Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Część pracowników Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej zakażona koronawirusem. Pacjenci poddani kwarantannie

Badania wykazały zakażenia koronawirusem u pracowników Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. W placówce wprowadzono kwarantannę.

W kolejnym lubelskim szpitalu badania wykazały zakażenie koronawirusem. Tym razem dotyczy to Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli. Dodatni wynik testu wyszedł u trzech osób z personelu placówki. Jak ustaliliśmy, na dzień dzisiejszy badania przeszło już 44 pracowników, obecnie wszystkie te osoby przebywają w kwarantannie.

Jak wyjaśnia nam rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Remigiusz Małecki, badaniami pod kątem zakażenia objęto również przebywających w placówce pacjentów. Obecnie poddano nimi 91 osób z czego 34 osoby objęto kwarantanną. Pomimo sygnałów, jakie otrzymywaliśmy, iż szefowa COZL pomimo kryzysowej sytuacji miała udać się na urlop, rzecznik zapewnia, że prof. Elżbieta Starosławska cały czas pracuje.

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej jest największym szpitalem onkologicznym na Lubelszczyźnie oraz jedynym pełnoprofilowym, wysokospecjalistycznym centrum onkologicznym zarówno w województwie lubelskim jak też we wschodniej Polsce. W ramach COZL funkcjonuje 13 oddziałów, w szpitalu pacjenci leczeni są na 284 łóżkach stacjonarnych i 19 łóżkach pobytu dziennego.

Jest to kolejna placówka, w której badania wykazały zakażenia koronawirusem. Jak już informowaliśmy, w ubiegłym tygodniu koronawirusa potwierdzono u dwóch pacjentów, którzy przebywali na różnych oddziałach internistycznym i neurologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Wynik pozytywny dały również badania kobiety przebywającej na oddziale reumatologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 przy ul. Jaczewskiego. Zakażona okazała się także pracownica szpitala w Świdniku.

(fot. archiwum)

51 komentarzy

  1. Syndykat
    Odpowiedz

    Dlaczego nikt nie zajął się tym wcześniej czemu Dyrekcja zrobiła sobie folwark ze szpitala i niczym się nie informuje pracowników wszystko się ukrywa przed nimi, dyrektorka powinna mieć sprawy karne założone za narażanie życia lub zdrowia personelu.
    To jest chore ona wszystko tuszuje, a tak się boi że nawet na wizyty nie chodzi tylko siedzi w gabinecie i unika ludzi. CHORA DYREKTORKA CHORA SYTUACJA… Szpital nie jest przygotowany na wirus.. Cyrk po prostu… Niech ktoś w końcu się tym zajmie. Dlaczego skoro już tydzień temu było podejrzenie koronawirusa to nikt nie był izolowany i poddany kwarantannie. Tylko po godzinie 15.00 wszystkich wypuszczono do domów nie czekając na wyniki…

    1. tedi
      Odpowiedz

      zdrowie i życie się nie liczy.
      Staroslawska za wszelką cenę chce odebrać resztę budynku żeby wykazać się przed wierchuszką i nie interesuje jej ile ofiar to za sobą pociągnie.

  2. Jeszcze bez objawów
    Odpowiedz

    A co z ludźmi wykonujacymi prace budowlane na terenie szpitala, kadry nadzoru? Nie tylko w częściach nieużytkowanych ale i tych funkcjonujacych? Oni też wchodzili przez te same śluzy, spędzali niejednokrotnie długie godziny w rejonach funkcjonujących oddziałów? Czy oni nie powinni być poinformowani kto i gdzie dokładnie mógł ich zarazić?

  3. Rafał
    Odpowiedz

    Jakim cudem u pracowników wirus? Wyjeżdżali gdzieś ? Nie przechodzili kwarantanny? Skąd nagle pomysł aby poddawać ich testom?
    Coś tu mocno śmierdzi.

    1. Eddi
      Odpowiedz

      Rafał: Od pacjentów. Ten wirus przenosi się rownież w PL, nie tylko za granicą…

      1. azazel.pazuzu
        Odpowiedz

        ale nie w kościele…

    2. Srafał
      Odpowiedz

      Twoja kupa.

  4. Dd
    Odpowiedz

    Jak wprowadza pracę pielęgniarkom w jednym miejscu to Polska służba zdrowia upada na drugi dzień i zobaczycie dopiero jakie są braki kadrowe. A wiecznie wszyscy dyrektorzy powtarzali ze na nasze miejsce ma 150 podań, no to teraz zobaczymy panowie i panie na stołkach dyrektorów. A co do pracy w jednym miejscu to ok pomysł tylko kto mi zapłaci za nieobecność w drugim kiedy mam kredyty do spłacenia? Chętnie będę pracował na jednym etacie czyli ok. 13 dyżurów w miesiącu a nie 30 i zarabiał tyle co na etacie i kontrakcie.

    1. Kogut
      Odpowiedz

      A kto zapłaci fryzjerom, dentystom, restauratorom pracownikom transportu, pracownikom kin , sportowcom ,aktorom, właścicielom sklepów w galeriach, pracownikom sklepów w galeriach? . Tarcza antykryzysowa ? Wątpię.

  5. Aga
    Odpowiedz

    Czy ludzie ktorzy byli na chemii sa juz poddani badaniom na koronawirusa?

  6. Pytająca
    Odpowiedz

    A co z osobami, które miały wizyty planowe w szpitalu onkologicznym w zeszłym tygodniu, nie powinny być o tym poinformowane, telefonicznie na przykład? To są ludzie praktycznie pozbawieni odporności, a więc najbardziej narażeni, a mimo to musieli spędzić tam kilka godzin czekając na konsultację. Czy takie osoby mają teraz czekać na objawy? Przecież pacjenci nie wiedzą czy miały kontakt z osobami o których mowa w artykule.

  7. Ania
    Odpowiedz

    Jestem ciekawa jakie oddziały?

    1. Alban
      Odpowiedz

      Potwierdzeni zakażeni to jak na razie 3 osoby z personelu. Wszyscy wchodzą przez śluzę i mają wspólne spotkania z innymi pracownikami. Na resztę personelu jak i oczywiście pacjentów w szpitalu też to pewnie będzie przechodzić tylko trzeba poczekać, aż w nich wirus dojrzeje.

      1. tedi
        Odpowiedz

        wejście przez śluzę dla pracowników polega na zdalnym pomiarze temperatury termometrem o wątpliwej jakości .
        ja np.co dzień wchodząc mam temperaturę miedzy 35-35,7 stopnia
        pracownicy budowy wchodzą do czynnego szpitala bez żadnych przeszkód tylko po pomiarze temperatury.
        czy nie powinno się zamknąć budowy w obecnej sytuacji?
        w imię czego narażane jest zdrowie i życie pacjentów i pracowników szpitala i budowy?
        w imię oddania budynku który i tak nie będzie użytkowany bo nie ma kasy na wyposażenie?

  8. Kogut
    Odpowiedz

    Najlepsze/najgorsze jest to że na onkologi pacjenci maja typowe „choroby współistniejące” także statystyk umieralności z powodu koronawirusa raczej nie zwiększą.

    1. Ja
      Odpowiedz

      Właśnie o tych osobach się dowiemy ze statystyk, bo są „wygodne” dla ministerstwa. Cholernie przykre jest to, że osoby walczące o każdy kolejny dzień życia dostały jeszcze to

  9. Wigry
    Odpowiedz

    Redakcjo, a co z mężczyzną w wieku 61lat, u którym pisaliście rano i nie podaliście info z jakiego powiatu…. Mieliście Państwo uzupełnić informacje i jak narazie cisza w eterze…

    1. redakcja
      Odpowiedz

      z powiatu lubelskiego

  10. Gość
    Odpowiedz

    Już dwa tygodnie temu powinni wprowadzić klauzulę jednoimiennego zakładu pracy dla pielęgniarek położnych i ratowników oraz lekarzy. Pracownicy ochrony zdrowia są bardzo poważnymi środkami transportu wirusa do placówek w których pracują.

    1. Bari
      Odpowiedz

      Osobą „wyjściową”, była pacjentka, ktora zataiła fakt, ze jest chora z obawy, że pracownicy radiologii odmowią jej wykonania badania. Wiec to nie osoby medyczne były tutaj „środkiem transportu”.

      1. Ewa
        Odpowiedz

        To pewne info? Czy wiesz kiedy ta pacjentka tam była?

        1. Gosc
          Odpowiedz

          Tu akurat bezmyślny pacjent/ka przywlókł. Pewne.

        2. wkm
          Odpowiedz

          Wczoraj o osiemnastej pięćdziesiąt dwie

          1. Ania

            A gdzie dokładnie była? Na jakimś oddziale?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy