Jak przekazała nam firma Panek jeden z użytkowników usługi wynajął hybrydowy pojazd marki Toyota Yaris w podwarszawskiej miejscowości Konstancin Jeziorna, by udać się wraz z żoną po zakupy.
Podczas regulacji fotela poczuł pod nim dziwny przedmiot, który okazał się plik banknotów. Klient skontaktował się z Biurem Obsługi Klienta firmy zgłaszając zaistniałą sytuację. Chwilę później, gdy do auta dołączyła jego żona, obok siedzenia pasażera odnalazła drugi zwój pieniędzy.
Małżeństwo ponownie skontaktowało się z infolinią, zgłaszając kolejne znalezisko. Łączna suma pozostawionych pieniędzy wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sprawa od razu została zgłoszona na policję, natomiast pracownicy przekazali pieniądze do Biura Rzeczy Znalezionych m.st. Warszawa.
Panek CarSharing poszukuje osoby, która pozostawiła tak dużą sumę w samochodzie. Jeśli zgubione pieniądze należą do Ciebie, napisz wiadomość na: [email protected] podając szczegóły wynajmu oraz opis całej sytuacji.
(fot. Panek)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To napewno kradzione, z jakiegos napadu, ktoś chciał pozbyć się dowodów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobra reklama 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Musi diler.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No panie władzo celebryci zrobili u mnie troszkę zakupów i tak się nazbierało te parę groszy. Dla niepoznaki jeżdżę pankiem a, że coś tam jeszcze zostało nad ranem to i zapomniało mi się o utargu… tylko jak się do tego przyznać? ; )
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to ciekawe w sumie, pytanie czy forsa była legalna? Bo kto chowa pod dwoma siedzeniami legalną forsę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie. Legalną forsę chowa się pod jednym siedzeniem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na 100% byli to arabowie. Nas nie stać na to aby zostawiać taką gotówkę w samochodach, oni tak bo kąpią się w ropie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Albo ktoś z bliższego Wschodu. Niektórzy z nich też się kąpią w ropie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba wódzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W ropie kąpią się niektórzy, w wódzie reszta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i gazem się inhalują
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że są jeszcze uczciwi ludzie. Szacun.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli będzie znaleźne 10 % ????????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A zdjęcie tytułowe artykułu przedstawia Lublin. Tylko taki nieco oddalony o jakieś 170 km.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin? JA widzę Warszawę i Pałac Kultury w oddali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pojazdy na minuty jeżdżą po całym kraju, w pojeździe mógł się także znajdować klient z naszego regionu. Taka ciekawostka, pojazdy te z Lublina mogą też dojechać do Warszawy … 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie, w końcu każdy by zapłacił jakieś 200-250 zł za wynajem toyoty yaris na 2 godziny i przejazd 180km
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może nie każdy, ale uwierz, że nie brakuje takich. Co tydzień widze Toyotę Panka z Warszawy zaparkowaną pod blokiem. Sam się zastanawiam czy nie bardziej by sie komuś opłacało wziąć jakieś auto w leasing czy nawet kupic swoje, niż jeżdzić co tydzień w obie strony i płacić Pankowi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cóż, wystarczy porozmawiać z taksówkarzami. Wyjaśnią oni, jak wiele jest osób, które płacą o wiele więcej i taksówką jadą z Lublina do stolicy. Nie jest to nic dziwnego.