Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jaroszewice: Kierowca zbiegł po dachowaniu auta, po chwili wpadł w ręce policjantów

W sobotę wieczorem pod Bełżycami dachowało auto. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 19 na trasie pomiędzy Bełżycami a Babinem. Mężczyzna jadący fordem stracił panowanie nad kierownicą a jego pojazd wypadł z drogi i dachował. Przed przybyciem służb ratunkowych osoby opuściły auto o własnych siłach.

Jak nam przekazano, fordem podróżowały trzy osoby, jednak kiedy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe przy pojeździe znajdowały się dwie z nich. Kierowca oddalił się od rozbitego pojazdu. Po kilkudziesięciu minutach był już w rękach policjantów.

Mężczyzna odmówił badania trzeźwości alkomatem, więc został przewieziony do szpitala gdzie pobrano od niego krew.

Informację o zdarzeniu i zdjęcie przesłał nam Czytelnik Mariusz – Dziękujemy!

2014-10-19 16:06:58
(fot. Czytelnik Mariusz)

18 komentarzy

  1. Ulka
    Odpowiedz

    jak macie troche sumienia to napiszcie przynajmniej kto kierowal szkoda Marchewy

  2. bruno
    Odpowiedz

    Annax
    właśnie bujdy to ty siejesz
    kierowcą był Marcin .R. i on najbardziej ucierpiał i znajduje się w szpitalu na kraśnickich

  3. Annax
    Odpowiedz

    Co Wy gadacie ? Ludzie!!!!!! Po pierwsze było to potrącenie pieszego, po trzecie w aucie jechały 4 osoby!!! Po 3 kierowca nie jest w ciężkim stanie, bo idiota był pijany i jako pierwszy wylazł z auta z zakrwawioną twarzą i nic mu nie było zresztą jak wszystkim pozostałym pasażerom. Jedynie ucierpiał tu biedny (nietrzeźwy) pieszy!!!!!!!!!!!!!!! Gadacie ludzie głupoty nic nie wiedząć! Tak powstają bujdy!!! FUJARY!

    1. Bełżyczanka
      Odpowiedz

      Annax żadnego pieszego tam nie było….kierowca był przygnieciony przez ten samochód, leży w ciężkim stanie w szpitalu na Kraśnickiej, oddycha za niego respirator…..może jedź sprawdź….przy okazji krew oddasz….To że był pod wpływem alkoholu to duży błąd ale każdemu należy się druga szansa od życia.

  4. Tojtoja
    Odpowiedz

    Chyba nie był bardzo pijany jak jeszcze udało się pobrać krew, a nie czystą gorzałę

  5. PRL
    Odpowiedz

    Tak oczywiście szok to się ma a wtedy najczęściej. Człowiek nieruchomieje odcina się lub chodzi jak lunatyk. A ten cwany lis myślał że zdąży uciec do swojej nory w tym przypadku zagrody wiejskiej.

  6. ssss
    Odpowiedz

    Z tego co ja widziałem i słyszałem to Panowie z auta byli napruci jak Messerschmitty – nawet oskalpowana głowa nie przeszkadzała w rozmowach przez telefon.

  7. bruno
    Odpowiedz

    kierowca w cięzkim stanie walczy o życie nie zbiegł kto to pisze ? ludzie ten portal to kpina

    1. obiektywny niezwyczajny ale fajny
      Odpowiedz

      Widać że g**no wiesz i g**no widziałeś.

  8. ?
    Odpowiedz

    A przed dachowaniem nie potrącił przypadkiem pieszego?

    1. Tojtoja
      Odpowiedz

      Ja też znam szczegóły wypadku, ale nie chcę się chwalić.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy