom, które nie są uczniami szkoły.

Wówczas miasto podjęło działania żeby przywrócić możliwość korzystania z boisk na poprzednich zasadach. We wrześniu 2020 roku zlecono profesjonalnej firmie posiadającej akredytację w zakresie pomiarów hałasu, wykonanie ekspertyzy akustycznej dotyczącej ustalenia poziomu hałasu emitowanego z boisk oraz wskazania działań i czynności, jakie należy podjąć w celu ograniczeniu emisji tego hałasu. Po otrzymaniu wyników ekspertyzy, zlecono zaprojektowanie i budowę ekranów akustycznych o długości 63,50 m i wysokości 4 m. Wszystko po to, aby żadne odgłosy nie dochodziły do narzekającego na hałas małżeństwa.

Jakież było zdziwienie urzędników kiedy okazało się, że ekrany również nie spodobały się mieszkańcom. Tym razem powodem miało być m.in. to, że psują widok z ich okna, czy też zaburzają przepływ powietrza. Dlatego też postanowili walczyć o ich rozbiórkę. Początkowo Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił wydane przez starostę pozwolenie na budowę ekranów akustycznych, jednak miasto odwołało się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uchylił poprzedni wyrok.

– Wyrok NSA jednoznacznie rozstrzyga sprawę na korzyść Puław. Choć nie powoduje jeszcze automatycznego zniesienia ograniczeń w korzystaniu z Orlika, to eliminuje główny argument przeciwników: brak prawomocnego pozwolenia na budowę. W trwającym postępowaniu cywilnym przed Sądem Rejonowym w Puławach ten zarzut był stale podnoszony. Dziś możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem – ekran zostaje, a my zrobiliśmy kolejny krok w stronę przywrócenia funkcjonowania obiektu sportowego, z którego korzystają mieszkańcy tej części miasta. To ważny krok ku normalności i uporządkowaniu sytuacji wokół boiska przy Szkole Podstawowej nr 4 – mówi prezydent Puław Paweł Maj.

Przypomnijmy, wcześniej małżeństwo podało też miasto do sądu za to, że zakaz gry w piłkę na boisku nie był przestrzegany. Ten nałożył na magistrat grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Prezydent wówczas ogłosił, że miasto nie będzie płaciło grzywny za to, że dzieci mogą ćwiczyć na przyszkolnym boisku, gdyż byłoby to „usankcjonowanie niesprawiedliwości„. Dlatego też wybrał pobyt za kratkami. Ostatecznie tam nie trafił, gdyż została ona opłacona przez osobę z zewnątrz. TVP Info sugerowało, iż był to minister sportu.

Co ważne, wyrok ten nie zakańcza sporu o przyszkolne boisko. Cały czas przed Sądem Rejonowym w Puławach toczy się bowiem postępowanie o pozbawienie wykonalności wyroku dotyczącego ograniczenia użytkowania obiektu. Sędzia dopuścił dowód w postaci opinii biegłego z zakresu akustyki na okoliczność ustalenia, czy wybudowane ekrany są skuteczne oraz czy mieszkańcy na prawdę mają jakiekolwiek uciążliwości z tego powodu. Jak jednak wskazują urzędnicy, sprawa może potrwać jeszcze ze dwa lata.

23 komentarze

  1. ***
    Odpowiedz

    trzeba czekać ąz de bile umrą bo oboje sie nadają do wariatkowa

  2. Doda
    Odpowiedz

    A jak mi pod oknem bez żadnych konsultacji na terenie rekreacyjnym ogólnie dostępnym wybudowano boisko klubu piłkarskiego to co mam zrobić ?

  3. nie kryty krytyk
    Odpowiedz

    akurat tym ludziom nie kibicuje żeby żyli jak najdłużej.
    ciekawe czy starym trupom by kościół przeszkadzał jakby od 6 rano dzwony napie……lały

  4. pepa
    Odpowiedz

    Do hałasu nie da się przywyknąć, ale do ekranów jak najbardziej. Wystarczy posadzić winorośl i wykorzystać je jako stelaż, po którym roślina będzie się pięła. Powstanie piękna zielona ściana

  5. 2f4u
    Odpowiedz

    Może Pan Bóg wezwie ich na wyrok 😁

  6. Bor
    Odpowiedz

    to małżeństwo wyrokiem sądu powinno w ramach rekompensaty otrzymać działkę nad Bugiem w Białostockiem ,co by się wyprowadzili i tam pobudowali.
    rozumiem mieszkanie w mieście moze dać się we znaki , chamów i ludzi bezkultury nie brakuje, ale to ewidentne przegięcie.
    też ciekawy przypadek , są 2 bloki i tylko mnie przeszkadza gość rozgrzewający o północy przez 10 minut auto ze sportowym wydechem, pytam kto jest normalny w tym przypadku ?

    1. Pawełek
      Odpowiedz

      A gdzie jest Bug kolo Białegostoku bo na mapie nie widać

  7. Ityle
    Odpowiedz

    Wysłać tam Karola Nawrockiego!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia