Grupa 15 organizacji przetwórczych i rolniczych w Polsce przed świętami zaapelowała do Polaków o wykazywanie w trakcie zakupów patriotyzmu konsumenckiego. W swoim apelu przedstawia trudną sytuację, związana z rosnącymi kosztami produkcji oraz wysoką inflacją. Producenci wyjaśniają również, że wsparcie dla lokalnego rynku oraz wybieranie produktów krajowych ma ogromne znaczenie dla ochrony krajowej gospodarki.
Patriotyzm konsumencki, o którym czytamy w apelu, to postawa, w której konsumenci świadomie podejmują decyzje dotyczące zakupu produktów i usług, z uwzględnieniem interesów swojego kraju i jego gospodarki. Polega na preferowaniu wyrobów krajowych, wspieraniu lokalnych producentów, czy nawet małych sklepików w sąsiedztwie. Dzięki patriotyzmowi konsumenckiemu konsumenci mogą pozytywnie wpłynąć na rozwój swojego kraju i poprawę warunków życia swoich rodaków.
Kupowanie polskich produktów ma wiele korzyści, zarówno dla konsumentów, jak i dla całego kraju. Kupując produkty polskie, wspieramy rodzimą gospodarkę, co przekłada się na rozwój kraju oraz zwiększenie miejsc pracy, także lokalnie. W ten sposób wspieramy również małych i średnich przedsiębiorców, a kupując produkty od lokalnych producentów, pomagamy w rozwijaniu małych i średnich firm, co z kolei przekłada się na rozwój gospodarczy danego regionu. Często polskie produkty charakteryzują się wyższą jakością niż te importowane, ponieważ są wytwarzane zgodnie z lokalnymi tradycjami i standardami jakościowymi. Co również ważne, kupując polskie produkty, przyczyniamy się do promocji polskiej kultury i tradycji, ma to znaczenie dla zachowania tożsamości narodowej.
Poniżej publikujemy treść Apelu
Niebawem, przygotowując się do Świąt Wielkiej Nocy, Polacy ruszą na zakupy. Wybierając miejsce zakupów warto pamiętać o naszych „małych ojczyznach” – warzywniaku za rogiem, lokalnym sklepie mięsnym, rodzinnej piekarni czy mleczarni. Sięgajmy po artykuły z biało-czerwonym oznaczeniem „Produkt Polski”.
Wszak patriotyzm to nie tylko pielęgnowanie pamięci historycznej, dumnie śpiewany hymn czy łopoczące biało-czerwone flagi w narodowe święta. Patriotyzm możemy wyrażać każdego dnia, wybierając do zakupowego koszyka krajowe produkty wytworzone z płodów rolnych z lokalnych gospodarstw. Wspierając lokalny rynek dbamy o dziedzictwo kulinarne naszego regionu. Chronimy miejsca pracy naszych bliskich i wspieramy przedsiębiorczość w regionie.
Ostatnio ceny podstawowych produktów spożywczych: pieczywa, jaj, mięsa czy nabiału urosły do poziomu dotąd niespotykanego. Inflacja uderza nie tylko w konsumentów, o przetrwanie walczą także przedsiębiorcy i producenci rolni. W 2022 roku upadło 4 tysiące małych, polskich sklepów, a 10 tysięcy zawiesiło swoją działalność. Dramatycznie spada liczba gospodarstw rolnych. Znamienne, że w tym samym czasie zagraniczne sklepy wielkopowierzchniowe odnotowały rekordowe zyski, najbardziej znany z nich zwiększył dochód w porównaniu z zeszłym rokiem aż o ponad 20 procent!
My – producenci, wytwórcy, rzemieślnicy – nie przegrywamy jakością. Padamy pod presją sieci handlowych i sztucznie zaniżanych przez nie cen oferowanych za nasze produkty, które często bywają niższe od rzeczywistych kosztów produkcji. Nie jesteśmy w stanie wytworzyć kilograma sera za 15 złotych, kiełbasy za 12 czy bochenka chleba za 2 złote. Nie mamy też wielomilionowych środków na reklamę. Jeśli nie zatrzymamy fali bankructw kolejnych przedsiębiorstw produkcyjnych i handlowych, to wkrótce będziemy skazani przede wszystkim na produkty odmrażane oraz importowane.
Apelujemy: Szanowni konsumenci: nie kierujcie się tylko ceną, ale przede wszystkim pochodzeniem produktów i ich składem. Sieci handlowe niskimi cenami zachęcają Was do zakupów produktów pochodzących głównie z zagranicy. W ten sposób dbają o swoich rolników i przetwórców. Miejcie świadomość, że niska cena nie oznacza produktu równowartościowego z naszymi, polskimi, regionalnymi i lokalnymi wyrobami. Szczególnie teraz pamiętajcie że niższa cena – z reguły znaczy gorszą jakość i smak. I zastanówmy się – czy na pewno lepszy i zdrowszy jest kilogram najtańszej kiełbasy od 600 gramów produktu wysokiej jakości? Pokażmy naszą solidarność z krajowymi producentami! Kierujmy się patriotyzmem konsumenckim, spędźmy te święta z wyjątkowym smakiem lokalnych i polskich produktów spożywczych. Wybór tego, co choć nieco droższe, ale wysokiej jakości, pozwoli także ograniczyć tak powszechne marnowanie
żywności.
Nasz apel, skierowany do polskich konsumentów, kończymy życzeniami zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych przy stole zastawionym smacznymi, lokalnymi i wyprodukowanymi w Polsce specjałami.
(fot. pixabay.com)
66 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To co się kupuje w markecie to tylko ładnie wygląda a wszystko smakuje jak trociny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego należy kupywać na targach małych ci co przyjeżdżają z Piask Lubartowa Gardzienic Fajsławic i tak dalej możesz kupić ekologiczne i za niskie pieniądze tylko trzeba się znać przeważnie ci rolnicy mają swoich odbiorców tylko przyjeżdżają do Lublina od razu sprzedają bo mają dobre tanie produkty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kupować, nie kupywać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w zależności od ilości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się walczy z Putinflacją.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
najlepsze są ruskie ogórki od Burego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko dlaczego ci co pracowali 20 lat temu w szklarniach w Holandii przy warzywach albo nie żyją albo są chorzy na raka?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żal mi młodych ludzi. Nie będą mieli okazji poznać smaku polskich warzyw i owoców, prawdziwych jaj, polskiego miodu, nierandapowanego oleju… Właśnie młodych widzę jak grzebią na marketowych stoiskach warzywno-owocowych w poszukiwaniu „ładnych” produktów. Ziemniaki z marketu , a ziemniaki z warzywniaka to przepaść w jakości. Może te z warzywniaka nie są czyste, trzeba je wykrawać, ale smak…wyborny! Pęczek natki, koperku, szczypiorku, botwinki,rzodkiewki…w warzywniaku polskim objętościowo to 3:1, a i cenowo polskie kasują importowane z marketu. Trzeba tylko chcieć dostrzec różnicę, a nie ciągle robić zakupy w biegu. Bo z tego biegu , za parę lat dogonicie raka i nie tylko… Posiłek powinien dostarczać walorów smakowych, zapachowych, zdrowotnych, a nie być trocinami do zapchania żołądka. Smacznych jaj świątecznych, zwłaszcza tych prawdziwych, wiejskich, od szczęśliwych kurek:))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do patriotyzmu trzeba uczyć , piękne przesłanie tylko że młodzi ludzie są na dorobku i nie mają kasy na Polskie sklepiki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dlaczego związek producentów rolnych był i jest przeciwny ograniczaniu używania oprysków, zachód już ponad 3 lata temu mocno ograniczył możliwości zakupu i używania różnych związków chemicznych podczas gdy u nas dalej można wylewać tablicę mendelejewa….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Branżo spożywcza apelująca do Polaków: jak wam rosną koszta produkcji oraz inflacja , to ja mam to pokrywać w cenach waszych rzekomo lepszych i zdrowszych produktów ?
A dali i wy w pisdu !!!
Zamiast np. drogiego, choć nie wiadomo, czy zdrowego polskiego jabłka z pod lubelskich sadów, kipię tańsze cytrusy, czy banany przywiezione np. z Grecji, Hiszpanii, czy innego Maroka – bo tańsze, mimo że tamtejsi producenci też mają koszty produkcji a do tego dochodzą koszty transport.u
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla tego zawsze wybieram zagraniczne. Są zdrowsze i mają mniej w sobie chemii.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
*dlatego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zuza dokładnie! Wiem jak wyglądają i działają w naszym kraju uprawy EKO , ten certyfikat to można do pocierania d…y użyć. Posmarujesz gdzie trzeba to i kontrolę są takie jak ty chcesz i wtedy się chemię pakuje ile wlezie. Rolnicy sami się chwalą że wszystko da się załatwić. To jest tylko Polska oszust na oszuście.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pusta jak Zuza widać że najdalej byłaś w Rzeszowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja mogę być patriotą ale za co? Producenci narzekają, że nie mają za co żyć to podnoszą ceny, a ja co mam podnieść? Jak za 4kg warzyw trzeba zapłacić ponad 100zł to wybaczcie. Cebula droższa niż jabłka? Marchew po 6zł. A to wszystko ceny marketowe. A jakby wybierać z targu to pewnie jedna siatka to ponad 200zł by wyszło.
Jak ludzie, którzy mają 1500zł emerytury mają wybierać to wiadomo co wybiorą.
Wszyscy krzyczą EKO. Eko to tylko pretekst żeby nas łoić po kieszeniach