Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lubelszczyzna może stać się zagłębiem elektrowni wiatrowych. Posiada jedne z najlepszych warunków w Polsce

Zdaniem naukowców oraz ekspertów, województwo lubelskie posiada znakomite warunki wietrzne, co daje ogromny potencjał do rozwoju farm wiatrowych. W najbliższych latach może powstać od 10 do 20 tego typu obiektów posiadających nawet 200 wiatraków.

Jednym z tematów, jaki poruszano podczas odbywającej się niedawno w Lublinie konferencji „Lubelskie zagłębiem energetycznym Polski?”, była sprawa potencjału naszego regionu co do budowy elektrowni wiatrowych. Uczestnicy wydarzenia, wśród których znajdowali się m.in. politycy, samorządowcy oraz przedstawiciele biznesu i nauki dyskutowali nad tym, czy region ma szanse stać się zapleczem energetycznym Polski i jak na rozwój polskiego rynku energii wpłynie przygraniczne położenie tego regionu. Lubelszczyzna ma ogromne możliwości rozwoju w zakresie Odnawialnych Źródeł Energii i możliwości współpracy w zakresie energetyki z Ukrainą.

Jak wskazywano, województwo lubelskie to posiada jedne z najlepszych warunków wietrznych w Polsce. Poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Tobiszowski podkreślał, że w najbliższych latach energia w dalszym ciągu będzie pochodziła z konwencjonalnych źródeł, czyli ma być wytwarzana z węgla kamiennego, jednak z biegiem czasu będzie się to zmieniać. A Lubelszczyzna posiada znakomite warunki wietrzne i dobre nasłonecznienie, dzięki czemu już teraz należy myśleć o dynamicznym rozwoju energetyki wiatrowej oraz fotowoltaiki.

Eksperci wskazywali, że obecnie na terenie województwa lubelskiego produkowane jest zaledwie 2 proc. krajowej energii elektrycznej. Dla porównania w regionie wytwarzane jest aż 4 proc. PKB, mieszka w nim 5 proc. ludności Polski i zajmuje ono aż 8 proc. powierzchni kraju. W związku z tym, przed naszym regionem ma być energetyczna przyszłość. Wszystko dlatego, że całkowity, jednak w chwili obecnej jeszcze teoretyczny, potencjał terenów dogodnych do budowy elektrowni wiatrowych wynosi 2 tys. km kw., czyli 8 proc. powierzchni województwa. To sprawia, że Lubelszczyzna bez problemu może zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne i niezależność od rosyjskich surowców.

Zwłaszcza, że mieszkańcy regionu mają być za budową kolejnych farm wiatrowych. Naukowcy z Instytutu Staszica przeprowadzili niedawno badania, w których pytali o stosunek do rozwoju odnawialnych źródeł energii w ich regionie. Jako przykład wskazano powiat kraśnicki, gdzie zdecydowana większość osób opowiedziało się za tego typu inwestycjami. Obecnie na Lubelszczyźnie znajduje się ok. 100 wiatraków, w większości skupionych w 8 farmach wiatrowych. Trwa też budowa kolejnych. W najbliższych latach może powstać od 10 do 20 farm posiadających nawet 200 wiatraków. Nie bez znaczenia ma tu być również korzyść dla gmin. Budowa farmy wiatrowej daje nowe miejsca pracy oraz dodatkowe wpływy do budżetu.

(fot. archiwum)

51 komentarzy

  1. erty
    Odpowiedz

    nic nie bedzie jak zawsze z bursztynem w niedzwiadzie i gaz lupkowy kolo chelma rejowca

    1. jasio
      Odpowiedz

      o, prorok

  2. Cyc
    Odpowiedz

    Gdzie te wiatraki postawią każdy chce tylko nie koło swojego domu

    1. aaa
      Odpowiedz

      No w mieście nie postawią , ale już poza to bujta się i protestujta, 500 metrów od domku/willi i o co chodzi na problem.

  3. Ksionc
    Odpowiedz

    Nawet jak postawią i milion wiatraków, to i tak cena za energię nie zmniejszy się nawet o grosz…

  4. Adam
    Odpowiedz

    Na Lubelszczyźnie tylko fotowoltaika a wiatraki tylko nowego typu małe do 20kw

  5. Taka jest prawda
    Odpowiedz

    PiS zniszczył farmy wiatrowe. Cała ekologię. Teraz będzie można palić śmieciowym zanieczyszczonym węglem który jest odpadem.
    Do tej pory Lubelszczyzna i reszta polski miała najbardziej zatrute powietrze w całej Europie od jesieni do wiosny. Teraz zabranie skali..
    Co 2osoba będzie miała raka w przyszłości.

    1. J
      Odpowiedz

      Tak jest zakłamana bolszewicko-ekoświrowa prawda.

    2. olo
      Odpowiedz

      już zajęło ci mózg

  6. taka prawda
    Odpowiedz

    szkoda że pomija się fakt utylizacji, a raczej składowania łopat wiatraka w ziemi, bo nie ma jak tego goo@wna utylizować. W USA jakaś firma kruszy te łopaty i dodaje do spalania w piecach do cemetowni, a my po 5 latach będziemy składować w kopalniach.

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      Dlaczego po 5 latach? Czy przypadkiem trwałość łopat nie jest dłuższa?

  7. 447
    Odpowiedz

    W Horodyszczu kiedy ruszą?

  8. zb. wac
    Odpowiedz

    tylko nikt nie mowi ze prad z wiatrakow duzo drozszy niz z elketrowni weglowej atomowej wodnej etc

    1. jasio
      Odpowiedz

      tak jest droższy : o jeden kilometr.
      To jest ten sposób porównania kosztu…

  9. andrzej
    Odpowiedz

    prosze zobaczyc na you tube wyklad prof. Jurkiewicza o szkodliwosci wiatrakow- wiatraki to syf nikt nie chce mieszkac w poblizu wiatrakow nieruchomosci wielokrotnie tanieja w poblizu, dzielek nikt nie chce kupic bo nikt nie chce sie budowac – prosze zapytac ludzi przy wiatrakach jak b. sie mecza zwlaszcza tych co walcza z chalasem-wiatraki min. 3km od domu

    1. Staś
      Odpowiedz

      Szanowny Panie
      Do turbiny wiatrowej mam ok. 1-1,5 km, nie odczuwam żadnych uciążliwości z tym związanych. Zero hałasu, ptactwo też jest obecne pomimo wielu wymysłów jakie można było usłyszeć od podobnych do Pana osób.
      Pozdrawiam cieplutko i życzę wytrwałości w poznawaniu świata.

    2. QWERTY
      Odpowiedz

      Skoro walczysz z „chalasem”, to walcz dalej. Tylko od wiatraków się odpierwiastkuj, bo pierwszą bzdurą PIS było zatrzymanie rozwoju elektrowni wiatrowych, a kolejną zatrzymanie rozwoju fotowoltaiki. Na odblokowanie pierwszego źródła energii czekaliśmy jakiś czas. Mam nadzieję, że opamiętanie dotyczące drugiego źródła przyjdzie wcześniej.

      1. jasio
        Odpowiedz

        przecież zmieniają prawo – przyznali, że za poprzednią zmianą (ograniczeniami w budowie farm wiatrowych) stało lobby węglowe.
        I wszystko jasne: jaką ekspertyzę zamawiasz, taką dostajesz

    3. Do-Andrzej
      Odpowiedz

      to jest stek bzdur. Człowieku weź się w garść. Nie bądź wiejskim oszołomem.

      1. J
        Odpowiedz

        A ty nie bądź miastowym oszołomem i zakłamańcem.

      2. zb. wac
        Odpowiedz

        ja tylko proponuje przeczytac i wyciagnac wnioski panie s.

        1. Rami
          Odpowiedz

          Teraz kazdy wioskowy g… moze nagrac i zamiescic w internecie co mu sie podoba

  10. Yy
    Odpowiedz

    To może zaczną od modernizacji linii przesyłowych , które nie wytrzymują już energii z fotowoltaiki. W innych województwach często się spotyka zatrzymane wiatraki bo nie ma gdzie oddać tej energii w ciągu dnia .

    1. profesor mniodek
      Odpowiedz

      to trzeba budować elektrownie szczytowo-pompowe

      1. jasio
        Odpowiedz

        trzeba
        tylko, trochę to potrwa

      2. J
        Odpowiedz

        I ładować akumulatory do wibratorów!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia