Do bialskich policjantów zgłosiła się mieszkanka Białej Podlaskiej z informacją, że padłą ofiarą oszustwa. Kobieta relacjonowała, że otrzymała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika firmy zajmującej się handlem kryptowalutami. Mężczyzna oświadczył, że „przejęli” firmę z którą pokrzywdzona wcześniej współpracowała i są zobowiązani rozliczyć zaległe transakcje. Dodał, że kobieta otrzyma z tego tytułu zwrot gotówki. Miała być to suma około 30 tysięcy złotych.
Oszust tłumaczył, że musi zdalnie sterować jej komputerem. Kobieta wyraziła na to zgodę i postępowała zgodnie z instrukcjami oszusta. Zalogowała się też do poczty elektronicznej oraz konta bankowego. Mężczyzna twierdził, że do zwrotu należnej jej gotówki niezbędne jest założenie konta w kantorze internetowym. To on wykonywał szereg czynności prosząc ją o wpisanie otrzymanych kodów weryfikacji.
W pewnym momencie kobieta zorientowała się, że wykonany został przelew z jej środków zgromadzonych na koncie. Nie był to obiecany jej przelew zewnętrzy. Po zatwierdzeniu transakcji mężczyzna natychmiast się rozłączył. Próba oddzwonienia do niego nie powiodła się. Pokrzywdzona usłyszała komunikat, że nie ma takiego numeru.
Pokrzywdzona skontaktowała się z bankiem, aby zablokować możliwość korzystania z konta i karty kredytowej. Niestety z konta pokrzywdzonej zginęła kwota ponad 18 tysięcy złotych. Po tym kobieta o wszystkim powiadomiła policję.
(fot. pixabay.com – ilustracyjne)
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pazerność nie popłaca