Podczas forum poświęconego bezpieczeństwu i obronności, które odbyło się dziś w Brukseli, unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia płynące ze strony Rosji. W swoim wystąpieniu odniósł się zarówno do sytuacji na Ukrainie, jak i do niedawnego zabójstwa rosyjskiego artysty oraz krytyka Kremla Siemiona Skriepeckiego.
Zdaniem litewskiego polityka śmierć dysydenta miała mieć związek z jego działalnością artystyczną. Skriepecki zasłynął z prac ośmieszających rosyjskie władze, w tym prezydenta Władimira Putina. Komisarz podkreślił, że podobne incydenty mogą w przyszłości zdarzać się częściej również na terenie państw europejskich.
Kubilius ocenił, że Kreml nie rezygnuje z agresywnej polityki mimo trudności napotykanych na froncie ukraińskim. Według niego rosyjskie działania obejmują nie tylko operacje wojskowe, ale także prowokacje wymierzone w kraje należące do NATO, szczególnie te położone na wschodniej flance Sojuszu.
W trakcie przemówienia odniósł się również do ataków na ukraińskie miasta i obiekty o znaczeniu historycznym. Jako przykład wskazał ostrzał kijowskiej Ławry Peczerskiej, jednego z najważniejszych zabytków sakralnych Ukrainy. W jego ocenie tego rodzaju działania pokazują lekceważenie dla dziedzictwa kulturowego i religijnego.
Komisarz zaznaczył, że mimo sukcesów odnoszonych przez Ukrainę nie można mówić o osłabieniu rosyjskiego potencjału militarnego. Według niego Rosja nadal dysponuje znacznymi możliwościami produkcji uzbrojenia, a rozwój technologii bezzałogowych może stanowić poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa całego kontynentu.
W swoim wystąpieniu Kubilius poruszył także kwestię gotowości państw NATO do wspólnej obrony. Podkreślił, że Moskwa może próbować sprawdzać determinację państw członkowskich i wiarygodność artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną pomoc w przypadku zbrojnej napaści na jednego z sojuszników.
Do zabójstwa Siemiona Skriepeckiego doszło 15 czerwca w Białej Podlaskiej. Napastnik miał oddać kilka strzałów w kierunku 44-letniego artysty. W związku ze sprawą zatrzymano 36-letniego obywatela Gruzji, wobec którego sąd zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy. Mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Skriepecki, występujący również pod nazwiskiem Robert Kuzowkow, mieszkał w Polsce od 2021 roku. Jego twórczość często uderzała w autorytarne reżimy i ich przywódców. Oprócz Putina krytykował także Alaksandra Łukaszenkę oraz Ramzana Kadyrowa, zdobywając rozpoznawalność w środowiskach opozycyjnych wobec Kremla.
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gonić ich wszystkich bo za pare dolarów są gotowi zrobić wszystko i wiadomo że chodzi o czerwonoczarnycha a wy kozacy internetowi jeszcze tylko podsycacie tą atmosfere… za 5 lat jak wjedzie na waszych rosomakach ta dzicz stepowa to zrozumiecie w jakim położeniu geopolitycznym jestescie… POLINIACY znowy was nabierają na prezydenta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zagrożeniem dla nas jest dzicz która została ściągnięta przez komunistyczny eurokołchoz, tylko Janusze tego nie widzą i nie rozumieją
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Największym zagrożeniem dla nas Polaków są politycy że swoimi durnymi pomysłami. Ot i cała prawda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie są polskie służby? Aha likwidują doskonały do .śledzenia takich pegasus? teraz Izrael nie chce nam dać aktualizacji do pegasusa i służby państwa są bezradne a my mamy powody do strachu. Dlatego za rok wszyscy popieramy PiS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no i zagrożenie z PISu sprzedawczyki rosji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Adger Noi i od towarzysza marszałka Wołodii Cz i Romana Giertycha, którzy mają kumpli na Kremlu. Robią z nimi dobre dla siebie a niekorzystne dla Polski interesy. I dzięki nim być może znany jest każdy ruch w Polsce. To reżimowe media Tuska celowo przemilczają.