Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dom Seniora czy apartamentowiec? Sąd uznał, że budynek nie jest użytkowany zgodnie z przeznaczeniem

To, o czym od początku alarmowali mieszkańcy osiedla, dostrzegł też sąd. W swoim orzeczeniu uznał, że już na etapie projektowania poczyniono kroki, aby budynek Domu Seniora był dostosowany do innego celu. Mieszkania w nim kupiło już 26 osób.

Sąd Okręgowy w Lublinie rozstrzygnął sprawę Domu Seniora, czyli budzącej bardzo dużo kontrowersji inwestycji spółdzielni LSM. Z orzeczenia sądu wynika, że obiekt ten nie jest użytkowany zgodnie z przeznaczeniem. Co więcej, już na etapie projektowania poczyniono kroki, aby budynek był dostosowany do innego celu. Sąd uznał również, że uchwała spółdzielni jest sprzeczna z prawem spółdzielczym, a także z dobrymi obyczajami. Co więcej, spółdzielnia nie podjęła żadnych skutecznych działań zmierzających do przystosowania budynku do właściwej funkcji.

Sprawa dotyczy budynku zbudowanego trzy lata temu przez spółdzielnię LSM przy ul. Pana Wołodyjowskiego 17. Miejscowy plan zagospodarowania pozwalał na lokalizację w tym miejscu jedynie obiektu użyteczności publicznej. Na początku jego nazwa brzmiała: „Dom Seniora – Dom Opieki Społecznej”. Budynek jest trzykondygnacyjny, w jego skład wchodzi 36 lokali mieszkalnych o powierzchni od 38 do 92 mkw., lokale użytkowe z przeznaczeniem na działalność socjalno-bytową i medyczną oraz podziemny garaż wielostanowiskowy. Jak wskazywała spółdzielnia, mieszkania miały być przeznaczone dla osób, które ukończyły 60. rok życia, posiadają uprawnienia emerytalne lub rentowe oraz dla niepełnosprawnych. Budynek wyposażony jest w dwie klatki schodowe z 2 windami zjeżdżającymi do podziemnego garażu wielostanowiskowego.

Mieszkańcy pobliskiego osiedla od początku sprzeciwiali się tej inwestycji wskazując, że zbudowany ma zostać apartamentowiec, a nie żaden Dom Opieki Społecznej. Spółdzielnia nazywając budynek w ten sposób, miała zaś omijać obowiązujące przepisy. Rzeczywiście, niebawem nazwę obiektu skrócono do „Domu Seniora” oraz zaczęto czynić starania o wydzielenie lokali do sprzedaży. Jednak Urząd Miasta nie zgodził się na takie rozwiązanie. Spółdzielnia się nie poddała i wprowadziła inne rozwiązanie. Przyjęta została specjalna uchwała, koszty podzielono przez metraż i zaczęto sprzedawać udziały. Jednostka była równa metrowi kwadratowemu. Klientów zachęcano „lokalizacją w środku zagospodarowanego, pełnego zieleni osiedla, w bliskim sąsiedztwie centrum miasta”, oraz „kameralnym, idealnie wpisującym się w okoliczny krajobraz budynkiem”.

Ostatecznie powstał spór między władzami LSM i częścią członków spółdzielni. Zwłaszcza, że zarząd spółdzielni, na którego czele stał wówczas prezes Jan Gąbka, chciał podobne budynki postawić jeszcze na osiedlach Piastowskim i Krasińskiego. Kiedy jednak sprawa wyszła na jaw, mieszkańcy mając świadomość prawdziwego przeznaczenia inwestycji, interweniowali zarówno u Prezydenta Miasta Lublin, jak też u Wojewody Lubelskiego czy też w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Dzięki temu miejscy urzędnicy nie wydali już na nie zgody podkreślając, że spółdzielnia chce w ten sposób ominąć zapisy planu zagospodarowania przestrzennego. Doszło do tego, że trzech mieszkańców osiedla zaskarżyło uchwałę spółdzielni do sądu. Wskazywali, że od samego początku celem władz spółdzielni było wybudowanie apartamentowca z mieszkaniami na sprzedaż, a nie żadnego „Domu Seniora”.

Orzeczenie sądu nie jest prawomocne. Spółdzielnia nie wyklucza złożenia apelacji. Wszystko dlatego, że choć inwestycję rozpoczęły poprzednie władze spółdzielni, to jednak ewentualne konsekwencje będzie musiał wziąć na swoje barki obecny zarząd. Może nawet dojść do tego, że właścicielom 26 mieszkań trzeba będzie zwrócić pieniądze.

(fot. LSM)

37 komentarzy

  1. W
    Odpowiedz

    Kompozytorów piękny nowy blok. Miał być akademikiem a wyszło jak wyszło.

    1. Ewa33
      Odpowiedz

      może i piękny, ale palił się już chyba 3 razy w ciągu roku

  2. Hrabianka
    Odpowiedz

    Nie mogę w to uwierzyć.Tych ludzi przecież szkoda, pieniądze zamrożone a chaty nie ma.Kredyty trzeba spłacać a sprawa będzie się ciągnąć latami. Wstyd.
    Cwaniactwo na każdym kroku.

      1. Hrabianka
        Odpowiedz

        No chyba że. W takim wypadku każdy ma to co chciał.

  3. To trzeba mieć niezłą emeryturę
    Odpowiedz

    No to seniorzy muszą mieć niezłą emeryturę, żeby tam zamieszkać… LSM chyba musi im dawać jakieś dofinansowanie, bo inaczej nie ma szans, by emeryt mogl mieszkac w takich apartamentach.

  4. Smuteczek.
    Odpowiedz

    A co tam u Piotra Kowalczyka? Jak tylko go zwolnili z aresztu to wywiało go za granicę, wrócił już tej emigracji? Czy zaszył się gdzieś gdzie go ekstradycja nie dosięgnie? A tak za niego p. Żuk ręczył… ajajaj.

    1. Way1980
      Odpowiedz

      nie ma co widać, że wychowanek PiS więc czego się po takim spodziewać – chociaż sama akcja CBA to ewidentnie zemsta za rozłam w lubelskich strukturach PiS którego Kowalczyk był prowodyrem….

      1. Smuteczek.
        Odpowiedz

        Typ człowieka nie ważne z kim, ważne aby do przodu. Wykalkulował sobie, że zrobi większą kasę i karierę u Żuka to się odkleił od PiS, dla takich ludzi „partie” nic nie znaczą. Czy on byłby z Pisu czy z PO czy został w PSL… tu sobie kamienicę kupił za 1,35 miliona, tam agencję reklamową założył dokładając swoją reklamozę to przestrzeni lublina. Kiedyś wróci…

    2. Jurny Stefan
      Odpowiedz

      Ciekawe, czy takie poręczenia mają jakąkolwiek wartość prawną i czy są konsekwencje dla poręczającego, jeśli delikwent zniknie. A swoją drogą dziwne, że facetowi nie nałożyli zakazu opuszczania kraju.

  5. Elesemiak
    Odpowiedz

    Gąbka jest za cwany, by oddać choćby grosz. 26 osób kupiło mieszkania… pomnóżcie to razy 400 000 i zobaczycie, ile to kasy.

    1. Wojtas
      Odpowiedz

      No fakt. Ponad 10 baniek do przytulenia. Nie ma szans, by ktoś to oddał. Wsiąkło jak w gąbkę….

  6. gg
    Odpowiedz

    Janie Gąbka oddaj pieniądze z własnego rachunku. Chciałeś nas wszystkich oszukać. Sąd Sądem a sprawiedliwość jest po naszej stronie.

  7. .....
    Odpowiedz

    To oto 'walczył’ prezes G. Wielce oburzony był na zabraniach mieszkańców osiedli jak wypowiadali się przeciwko tego rodzaju 'plombom’ na osiedlu zapychających je zupełnie. Po jego reakcji można było być pewnym że ma w tym interes .
    I dziadków wsadzicie na siłę czy rozbierzecie? Budynek 15m od szkoły stoi na dawnym boisku.
    Podobnie jak wieżowiec na os.Konopnickiej nad samym wąwozem . zero dojazdu auta są wszędzie ale kogo to obchodziło , zmieć plan zagospodarowania i wypieprzyć wieżowiec do chmur.

  8. Robert
    Odpowiedz

    Ta sprawa będzie się ciągnąć latami. Tyle kasy poszło w ten apartamentowiec, że tu się nikt łatwo nie podda. Pan Gąbka i zarząd LSM-u niech poszukają biegłych, którzy orzekną, że to jednak jest zwykły dom pomocy społecznej. I zawsze można znaleźć paru słupów-żuli na nominalnych właścicieli, a mieszkania sprzedać bogatym inwestorom i gra muzyka. To dobry interes, a zarząd LSM-u dobrze kombinuje.

  9. Gość
    Odpowiedz

    Jak rozumiem w przypadku zwrotu pieniędzy spółdzielnia będzie płacić odsetki?

    1. Karol
      Odpowiedz

      To jest inny proceder. Podstawiona osoba kupuje mieszkania z bonifikatą a potem są one sprzedawane w cenie z kosmosu. Tak samo było z lokalami na Krasińskiego. To nie LSM zarabia tylko towarzysze.

    2. Paweł
      Odpowiedz

      Ale dlaczego mają oddawać? Plan zagospodarowania mówi, że to jest obiekt użyteczności publicznej, wszelka dokumentacja też. Można kupić udziały w lotnisku, przychodni, domu kultury (jak ktoś chce się stać mecenasem) a oni kupili udziały w domu pomocy społecznej! Teraz niech wynajmują dziadkom lub sami zamieszkają w miłym towarzystwie. A jak będzie trzeba zrobić remont to będzie komu bo jest wielu hojnych udziałowców. Jak mają tyle kasy niech nie robią z siebie idiotów, że nie wiedzieli – a może to tylko idioci mają tyle kasy bo nikt normalny nie umie się dorobić. Cwaniakowali to teraz mają za swoje. U nas może tego nie ma ale w Warszawie na potęgę powstają domy na ogródkach działkowych a jak ich wywłaszczą będzie płacz i żądanie zwrotów pieniędzy za samowole budowlane.

  10. Stefan
    Odpowiedz

    Ale trzeba przyznać, że Jan Gąbka ma głowę do interesów – w papierach deklaruje budowę domu pomocy społecznej, a w rzeczywistości buduje apartamentowiec dla najbogatszych. Ja sam biedny nie jestem, ale jak usłyszałem cenę za te mieszkania, to aż mnie ścięło. To są domy dla oligarchów, a LSM tyle na tym zarabia, że szok.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy