Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jacek Bury zapewnia, że zrobi wszystko, aby ustalić, kto jest odpowiedzialny za takie traktowanie obywateli. Zapowiedziano już kolejny protest

Senator Jacek Bury wyjaśniał dzisiaj szczegóły wczorajszych zdarzeń, jakie miały miejsce podczas protestu przedsiębiorców w Warszawie. Jest też zapowiedź kolejnego, jeszcze liczniejszego protestu, który zaplanowano za tydzień.

Nie milkną echa sobotniego protestu przedsiębiorców, jaki miał miejsce w Warszawie. Po godzinie 15 właściciele firm pojawili się na Placu Zamkowym zamierzając przejść pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości oraz pod Sejm. W ten sposób chcieli pokazać swoje niezadowolenie z działań polityków partii rządzącej. Jak wyjaśniają protestujący, opinii publicznej przekazywane są informacje na temat ogromnego wsparcia, jakie rząd ma przekazywać firmom, które ucierpiały w związku zamrożeniem gospodarki wprowadzonym na skutek epidemii koronawirusa. Tymczasem jak zapewniają przedsiębiorcy, w większości przypadków nie otrzymali oni ani grosza, bądź też pomoc ta w żaden sposób nie jest w stanie poprawić ich trudnej sytuacji. Demonstracja została jednak zatrzymana przez policję.

Funkcjonariusze najpierw zaapelowali o rozejście się, kiedy to nie przyniosło skutku, zaczęło dochodzić do przepychanek. Przedsiębiorcy zapewniali, że ich demonstracja jest pokojowa oraz mają na nią zezwolenie sądu. Warszawscy policjanci jednak stanęli na stanowisku, że zgromadzenie jest nielegalne. Jak tłumaczył rzecznik jednostki, postanowienie Sądu Apelacyjnego na które powołuje się organizator, dotyczyło tylko kwestii proceduralnych. Pozostaje ono jednak bez wpływu na obowiązujący generalny zakaz organizowania zgromadzeń, o którym mowa w art. 3 ustawy prawo o zgromadzeniach wynikający z Rozporządzenia Rady Ministrów. Chodzi o zakaz organizowania zgromadzeń podczas epidemii. W wyniku działań, zatrzymanych zostało ponad 380 osób, z których na 150 osób nałożono mandatów, a wobec kolejnych 220 sporządzono wnioski o ukaranie do sanepidu.

Jednak największe poruszenie wywołała sprawa senatora z naszego regionu Jacka Burego. Wczoraj polityk ogłosił za pomocą mediów społecznościowych, że został przez policjantów zatrzymany i wepchnięty do radiowozu. Zapewniał, że tłumaczył policjantom, iż jest senatorem oraz pokazywał legitymację. Niebawem rzecznik stołecznej komendy wydał oświadczenie, w którym zapewniał, że Jacka Burego nikt nie zatrzymywał, tylko sam on wszedł do radiowozu oraz nie chce go opuścić. Wywołało to wielkie oburzenie wśród społeczeństwa, gdyż w sieci zaczęły pojawiać się nagrania prezentujące, jak senator jest wpychany do radiowozu. Później rzecznik dodał, że policjant nie wiedział, że ma do czynienia z osobą z immunitetem. Senator bowiem okazał legitymację innemu funkcjonariuszowi. Policjanci zaś nie muszą znać wszystkich senatorów. Dodatkowo wcześniej kierowali oni komunikaty do uczestników zgromadzenia, w tym do osób posiadających immunitet. Osoby, które zdecydowały się na pozostanie w miejscu działań, miały zaś zrobić to świadomie i wziąć na siebie ryzyko.

W niedzielę senator Jacek Bury zwołał w tej sprawie konferencję, na której przypomniał, że przedsiębiorcy są fundamentem naszej gospodarki oraz naszego kraju. Są bardzo ważni dla rzeczywistości gospodarczej, gdyż to oni generują przychód, dają miejsca pracy i zasilają budżet. Jak tłumaczył, na wczorajszym proteście pojawił się, gdyż wiedział, że nasza władza może nie cofnąć się przed niczym i może tam być bardzo niebezpiecznie. Dlatego chciał tam być, aby nadzorować działania policji oraz władz, aby nikomu nie stała się krzywda. Dotarł na Plac Zamkowy 30 minut po rozpoczęciu protestu.

-Okazało się, że jest tam kilka osób, które są otoczone kordonem policjantów. Po pewnym czasie jeden z manifestantów został siłą wyciągnięty z tego kordonu. Stanąłem w jego obronie, gdyż człowiek ten niczego nie zrobił i nie był agresywny. Po prostu mówił, co mu się nie podoba w obecnej władzy. Jako senator wyciągnąłem legitymację, powiedziałem, że jestem senatorem Rzeczypospolitej Polskiej i chciałem powstrzymać te brutalne działania policji. Zostałem tak samo potraktowany jak ten człowiek. Zaciągnięto mnie do suki policyjnej, podcięto nogi i wrzucono mnie do środka. Możecie państwo wierzyć policji, która mówi, że sam się tam włamałem i okupowałem ten samochód, lub popatrzeć na nagrania i relacje świadków. W internecie jest tego mnóstwo – wyjaśnia Jacek Bury.

Senator dodał również, że prawdą jest, iż nie chciał wyjść z radiowozu. Jak tłumaczy nalegał, aby przyszedł dowódzca i powiedział, kto wydał rozkaz takiego brutalnego traktowania ludzi, kto wydał rozkaz lekceważenia i uderzenia senatora Rzeczypospolitej Polskiej.

– Nie chodzi tu o mnie. Chodzi o traktowanie obywateli. Wiem, że wśród funkcjonariuszy jest wielu porządnych ludzi. Nawet ci, którzy siedzieli tam ze mną w tym samochodzie zachowywali się w sposób godny. Ale mieliśmy też do czynienia z jakimiś nadgorliwcami. Nie wiem z jakiego powodu wykonywali ślepo rozkazy, nie wiem też czyje to były rozkazy. Będziemy próbowali to ustalić w najbliższym czasie. Podejmę wszelkie działania aby MSWiA udostępniło mi wszelkie nagrania z tej manifestacji oraz wszelkie protokoły, abyśmy sprawdzili kto jest odpowiedzialny za tą sytuację. Jest to niedopuszczalne, aby w ten sposób pacyfikowano polskich obywateli, którzy w sposób godny i spokojny protestują przeciwko władzy – dodaje Jacek Bury.

Z kolei Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji w przesłanym do nas oświadczeniu zapewnia, że nadal obowiązują ograniczenia dotyczące gromadzenia się, a także przepisy sanitarne takie jak obowiązek zachowania odpowiedniej odległości pomiędzy osobami oraz obowiązek noszenia maseczek. Rygory te mają chronić wszystkich obywateli przed rozwojem zagrażającej zdrowiu i życiu ludzkiemu epidemii. Próba złamania tych zasad w dniu wczorajszym w Warszawie spotkała się ze stanowczą reakcją Policji. Działania te uznał za w pełni profesjonalne i podjęte w ważnym interesie publicznym. Dodał również, że zastosowane środki porządkowe były zaś adekwatne do zaistniałej sytuacji.

Dzisiaj w Warszawie odbyła się także wspólna konferencja lidera Agrounii Michała Kołodziejczaka i Pawła Tanajno, który stoi na czele „Strajku Przedsiębiorców”. Sobotnie wydarzenia określili oni mianem „pisowskiej represji” oraz zapowiedzieli, że w najbliższych tygodniach będzie coraz więcej tego typu akcji. Dodatkowo mają się w nie włączać m.in. nauczyciele, lekarze rezydencji, a także wszystkie grupy, które mają dość łamania praw obywatelskim pod pozorem epidemii. Paweł Tanajno dodał, że będzie to trwać „dopóki ten rząd nie ustąpi”. Kolejny protest został zapowiedziany na najbliższą sobotę. „Za tydzień będzie nas 50 tysięcy, a za dwa, 100 tysięcy. I nikt nas nie powstrzyma, bo w całej Polsce jest 100 tysięcy policjantów – zapewniali wspólnie Kołodziejczak z Tajano.

(fot. Jacek Bury)

84 komentarze

  1. anty-głupek
    Odpowiedz

    ani grosza dla nich – „piniędzy ni ma”

  2. TR
    Odpowiedz

    Śmieszne w tej sytuacji jest to, że Pan senator mówi o braku pomocy dla przedsiębiorców, a sam nie płaci w terminie za usługi transportowe wykonane dla jego firmy.

  3. bazyl
    Odpowiedz

    „Lublin 112” dajcie spokój, tu nie ma kogo promować. Nad tym senatorem to trzeba płakać, bo wstyd całej naszej Lubelszczyźnie przynosi. Niech się w końcu wezmą do pracy, a nie kabarety w senacie i na ulicach odwalają.

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Następnym razem zażąda usuwanie niekorzystnych komentarzy.

    2. a.dewa
      Odpowiedz

      100/100 lublin 112 ma swoje preferencje lewicowe wiec nie moze sie powstrzymac od tendencyjnych artykułow z sugestia! a koń jaki jest kazdy widzi! wszyscy wiedz kwarantanna -on bez maski zakaz zdromadzen a on je łamie przedsiebiorcow prawdziwych kilku a reszta to sped internetowy opozycji-tradycyjnie rozruby sa ich specjalnoscia okupacja sejmu etc. kazdy widzi i moze obiektywnie osadzić

  4. barabarabum
    Odpowiedz

    przestańcie kupować jego owoce i szybko zejdzie na ziemię

  5. Dźwiekowiec
    Odpowiedz

    Ku.. znowu wszystkie mikrofony do dezynfekcji!!.

  6. Taka prawda
    Odpowiedz

    Łysy weź nie świruj a poza tym gdzie masz maseczkę?.

    1. anty-głupek
      Odpowiedz

      powinien chodzi z papierową torbą

  7. Riko
    Odpowiedz

    Dlaczego nie bylo gumowych kul jak za PO, dowalic 30 000 tysiecy za manifestacje i brak maseczki

  8. Xxx
    Odpowiedz

    To jest początek końca pi su

    1. Kamil
      Odpowiedz

      Tych waszych końców PiS były miliony a PiS trwa i powiększa poparcie a wy lecicie na dno. Jakieś durne prowokacje z wpychaniem się do radiowozu i prowadzenie konferencji prasowej z radiowozu dobija całą PO i resztę tej durnej opozycji. A sprawa manipulacji Niedźwieckiego na liście trójki jest wiekiem do politycznej trumny całej opozycji. Polacy widzą na czym ma polegać walka opozycji z PiS. Teraz będą prowokacje, próby bijatyk.

    2. jerzy
      Odpowiedz

      Obyś się nie zdziwił. Puki co platforma tonie.

  9. Adolf
    Odpowiedz

    Oo, szybka reakcja ?

  10. Prezydent Bul
    Odpowiedz

    Jachirę też chcieli zaciągnąć ale się nie dała.

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Nie mogła się przebić 😉 co ona powiedziała, że facet jest silniejszy i wszedł?

    2. Obserwator
      Odpowiedz

      Jachira jest upośledzona wiec ja oszczędzili.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy