Chełmski magistrat odniósł się do decyzji firmy Budimex, która jak już informowaliśmy, odstąpiła od przebudowy biegnącej przez Chełm drogi krajowej nr 12. Firma wyjaśniała, że zawarła z miastem umowę na sporządzenie dokumentacji projektowej oraz wykonanie robót budowlanych dla drogi o standardowych parametrach. Na etapie uzyskiwania decyzji ZRID, z uwagi na decyzję Ministerstwa Infrastruktury, zaszła konieczność podniesienia standardu drogi do klasy GP. To zaś wiązało się z większymi kosztami prac. Jak wyjaśniali przedstawiciele Budimexu, miasto odmówiło poniesienia jakichkolwiek dodatkowych kosztów związanych z inwestycją i to było przyczyną takiej a nie innej decyzji firmy.
Tymczasem chełmscy urzędnicy wskazują, że odstąpienie przez Budimex od umowy należy uznać za bezskuteczne. Powodem ma być brak zawartych w umowie jakichkolwiek przesłanek uprawniających wykonawcę do takiego kroku. Jak wskazują, 8 lipca firma odebrała plac budowy, co uznają jako decyzję o braku przeszkód do rozpoczęcia wykonywania prac. Urzędnicy podkreślają, że nie zmienił się zakres rzeczowy umowy a więc nie istniały podstawy do uznania roszczeń Budimexu na zwiększenie wynagrodzenia.
– Podkreślić należy, iż nie jest prawdą twierdzenie wykonawcy, iż standard drogi uległ zmianie, bowiem przepisy w tym zakresie nie zmieniły się od 1999 roku, o czym wykonawca jako profesjonalny podmiot powinien wiedzieć. Miasto Chełm nie zgodziło się na zwiększenie kwoty wynagrodzenia, ponieważ ryczałtowy charakter wynagrodzenia oraz postanowienia umowy nie pozwalają na takie zmiany. Miasto Chełm dysponuje środkami publicznymi wszystkich mieszkańców, a władze miasta są zobowiązane do dbania o wspólny interes mieszkańców. Ewentualna zgoda Prezydenta na żądania Budimexu stanowiłaby naruszenie zapisów umowy, a w efekcie naruszenie dyscypliny finansów publicznych, co w konsekwencji mogłoby narazić na odpowiedzialność karną osoby podejmujące decyzje w tym zakresie – wyjaśniają przedstawiciele miasta.
Urzędnicy zarzucili również Budimexowi podanie nieprawdy jeżeli chodzi o podkreślanie troski o interes społeczny mieszkańców. Tłumaczą, że gdyby tak faktycznie było, firma przystąpiłby do realizowania umowy, ponieważ ma świadomość jak jest ona ważna dla społeczeństwa. Co więcej, Budimex miał nie poinformować władz miasta o swojej decyzji a o wszystkim dowiedziały się one z relacji prasowych.
W związku z tym miasto ma w najbliższym czasie wystosować do Budimexu wezwanie do niezwłocznego rozpoczęcia prac. W przypadku kiedy firma nie podejmie się zadania, urzędnicy zapowiedzieli odstąpienie od umowy ze wskazaniem na winę wykonawcy. Dodatkowo mają zostać oszacowane i naliczone kary umowne, z tytułu opóźnień w opracowaniu dokumentacji technicznej. Przedstawiciele Urzędu Miasta liczą, że Budimex jako profesjonalna firmą przystąpi do realizacji swoich zobowiązań wynikających z umowy, a ewentualne obustronne roszczenia finansowe będą dochodzone na drodze postępowania sądowego.
(fot. Google Street View)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy swoje i tak o wszystkim zadecyduje sąd. Nie dziwię się firmom, że porzucają takie roboty bo nikt nie będzie dopłacał do kontraktu bo ceny rosną. A że rosną to wszyscy czujemy w swoich kieszeniach. Dzięki rządowi i partii rządzącej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PO podniosło VAT, wiek emerytalny, paliwo było po 6 a Tusk chciał po 7 nawet,
nie siej popeliny peowcu – twoj Tusk spotykał się z Putinem a teraz jest klepany po pysku i poniżany przez Junkera
ceny warzyw i owoców zależą jak co roku od suszy np tak jak paliwo od cen rynkowych
więc zapomnij że będzie tak jak było bo tak nie będzie już dla ciebie bynajmniej