W czwartek, 20 listopada, do Lublina przyjechał ambasador Węgier. István Íjgyártó w pierwszej kolejności udał się do centrum miasta, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym pomoc, jakiej mieszkańcy Lubelszczyzny udzielili Węgrom w 1956 roku. Zaznaczył, jego kraj o tym geście cały czas pamięta i będzie wiecznie wdzięczny polskim przyjaciołom.
Jak wyjaśniał István Íjgyártó, program wizyty jest mocno napięty. Zaplanowane miał spotkania z władzami miasta i województwa, do tego dochodzą odwiedziny w Muzeum Narodowym na Zamku, gdzie chciał obejrzeć m.in. wystawy w tym Tamary Łempickiej. Ważnym punktem miało też być zacieśnianie relacji gospodarczych między Węgrami a regionem lubelskim.
– Przybyliśmy do Lublina z wielką radością. Lublin jest bardzo ważnym centrum w regionie. Staraliśmy się, aby ta wizyta była bardzo wielostronna. Będą spotkania polityczne, kulturalne oraz gospodarcze – mówił ambasador.
Jest to pierwsza wizyta Istvana Ijgyarto w Lublinie jako ambasadora. Pełni on to stanowisko od roku. Nie ukrywał jednak, że przed laty był już w naszym regionie, do tego wizyta ta zapadła mu w pamięci za sprawą… mandatu jaki otrzymał za przekroczenie prędkości. Zapewnił jednocześnie, że od tamtej pory jeździ zgodnie z przepisami.
Pomnik „Solidarności polsko-węgierskiej” został odsłonięty w październiku 2020 roku. Monument znajduje się na skwerze przy Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy ul. Żołnierzy Niepodległej. Miejsce to nie jest przypadkowe.
Węgrzy po II wojnie światowej znaleźli się w sowieckiej strefie wpływów. 23 października 1956 r. pod hasłami niezależności od ZSRR i wolności słowa wybuchło w Budapeszcie powstanie. Brutalna interwencja Armii Związku Radzieckiego doprowadziła do śmierci około 2,5 tys. powstańców. Powstanie węgierskie w 1956 zostało entuzjastycznie poparte przez Polaków, którzy masowo oddawali krew dla rannych bojowników węgierskich. Pierwszy transport krwi dla ofiar wyjechał z Lublina już dwa dni po wybuchu powstania. Zbiórkę zapoczątkowali studenci ówczesnej Akademii Medycznej.
Podczas powstania węgierskiego Polacy przekazali Węgrom blisko 800 litrów krwi, ponad 700 kilogramów osocza, około 400 litrów suchego osocza i 16,5 tony środków krwiozastępczych.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No zamiast trzymać się z prawdziwymi braćmi to szukamy w duie miodu. Ale tak jest jak obca agentura rządzi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łykasz republikę jak pelikan
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
trzymać z braćmi putina? NIGDY!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tych od romka i stepa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech przestaną ukrywać u siebie przestępców. Akcja deportacja, ale już!!!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ambasador Węgier w Lublinie. „Będziemy wiecznie wdzięczni naszym polskim przyjaciołom” – czyli na polski przekładając: Publiczne smarowanie doop bez masła sie odbyło.