Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Krowy wybrały wolność i uciekły do lasu. Spodobało im się i nie zamierzają wracać (zdjęcia)

Stado krów uciekło z gospodarstwa. Na swój nowy dom zwierzęta wybrały las. Żywią się na pobliskich polach i wcale nie kwapią się do rezygnacji z beztroskiego życia na wolności.

Od pewnego czasu w jednym z lasów w okolicach miejscowości Telatyn w powiecie tomaszowskim, można spotkać…krowy. Nie jest to jednak żadna inicjatywa leśników w postaci wprowadzenia nowego gatunku zwierząt na te tereny. Pracownicy nadleśnictwa przyznają, że sami byli mocno zaskoczeni, kiedy dotarła do nich ta informacja.

Oczywiście w pierwszej kolejności postanowili sprawdzić, czy to wszystko polega na prawdzie. Wszak luźno żyjące stado krów, które za swój dom wybrało leśne ostępy, to niecodzienna sytuacja nie tylko jeżeli chodzi o nasz region, lecz również w skali całego kraju. Po kilku dniach prowadzonych obserwacji wyszło na jaw, że rzeczywiście w lesie żyją krowy.

– Ku naszemu zdumieniu okazało się, że na skraju obszaru leśnego przebywa pięć krów. Okoliczne pola stanowiły dla tych zwierząt miejsce żerowania, natomiast pod okapem drzewostanu znajdowały one spokojne schronienie – opowiada strażnik leśny w Nadleśnictwie Mircze, Jerzy Mączka.

Jakby tego było mało, strażnicy natrafili na zbudowaną w lesie zagrodę. Jej oględziny wykazały, że powstała ona w celu schwytania zwierząt. W środku znajdowało się nęcisko, jednak krowy wcale nie zwracały na nie uwagi. Ponieważ nikt nie zgłaszał się do nadleśnictwa w tej sprawie, a podczas tworzenia zagrody dokonano zniszczeń w uprawach leśnych, strażnicy wraz z policjantami rozpoczęli poszukiwania właściciela zwierząt.

Szybko ustalono, że zbiegłe zwierzęta pochodzą ze znajdującej się w pobliżu hodowli krów francuskiej rasy Limousine. Leśnicy wskazują, te posiadają one doskonałą kondycję i bardzo dobre zdolności adaptacyjne. Dlatego też tak świetnie zaaklimatyzowały się na leśnym terenie.

– Zwierzęta przebywają w stanie półdzikim, co wzmaga ich czujność względem człowieka i utrudnia skuteczne wyłapanie. Kilkukrotne próby odłowu zwierząt nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, pomimo, że uczestniczyło w nich ok. 30 osób – tłumaczy komendant Posterunku Straży Leśnej, Wojciech Masłosz.

Krowy cały czas przebywają w lesie, zaś ich właściciele szukają sposobu na ich schwytanie. Jednak nie jest to takie proste. Wszystko dlatego, że zwierzętom wyjątkowo spodobała się to miejsce i na razie nie kwapią się do rezygnacji z beztroskiego życia na wolności.

(fot. Nadleśnictwo Mircze)

25 komentarzy

  1. Witold Janusz
    Odpowiedz

    „Z transportu uciekły”

  2. Franio
    Odpowiedz

    Takie z nich bizony, jak z naszych wiejskich chłopaków rajdowcy w ćwierćwiecznych aŁdicach.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia