Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Brakuje lekarzy specjalistów. Szpital chce zawiesić funkcjonowanie oddziału dziecięcego

Poważne problemy kadrowe występują w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie. Z powodu braku pełnej obsady lekarzy, ma zostać zawieszona działalność oddziału pediatrii. Na razie do końca lutego, nie ma jednak pewności, że później sytuacja się poprawi.

Pierwszy w województwie lubelskim przypadek ograniczenia działalności placówki zdrowia w wyniku wypowiedzenia przez lekarzy klauzuli opt-uot ma miejsce w Chełmie. Z powodu braku pełnej obsady lekarzy specjalistów na oddziale pediatrii, pozostali pracują ponad siły, biorąc kolejne dodatkowe dyżury. Doprowadziło to do ich przemęczenia, a w efekcie przejścia na normalny system pracy, czyli w wymiarze maksymalnie 48 godzin w tygodniu. Efekt jest taki, że dyrekcja szpitala nie jest w stanie zapewnić, aby cały czas na oddziale był obecny lekarz. W wyniku tego, skierowano do wojewody lubelskiego wniosek o wydanie zgody na czasowe zawieszenie funkcjonowania oddziału pediatrii.

Jak wyjaśnia Przemysław Czarnek, natychmiast po otrzymaniu informacji o sytuacji w chełmskim szpitalu, spotkał się z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim oraz ze swoim pełnomocnikiem ds. rozwoju służby zdrowia w województwie lubelskim, a zarazem doradcą prezesa Rady Ministrów Jakubem Banaszkiem. Omówiona została sytuacja placówki.

– Niestety wojewoda nie ma przełożenia na zatrudnianie i politykę kadrową szpitala podlegającego marszałkowi województwa lubelskiego. Takie bezpośrednie przełożenie ma marszałek województwa lubelskiego. Niemniej jednak z uwagi na sytuację zaistniałą na oddziale pediatrycznym szpitala w Chełmie, oraz bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców województwa lubelskiego, spotkałem się wczoraj pilnie z ministrem zdrowia, który przekazał mi, że niezwłocznie podejmie stosowne interwencje w tej sprawie. Szpital wojewódzki nie podlega wojewodzie, tylko marszałkowi województwa lubelskiemu. To marszałek województwa lubelskiego ma bezpośrednie przełożenie na politykę kadrową tego szpitala, a nie wojewoda – tłumaczy Przemysław Czarnek.

Obecnie na oddziale przebywa 15 małych pacjentów. Plany zakładają, że oddział zostanie zawieszony od 10 do 28 lutego. Jeżeli do tego czasu dzieci nie wyzdrowieją, zostaną przeniesieni do innych placówek. W naszym regionie od listopada klauzule opt-out wypowiedziało 257 lekarzy z ponad 3,5 tys. zatrudnionych, przy czym 117 to lekarze rezydenci, a 140 specjaliści. Pomimo tego dyrektorzy pozostałych placówek, jak do tej pory radzą sobie z zapewnieniem niezbędnej obsady na dyżurach.

(fot. archiwum)
2018-01-31 21:43:41

24 komentarze

  1. hejo
    Odpowiedz

    wykształcenie lekarza kosztuje Polskiego Podatnika kilkaset tysięcy złotych, więc powinni odpracować minimum połowę tego kosztu jaki ponieśliśmy, tu racje Mietek masz w 100%

  2. Ciekawy
    Odpowiedz

    Czarnek jak zwykle potrafi tylko zwalać winę na innych. W szpitalu nastąpiła „dobra zmiana”, a z chorymi dziećmi z Chełma trzeba będzie jeździć do Lublina.

    1. Mietek
      Odpowiedz

      Pieprzysz jak potłuczony. Co Wojewoda ma do tego? Czas skończyć z bezpłatnymi studiami. Kształcą się na koszt państwa Polskiego i wyjeżdżają za granicę. Tu chodzi o kasę a nie politykę głąbie. Czas wprowadzić 10 letnie nakazy pracy PSZ jeśli studia są darmowe. Prawda jest taka, że pracują w szpitalach by swoich pacjentów z prywatnych gabinetów w szpitalach, bez kolejki na darmowe operacje lub zabiegi, przepychać. Tylko , czy ktoś będzie miał jaja, by to ukrócić? Na całym świecie płacą za studia to i się cenią. U nas studiują za darmochę a cenią się jeszcze wyżej.

      1. Tomekkk
        Odpowiedz

        Dobrze Panie Mieciu Pan mówisz.

      2. szarak
        Odpowiedz

        To Ty Mietek pieprzysz jak potłuczony. Dlaczego tylko lekarze mieliby nie móc wyjeżdżać ani pracować prywatnie? Wszystkim tak zrobić! Jeżeli wyjedziesz, będziesz pracował w firmie prywatnej albo nie zgodnie ze swoją edukacją to płacisz. Przykład: mechanik po zawodówce emigruje- płaci, europeista po studiach pracuje w McDonaldzie- płaci.

      3. Przemysław
        Odpowiedz

        Właśnie przez takich jak ty ograniczonych umysłowo ignorantów jest taka sytuacja jaka jest. Podejrzewam, że jesteś kolejnym z dobrej zmiany, bo to właśnie myślenie z ich poziomu. Ciekawy jestem czy ty też miałeś 10-letni nakaz pracy. Nie? Szkoda. Bo może byś przestał myśleć w ten sposób. Płatne studia, ok, tylko dla wszystkich. Czarną klerowską mafie z ojcem dyrektorem na czele też proponuję wysłać do lagrow, bo oni zdecydowanie więcej biorą niż każdy inny zawód i jeszcze biorą pod stołem, nie płacą ZUS u i podatków. Pytanie, czy pan prezes i jego wafle nieudane także odpracują 10 lat za swoje studia, które im podarowała tak przez nich nienawidzona Polska Ludowa. I ciekaw jestem, czy po 6 latach studiów, 13 miesiącach stażu i 5-6 latach specjalizacji i często 5-6 latach doktoratu chciałbyś pracować za 1900-2300 zł na rękę, bo tyle się proponuje lekarzom na etacie, czyli mniej niż na kasie w sklepie.

        1. Smile
          Odpowiedz

          Przemysław, dołóżmy do tego odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjenta jak również za swoje życie. Ryzyko zakażenia HIV, WZW i inne choróbska. Płaca jest zdecydowanie nieodpowiednia co do wykonywanej roboty. Niech walczą o swoje, czas najwyższy.

          1. Taa...

            Ryzyko jest w każdym zawodzie. Dwieście złotych za godzinę dyżuru to mało? 12 h to 2 400 zł. Tyle ludzie na miesiąc zarabiają pracując 168 godzin. Kolejna kasta, po sądowniczej, której ciągle mało. I to komu? Absolwentom uczelni, którzy g…no potrafią.

      4. mm
        Odpowiedz

        Bo u nas lekarz jest zawodem rodzinnym i są przyzwyczajeni do dojenia kasy z pacjentów. Ci którzy wypowiedzieli klauzule i pracujący w prywatnych przychodniach czy gabinetach powinni zwracać koszty studiów. Patologią jest że wchodzą w jeden z najwyżej opłacany zawód pochodząc z bardzo zamożnej grupy społecznej i nie płacąc za to nic.

      5. Kromka
        Odpowiedz

        Mietek masz rację w 100% Próbują straszyć wyjazdami do UK tylko chyba zapominają za czyje pieniądze się wykształcili. Siedzieć w Polsce i „odrobić” studia w kraju. Zresztą polskie doktorki chyba nie wiedzą jak w UK jest traktowany pacjent. Tu lekarz jest dla pacjenta a nie odwrotnie. Nikt łaski nie robi, że pójdzie na obchód i nie buczy do pacjenta jakby tam za karę pracował. Już widzę jak długo, te nadęte polskie doktorki, by pracowały za granicą. Najpierw trzeba zmienić stosunek do ludzi a później mieć jakieś wymagania.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy