Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Miasto szykuje zmiany na wjeździe do Lublina od strony Warszawy. Prędkość zostanie ograniczona

Zamiast znaków ograniczających prędkość do 50 i 70 km/h pojawi się oznakowanie z wartością 60 km/h. Z kolei na odcinku, gdzie obecnie można się poruszać 90 km/h, prędkość zostanie ograniczona do 70 km/h.

Na początku września informowaliśmy o obywatelskiej akcji, w ramach której na wiadukcie nad al. Solidarności zawisł baner ostrzegający kierowców o policyjnych kontrolach oraz o tym, że za 300 m można stracić prawo jazdy. Chodzi o odcinek tuż za al. Warszawską, gdzie zaczyna obowiązywać ograniczenie prędkości do 50 km/h, choć wielu kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy.

Wszystko dlatego, że znajdujące się wcześniej znaki wskazują, że można poruszać się 70 km/h. W tym przypadku obowiązuje jedna z zasad ruchu drogowego, mianowicie przepis dotyczący odwołanie ograniczenia prędkości przez skrzyżowanie. Oznacza to, że kierowcy znajdując się w obszarze zabudowanym, mogą poruszać się maksymalnie 50 km/h. Problemem jest tutaj również fakt, iż skrzyżowanie z al. Warszawską, to tak naprawdę jedynie zjazd z tej drugiej ulicy, więc wielu kierowców go nawet nie zauważa.

Po nagłośnieniu sprawy, jak też interwencji jednego z lubelskich radnych, miasto zapowiedziało, że sprawdzi sytuację, jaka tam występuje oraz postara się ją uporządkować. Zwłaszcza, że na krótkim odcinku tej ulicy kierowcy natrafiają na trzy różne ograniczenia prędkości: 90, 70 i 50 km/h. Odpowiednie decyzje w tej sprawie zostały już poczynione, stworzony został też projekt organizacji ruchu, który przekazano do realizacji. Zmian będzie kilka, co więcej, raczej nie ze wszystkich kierowcy będą zadowoleni.

Pierwsza z nich dotyczy zmiany lokalizacji znaku informującego kierowców, że wjeżdżają do terenu zabudowanego. Obecnie znajduje się on na wysokości ul. Agronomicznej, przed wjazdem od strony Warszawy na łącznicę prowadzącą do ronda 100-lecia KUL. Znak zostanie przeniesiony przed skrzyżowanie z al. Sikorskiego. Ujednolicona zostanie też dopuszczalna prędkość. Na odcinkach gdzie obecnie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 i 70 km/h będzie można jechać 60 km/h. Odpowiednie znaki zostaną też ustawione za wjazdami i zjazdami z łącznic wiaduktów.

Zlikwidowane zostanie ograniczenie prędkości do 90 km/h, jakie obowiązuje na odcinku od ul. Mgielnej w stronę granicy miasta. W tym przypadku, zostanie ono zamienione na 70 km/h. Powodem takiej decyzji są wyniki pomiarów poziomu dźwięku, jakie zostały przeprowadzone w tej okolicy. Wskazują one na przekroczenie emisji hałasu pochodzącego od ruchu pojazdów. Zmiany mają zostać wykonane w najbliższym czasie.

(fot. Google Street View)

63 komentarze

  1. j32
    Odpowiedz

    Mondrych to aż miło poczytać.

  2. kubix
    Odpowiedz

    To są jakieś żarty?!?!
    to sprawa podchodząca pod prokuratorską kontrolę pod kątem niegospodarności…
    Po co budować takie drogi i stawiać takie ograniczenia?
    Dwa pasy ruchu, drugi serwisowe, ekrany akustyczne, bez przejść dla pieszych, bez rowerzystów i ograniczenie do 60…tyle kasy na marne
    a dlaczego nie do 30km/h… myslę, że przy 30 na pewno bo było lepiej

  3. Bart
    Odpowiedz

    Tragikomedia – szkoda pisać. Miasto zainspirowane betonem, galeriami handlowymi i ograniczeniami.

  4. qwerty
    Odpowiedz

    no i już trzeba było oznakować, by każdy D381L za kółkiem wiedział ile ma jechać.
    ja bym został przy starej metodzie – jeździć tam nieoznakowanym i trzepać każdego imbecyla, aż się nauczy przepisów albo straci prawko…
    można było 70, jest 60, z 90 zrobili 70. już się kretynom żalącym na kontrole polepszyło?

    1. Czesio
      Odpowiedz

      Przynajmniej nie straci nikt prawa jazdy na bzdurnie ograniczonym odcinku, bo przeniosą teren zabudowany.

      1. Mama czesia
        Odpowiedz

        Stracili pj tylko ci którzy na znali przepisów.

        Zresztą za połączeniem drogi był dodatkowy znak mówiący o tym że prędkość jest ograniczona do 50km/h. Przypominał.
        Olewali go świadomie widać świadomie łamali przepisy. Nie żal.

        Zresztą nawet gdyby ktoś tam pojechał 70 zamiast 50, to i tak pj by nie stracił. Ludzie tam jeździli po 120, więc pretensję niech mają tylko do siebie.

        Kierowcy mają obowiązek znać przepisy.

  5. Anonim
    Odpowiedz

    No to zmienili na ” lepsze”.. Kpina!

  6. Piast
    Odpowiedz

    Ciekawe kto ważny tam mieszka, że sobie tak wycisza okolicę? W innych miejscach jakoś nie ma problemu z hałasem nawet jak można jechać szybciej.
    Może wybudować grubsze lub podwójne ekrany dzwiękochłonne?

  7. Franio
    Odpowiedz

    Co po tych ograniczeniach, skoro 99,99% przejazdów z niedozwoloną (powyżej prędkości dopuszczalnej) prędkością uchodzi bezkarnie?
    W strefach 30, czy obszarach zamieszkania to nawet rowerzyści przekraczają dopuszczalną prędkość.
    A co do ograniczeń na takich drogach, to nie podoba mi się to. Ale nie dlatego, że projektanci/organizatorzy ruchu nie mają racji, ale dlatego, że takie przykłady będą wykorzystywane jako przykład „bzdurnych” ograniczeń prędkości. I gdy następnym razem będzie np dyskusja o wysokości mandatów czy fotoradarach to nie będzie się mówiło o tych pędzących 80km/h pod szkołą, lecz o „głupich” ograniczeniach na bezkolizyjnych, dwujezdniowych drogach.

  8. gj
    Odpowiedz

    Kto to projektował? Jak droga ekspresowa może mieć ograniczenie z powodu hałasu?
    „Zlikwidowane zostanie ograniczenie prędkości do 90 km/h, jakie obowiązuje na odcinku od ul. Mgielnej w stronę granicy miasta. W tym przypadku, zostanie ono zamienione na 70 km/h.” Zdjęcie znaku 90 i postawienie 70 to nie likwidacja ograniczenia tylko jeszcze większe ograniczenie.
    Niestety chyba wszystkie te reguły wprowadzane są bez większego przemyślenia. Cały ten węzeł i zasady na nim panujące powinny zostać dokładnie zaplanowane przed jego budową. Ponownie pytam co to za ekspresówka z prędkością maksymalną 70 km/h???

    1. nintendo64
      Odpowiedz

      W tym miejscu gdzie będą zmiany to już dawno nie jest droga ekspresowa.

      1. Waldek
        Odpowiedz

        To tylko kwestia oznakowania. Technicznie jest wybudowana w standardzie drogi ekspresowej. I za pieniądze na drogę ekspresową. Jako podatnicy finansujący ten interes, mamy prawo oczekiwać czegoś innego.

  9. Krokodił Giena
    Odpowiedz

    Hałas nie może być powodem ograniczania prędkości. Od tego typu uciążliwości i innych zagrożeń są odpowiednie znaki zakazu ruchu dla poszczególnych grup pojazdów. Ograniczanie prędkości związane winno być wyłącznie z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy