Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy powiedzieli stanowcze nie! Sprzeciwiają się budowie spalarni odpadów medycznych

Ogromne oburzenie wśród mieszkańców gminy Ludwin wywołała informacja o planach zlokalizowania w ich sąsiedztwie spalarni odpadów medycznych. Zapowiedzieli już, że nie pozwolą na zrealizowanie tego typu inwestycji.

W ostatnim czasie wśród mieszkańców Ludwina w powiecie łęczyńskim zaczęła krążyć informacja, że w ich miejscowości ma powstać spalarnia odpadów medycznych. Za inwestycją stoi szpital powiatowy w Łęcznej. Z propozycją lokalizacji zakładu właśnie w tej okolicy wyszedł do Urzędu Gminy dyrektor placówki dr Krzysztof Bojarski. Wiadomość ta sprawiła, że w lokalnej społeczności zawrzało.

Mieszkańcy nie zgadzają się na budowę tego typu obiektu, który ma być usytuowany 500 m od budynków mieszkalnych. Jak wskazują, odpady medyczne, w tym cytostatyki, to niezwykle niebezpieczne i bardzo szkodliwe dla zdrowia substancje, które po spaleniu rozpuszczą się w wodzie jezior, dostaną się do gleby i osiądą na polach w promieniu wielu kilometrów. Co więcej, część z nich jest szkodliwa dla płodów i wywołuje nowotwory.

Szybko ruszyła zbiórka podpisów pod petycją w tej sprawie. Wzburzenie wywołał bowiem fakt, iż tak ważne decyzje są podejmowane za ich plecami. Nie brakuje też głosów, iż gmina chce się bogacić kosztem zdrowia społeczeństwa. Sołtysi okolicznych miejscowości w zaledwie dwa dni zebrali kilkaset podpisów sprzeciwu wobec planowanej inwestycji. Mieszkańcy planują też akcje protestacyjne podkreślając, że nie dopuszczą do budowy zakładu.

– W środku turystycznych terenów wójt wspólnie z inwestorami zaplanował budowę wielkiej spalarni odpadów medycznych, do której zwożone będą odpady ze szpitali z całego województwa. Po cichu już poprawił okoliczne drogi, żeby mogły się nimi poruszać ciężarówki. Chodzą też głosy, że zostały już zakupione działki. Wszystko oczywiście bez wiedzy i konsultacji z mieszkańcami – wyjaśniają mieszkańcy Ludwina.

Protestujący wskazują również, że zakład ma być zlokalizowany na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, które latem odwiedzane jest przez rzesze turystów. W pobliżu znajdują się oblegane przez letników jeziora: Krasne, Rogóźno, Piaseczno czy też Zagłębocze. Kiedy powstanie spalarnia, turyści przestaną przyjeżdżać, gdyż wybiorą inne, czystsze i bezpieczniejsze miejsca. Ucierpi na tym również przyroda, w tym siedliska rzadkich i chronionych ptaków. Co więcej nie będzie możliwości zakładania ekologicznych upraw.

Stanowisku mieszkańców sprzeciwia się z kolei Wójt Gminy Ludwin Andrzej Chabros. Zapewnia on, że nieprawdą jest, jakoby zostały podjęte jakiekolwiek wiążące kroki w temacie realizacji inwestycji. Dodaje również, że warunkiem przeprowadzenia inwestycji jest zgoda społeczna oraz założenie, iż wpływy z działalności spółki byłyby inwestowane w terenach lokalizacji przedsięwzięcia. Kolejnym z warunków, ma być brak uciążliwego dla mieszkańców wpływu inwestycji na środowisko.

– Z pełną stanowczością dementuję informację o zakupie gruntów i podjęciu decyzji o budowie bez zgody mieszkańców. Przekłamaniem pozostaje również informacja, o rzekomej budowie dużego zakładu spalania odpadów. Propozycja złożona przez dyrektora szpitala powiatowego w Łęcznej dr Krzysztofa Bojarskiego dotyczy budowy Zakładu Obróbki Termicznej i Utylizacji Odpadów Medycznych sfinansowanego w całości ze środków Krajowego Programu Odbudowy i Budżetu Szpitala w Łęcznej – tłumaczy Andrzej Chabros.

W związku z niepokojem społecznym, Gmina Ludwin postanowiła zorganizować w tej sprawie konsultacje społeczne z mieszkańcami. Dzisiaj spotkanie odbędzie się w Kolonii Dratów, we wtorek w Zezulinie Drugim. Urzędnicy planują również zorganizowanie wyjazdu do funkcjonującego już tego typu zakładu, w którym mieszkańcy mogliby się zapoznać z jego pracą. Zatrudnieni mają zostać również eksperci do wydania opinii dotyczącej ewentualnego ryzyka wystąpienia zagrożeń.

Gmina chce również przekonać mieszkańców tym, iż inwestycja wpłynęłaby korzystnie na możliwość budowy linii gazociągu w miejscowościach Dratów, Dąbrowa i Dratów Kolonia, o który od lat trwają starania. Zapewnia również, że operatorami spalarni poza szpitalem miałoby być Starostwo Powiatowe w Łęcznej i Gmina Ludwin, co gwarantuje pełną kontrolę społeczną oraz transparentność procesu inwestycji i funkcjonowania. Mieszkańców to jednak nie przekonuje i zapewniają, że nie pozwolą, aby w ich sąsiedztwie, oraz na tak cennym przyrodniczo i popularnym wśród turystów miejscu, powstał taki zakład.

(fot. GIOŚ/zdjęcie ilustracyjne)

26 komentarzy

  1. Leonsio
    Odpowiedz

    W Bychawie też chcą postawić spalarnię!!!

  2. takitaaaaaammm
    Odpowiedz

    35 hektarów zostało zmienione w planie by móc tam postawić spalarnie

    warto sprawdzić plan zagospodarowania na geoportalu gminy ludwin

    wójt do odwołania – referendum i po problemie … cwaniaczek jeden

  3. ANA
    Odpowiedz

    Ciekawe czy jak bogdanka się,, skonczy” nie będą żałować, że się nie zgodzili…

  4. łuczony
    Odpowiedz

    Niech o drogę się stara lepiej wsiórski mundrołek

    1. Ola
      Odpowiedz

      On już o drogę do kariery i szybkiej kasy się postarał

  5. Ola
    Odpowiedz

    Szanowna redakcjo. Napisałam w odpowiedzi do ANIABRZYDULA dwie odpowiedzi. Żadnej nie opublikowaliście. Cenzuro wróć? Nadmienię, że nikogo nie obrażałam, nie używałam brzydkich słów, a moja wypowiedź była pełna szacunku dla przedmówczyni

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Nie cenzura, poszły w kosz, ze względu na dodanie w krótkim czasie 2 takich samych komentarzy. Jeden został przywrócony. Niepotrzebne są tutaj bezpodstawne uwagi o jakiejś cenzurze…

  6. ola
    Odpowiedz

    jest jeszcze jedna dogodna lokalizacja w gminie Ludwin. Myślę, że wójt nie miałby problemu z akceptacją takiej inwestycji np w Kociej Górze

  7. L ius
    Odpowiedz

    Mi tam w Ludwinie nie przeszkadza…

  8. Evi
    Odpowiedz

    Z doświadczenia wiem że ludzie tu najmniej mają do gadania mają w planach to i wybudują tak jak spopielarnię zwłok w Jaszczowie ludzie dalej protestują a spopielarnia działa

  9. mmm
    Odpowiedz

    PSL i wszystko jasne

  10. AnulaBrzydula
    Odpowiedz

    A może na początek posprawdzać czym Ci ludzie, którzy tak protestują, palą w swoich piecach (lub też co palą na działkach). Bo zawsze wszystkim i wszędzie przeszkadza budowa tego typu obiektów, które muszą spełnić wyśrubowane normy emisji, a nikt nie przyjrzy się czym pali sąsiad lub on sam. To z prywatnych domów bierze się niestety większość syfów, które są w powietrzu

    1. Ola
      Odpowiedz

      Sprawdzaj. Na wsi ci dostatek drewna, prawie każdy ma swój kawałek lasu. Poza tym wielu mieszkańców pracuje w kopalni, stąt deputat węglowy. Wbrew temu, co myślisz, to mieszkańcy miast więcej palą śmieciami

      1. LU
        Odpowiedz

        Oj naiwna myślisz, że paląc drewnem i wunglem smogu nie generujesz? Spalanie paliw stałych to główny winowajca smogu. Na wsi wszystko można zmienić poza mentalnością, dziadek tak palił ojciec tak palił to i jak będę bo czym? Mam nadzieję, że niedługo tego świństwa zabronią palić bez kontroli i filtrów na kominach bo inaczej wszyscy zginiemy marnie.

        1. Ola
          Odpowiedz

          Nie chodzi o smog

      2. AnulaBrzydula
        Odpowiedz

        Nigdzie na napisałam, że odpady palą tylko mieszkańcy wsi. Chodzi mi ogólnie o to, że ludzie nigdy nie patrzą na tego przeciętnego 'Kowalskiego’, który pali co mu w ręce popadnie, a zawsze są pretensje do tych, którzy chcą to robić w sposób zgodny z prawem. I w wielu przypadkach ten co najgłośniej krzyczy, że nie chce spalarni, wraca do domu i do pieca wkłada plastikowe butelki i opony (i to jest wg niego jak najbardziej w porządku bo 'przecież to tylko kilka butelek, to nic nie szkodzi’).

        1. Ola
          Odpowiedz

          Aniu, przyjedź na miejsce, najlepiej w jakiś chłodny dzień i zatrzymaj się na chwilę. Ci ludzie nie siedzą cały czas w domach, pracują w polu, na podwórku, oni też nie chcą wdychać smrodu. Tutaj spała się węgiel lub drewno, nie poczujesz plastiku, czy innych smrodów. A w tej spalarni nie chodzi tylko o dym, bo my wiemy, że są bezpieczne filtry, ale są też ścieki. Ludzie mieszkają kilkaset metrów od planowanej budowy, mają ogrody, pola. Chciałabyś jeść taką marchewkę? Każdy chce bezpiecznego miejsca na ziemi dla siebie i nie można mieć pretensji do ludzi, że tego miejsca bronią. Tym bardziej, że wszystko odbyło się w tajemnicy, po kryjomu, bez konsultacji. Stąd to oburzenie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy