Na temat zachowania niektórych kierowców na drogach ekspresowych w naszym regionie informujemy od dawna. Staramy się piętnować przypadki jazdy pod prąd, zatrzymywania się pomimo sprawnego auta czy też uporczywego trzymania się lewego pasa jezdni pomimo jazdy z niewielką prędkością. Tego typu zachowania stwarzają bowiem duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Nie brakowało też groźnych wypadków, w tym tragicznych w skutkach, spowodowanych właśnie przez takich nieodpowiedzianych kierowców.
Jednak pomimo tego na ekspresówkach wciąż dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. W ostatnim czasie m.in. na obwodnicy Lublina i drodze ekspresowej S12 w Piaskach kamery zarejestrowały cofającą ciężarówkę, wjeżdżające pod prąd auto osobowe, czy też poruszających się drogą szybkiego ruchu traktorzystę i rowerzystę.
– Dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców i kierowców, budujemy dla nich trasy ekspresowe, remontujemy drogi krajowe, budujemy nowe ciągi pieszo-rowerowe, przebudowujemy przejścia dla pieszych, ulepszamy oznakowanie. Jednak bezpieczeństwo na drogach zależy, nie tylko od inwestycji w infrastrukturę drogową, ale przede wszystkim od nas samych. Niestety niektórzy użytkownicy dróg często o tym zapominają, a ich nierozwaga może doprowadzić do tragedii – wyjaśnia Łukasz Minkiewicz z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jeżeli chodzi o rowerzystę, to podróżował on między węzłami Lublin Felin i Lublin Tatary. Młody mężczyzna jechał rowerem po pasie awaryjnym i pasie zjazdowym, a jakby tego było mało, na uszach miał słuchawki. Po zatrzymaniu się na pasie zjazdowym nie opuścił drogi ekspresowej i ruszył dalej. Drogowcy podkreślają, że dość częstym przypadkiem jest cofanie. Kierowcy, którzy podejmują tego typu manewr na drodze ekspresowej, ryzykują nie tylko swoje życie, ale także innych uczestników ruchu.
(wideo – GDDKiA)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapomnieliście jeszcze o pieszych…takich też widziałem:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci piesi na ekspresówce to najczęściej rowerzyści, którym się paliwo skończyło.