Od pewnego czasu w jednym z lasów w okolicach miejscowości Telatyn w powiecie tomaszowskim, można spotkać…krowy. Nie jest to jednak żadna inicjatywa leśników w postaci wprowadzenia nowego gatunku zwierząt na te tereny. Pracownicy nadleśnictwa przyznają, że sami byli mocno zaskoczeni, kiedy dotarła do nich ta informacja.
Oczywiście w pierwszej kolejności postanowili sprawdzić, czy to wszystko polega na prawdzie. Wszak luźno żyjące stado krów, które za swój dom wybrało leśne ostępy, to niecodzienna sytuacja nie tylko jeżeli chodzi o nasz region, lecz również w skali całego kraju. Po kilku dniach prowadzonych obserwacji wyszło na jaw, że rzeczywiście w lesie żyją krowy.
– Ku naszemu zdumieniu okazało się, że na skraju obszaru leśnego przebywa pięć krów. Okoliczne pola stanowiły dla tych zwierząt miejsce żerowania, natomiast pod okapem drzewostanu znajdowały one spokojne schronienie – opowiada strażnik leśny w Nadleśnictwie Mircze, Jerzy Mączka.
Jakby tego było mało, strażnicy natrafili na zbudowaną w lesie zagrodę. Jej oględziny wykazały, że powstała ona w celu schwytania zwierząt. W środku znajdowało się nęcisko, jednak krowy wcale nie zwracały na nie uwagi. Ponieważ nikt nie zgłaszał się do nadleśnictwa w tej sprawie, a podczas tworzenia zagrody dokonano zniszczeń w uprawach leśnych, strażnicy wraz z policjantami rozpoczęli poszukiwania właściciela zwierząt.
Szybko ustalono, że zbiegłe zwierzęta pochodzą ze znajdującej się w pobliżu hodowli krów francuskiej rasy Limousine. Leśnicy wskazują, te posiadają one doskonałą kondycję i bardzo dobre zdolności adaptacyjne. Dlatego też tak świetnie zaaklimatyzowały się na leśnym terenie.
– Zwierzęta przebywają w stanie półdzikim, co wzmaga ich czujność względem człowieka i utrudnia skuteczne wyłapanie. Kilkukrotne próby odłowu zwierząt nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, pomimo, że uczestniczyło w nich ok. 30 osób – tłumaczy komendant Posterunku Straży Leśnej, Wojciech Masłosz.
Krowy cały czas przebywają w lesie, zaś ich właściciele szukają sposobu na ich schwytanie. Jednak nie jest to takie proste. Wszystko dlatego, że zwierzętom wyjątkowo spodobała się to miejsce i na razie nie kwapią się do rezygnacji z beztroskiego życia na wolności.




(fot. Nadleśnictwo Mircze)
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
krowy na wypasie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Z transportu uciekły”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie z nich bizony, jak z naszych wiejskich chłopaków rajdowcy w ćwierćwiecznych aŁdicach.