Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Miliony dla lubelskiego szpitala. Będą badania nad zastosowaniem amantadyny w leczeniu COVID-19

Zapewnione zostało finansowanie badań nad zastosowaniem amantadyny w leczeniu objawów COVID-19. Lek zostanie podany 200 osobom. Lekarze spodziewają się, że dzięki temu powstrzymany zostanie rozwój infekcji w kierunku ostrej niewydolności oddechowej.

W środę Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie podpisał z Agencją Badań Medycznych umowę dotyczącą finansowania badań nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Lubelska placówka otrzyma od agencji na ten cel ponad 6,5 mln zł. Dzięki temu lekarze będą mogli podać lek 200 pacjentom aby móc stwierdzić jego skuteczność w zapobieganiu rozwoju choroby oraz powikłań neurologicznych.

Amantadyna jest popularnym lekiem przeciwwirusowym, do 2009 roku była używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A. Obecnie jest stosowana jako lek neurologiczny podawany pacjentom z chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym i innymi schorzeniami. Ze względu na działanie wirusostatyczne coraz częściej pojawiają się głosy, że może pomagać w leczeniu COVID-19. Dlatego też lekarze chcą zbadać dokładnie działanie tej substancji.

Działania te prowadzone są w ramach specjalnie stworzonego projektu pn. „Zastosowanie amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów Covid-19 u pacjentów zarażonych wirusem SARS-CoV-2”. Jego liderem jest właśnie lubelski szpital na czele z prof. dr hab. n. med. Konradem Rejdakiem, kierownikiem Kliniki Neurologii SPSK Nr 4. Łącznie badania odbędą się w siedmiu ośrodkach w Polsce.

– Amantadyna działa na ośrodkowy układ nerwowy. Stosowanie leku u chorych na COVID-19 może powstrzymać rozwój infekcji w kierunku ostrej niewydolności oddechowej. To przypuszczenie ma podstawę w wynikach badań przeprowadzonych wiosną ubiegłego roku. Wówczas żaden z zakażonych wirusem SARS-CoV-2 pacjentów, którzy przyjmowali amantadynę, nie doświadczył ciężkich objawów choroby -mówi prof. Konrad Rejdak.

Wśród pacjentów, którzy zostaną poddani badaniom z zastosowaniem amantadyny, będą też mieszkańcy naszego regionu. Mowa tu o pacjentach przebywających w szpitalu przy ul. Jaczewskiego u których można zaobserwować objawy infekcji wirusem SARS-CoV-2 i które jednocześnie nie wykazują cech niewydolności oddechowej. Jak wskazują lekarze, pierwsze wnioski dotyczące skuteczności terapii będzie można postawić już po około dwóch tygodniach od rozpoczęcia stosowania leku.

Pomysł badania nad amantadyną został zgłoszony do Agencji Badań Medycznych już w kwietniu 2020 czyli w pierwszej fazie pandemii. Oprócz szpitala przy ul. Jaczewskiego, badania będą prowadzone w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Warszawie, Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim Nr 2 w Rzeszowie, na Uniwersytecie Rzeszowskim, Pracowni Medycyny Rodzinnej czy też szpitalach w Grudziądzu i Wyszkowie. W przypadku osiągnięcia oczekiwanego rezultatu grupa badanych osób może zostać powiększona.

(fot. Alina Pospischil)

37 komentarzy

  1. mery
    Odpowiedz

    Spoko 6,5 baniek na badania skuteczności leku, którego działanie na COVID opisał już dr. Bodnar z Przemyśla.
    Wyleczył dzięki amantadynie już tysiące pacjentów, że nie wspomnę o osobach, które wiedząc o kuracji same zastosowały ten lek. Można było uniknąć kolejnych lock downów, tylko po co? Cały kabaret z Horbanem, Simonem, Grześkowiakiem na czele, musi trwać dalej.

    1. Tomasz
      Odpowiedz

      Widać nie rozumiesz na czym polega badanie skuteczności leku. Aby to udowodnić potrzebne są właśnie badania kliniczne. Pacjenci zazwyczaj zostają podzieleni na 2 grupy, jedna dostaje lek badany, a druga placebo, lub starą terapię. Wtedy porównuje się skuteczność leczenia w grupie badanej z grupą kontrolną. Jeśli podajesz wszystkim lek, to nie masz potwierdzenia, czy zadziałał lek, co by wydarzyło się bez niego.

      1. b
        Odpowiedz

        i obserwacje grupy będą kosztować 6,45 mln bo 0,05 pójdzie na Amantadynę

      2. dziadek
        Odpowiedz

        ja bym wolał być w tej grupie, której podaje się lek, a nie placebo, dlatego mam go w apteczce na wszelki wypadek

        1. Tomasz
          Odpowiedz

          I dzięki takim osobom jak Ty, lek mógłby nie przejść pomyślnie badań.

    2. Stefanek
      Odpowiedz

      Tak było a tych dwóch z po lewej z filmu prawie mu pluli w twarz.
      youtu.be/owJsPmfEnGU

    3. Lucek
      Odpowiedz

      Jasne, wyleczył chorych na covid ahahaha

      1. M
        Odpowiedz

        Co ty dziecko wiesz o leczeniu ?

        1. Lucek
          Odpowiedz

          Trochę wiem, bo prowadzę badania kliniczne leków.

          1. WAS

            No to za jakiś czas też pewnie zgadniesz, że Viregyt pomaga na COVID.

          2. absorbent UM

            chyba psychotropowych na sobie…

    4. M
      Odpowiedz

      To prawda! Skończyć trzeba cyrk covidowo-terrorystyczny i udowodnić skuteczność leku od dawna znanego i mającego niegdyś zastosowanie w zwalczaniu infekcji wirusowych.

      1. q chwale łojczyzny
        Odpowiedz

        Spokojnie, jeszcze tylko parę mln i się temat zamknie bo nie chodzi żeby chorych wyleczyć lecz leczyć….
        a miliony zdrowych szczepić… tu to dopiero kasa płynie…

  2. Królowa buspasów
    Odpowiedz

    Na co umiera sie u Lublinie? Na raka albo na Jaczewskiego.

    1. b
      Odpowiedz

      Mój sąsiad jakieś 25 lat temu umarł na raka na jaczewskiego

  3. patogen
    Odpowiedz

    boże chroń lublinian, kiedy na „badania” dostaje spsk4

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia