W ubiegłym tygodniu właściciel jednego z gospodarstw rolnych w miejscowości Stoczek w gminie Czemierniki w powiecie radzyńskim powiadomił lekarza weterynarii o problemie ze świniami. Mianowicie jedna z nich padła nie wykazując wcześniej objawów choroby. Zgodnie z przepisami od zwierzęcia pobrano próbki i wysłano je do Krajowego Laboratorium Referencyjnego w Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach.
Wyniki nie pozostawiały żadnych wątpliwości. Przyczyną padnięcia zwierzęcia był afrykański pomór świń. Jak informuje Główny Lekarz Weterynarii, gospodarstwie łącznie utrzymywanych było 10 świń. Z uwagi na zagrożenie, pozostałe zwierzęta zostały przeznaczone do zabicia i utylizacji.
Jednocześnie Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła wszystkie środki związane z likwidacją choroby. Chodzi o oczyszczenie i dezynfekcję gospodarstwa. Prowadzone jest też dochodzenie epidemiologiczne w celu ustalenia ASF w tym miejscu. Wyznaczono też obszary objęte ograniczeniami, czyli zapowietrzonego i zagrożonego w promieniu 10 km wokół ogniska.
To drugie w tym roku ognisko ASF na Lubelszczyźnie, a czwarte w Polsce. Pierwsze z nich wystąpiło w ubiegłym miesiącu w miejscowości Nowy Pawłów w gminie Janów Podlaski. W tym przypadku w gospodarstwie znajdowało się 68 świń.
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
heheh, zobaczcie na te komedie po ukośniku na ulubionym lewackim portalu ” jastrzebie-zdroj-chciala-pobrac-bilet-samochod-pojechal-sam-przez-parking-szpitala-st8556164″