Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Położyli nowy asfalt, zaczęły się wypadki. Kierowcy stracili rozsądek, jazdę kończą w rowie lub uderzając w drzewo

Były dziury i koleiny - kierowcy poruszali się zgodnie z przepisami i zwracali uwagę na drogę. Po remoncie drogi i ułożeniu nowej nawierzchni, stracili rozsądek i zupełnie zapominają o bezpieczeństwie.

Pod koniec ub. roku zakończył się wyczekiwany przez kierowców remont drogi wojewódzkiej nr 814 prowadzącej z Radzynia Podlaskiego w kierunku Parczewa. Przez wiele lat narzekali oni na liczne koleiny, wyboje oraz ubytki w jezdni. Wszystko to sprawiało, że poruszanie się tą drogą nie należało do przyjemności. Tak wiec przebudowa ponad 14 kilometrowego odcinka sprawiła, że komfort podróży znacząco się poprawił.

W ramach inwestycji nacisk położono również na poprawę bezpieczeństwa. Rozbudowany został most na rzece Piwonia, przebudowano przepusty oraz system odwodnienia, powstała ścieżka rowerowa, chodniki, wybudowano wjazdy na drogi lokalne, zatoki autobusowe oraz azyle na przejściach dla pieszych, jak też usunięto drzewa i zakrzewienia, które utrudniały widoczność. Jednak raczej nikt się nie spodziewał, że wszystko to przyniesie skutek odwrotny od zamierzanego. Na drodze tej zaczął się bowiem wysyp zdarzeń drogowych.

Od momentu oddania do użytku nowo wyremontowanej drogi, czyli od połowy grudnia do chwili obecnej, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie odnotowali już pięć zdarzeń drogowych. Były to dwa wypadki i trzy kolizje. Wszystkie miały miejsce na skrzyżowaniu w Glinnym Stoku. W rejonie dojazdu do skrzyżowania znajduje się ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz i znak „STOP”. Za każdym razem przebieg zdarzeń był taki sam – kierowcy, którzy poruszają się od strony Suchowoli, nie zważają na znaki ograniczające prędkość i nie mogąc wyhamować, podróż kończą w przydrożnym rowie lub na drzewie.

Zdarzeń w tym miejscu było o wiele więcej niż zanotowali policjanci, bowiem niektórzy zatrzymują się na sąsiednim polu, o czym świadczą liczne ślady. Jednak ze względu, że nikt w nich nie ucierpiał, policja nie jest powiadamiana. Jak wyjaśniają funkcjonariusze, nowa nawierzchnia i nowe oznakowanie powoduje, że niektórzy kierujący tracą rozsądek i zupełnie zapominają o bezpieczeństwie. Co więcej, niesie to za sobą bardzo duże niebezpieczeństwo dla innych użytkowników ruchu drogowego. Wszystko dlatego, że kierowcy, którzy nie zdołają wyhamować, przecinają drogę wojewódzką nr 815 na której panuje duże natężenie ruchu.

(fot. policja)
2018-02-04 19:02:19

32 komentarze

  1. aaaaa
    Odpowiedz

    Niech głupieją mniej idiotów będzie za kierownicą bo to co się ostatnio na naszych drogach się dzieje to tragedia jakąś. A jak tak wolisz tych pijanych na drogach to żebyś nie spotkał kiedy

  2. eli
    Odpowiedz

    Sprawdzić nawierzchnię. Często nowy asfalt jest „tłusty” gdy jest położona zła mieszanka….i okaże się kto jest winny.

  3. ociec
    Odpowiedz

    Wsioki jeżdzo na pamoięc i na znaki nie patrzajo potem wypadki powodujo

  4. Clay
    Odpowiedz

    Czyli jaki z tego wniosek? Lepiej nie kłaść nowego asfaltu – idioci będą jeździć wolniej, a kasę którą trzeba było przeznaczyć na remont można spożytkować w inny sposób.

    1. Przemek
      Odpowiedz

      Długo nad tym myślałeś mądralo?

    2. Łukasz
      Odpowiedz

      To nie chodzi o nowy asfalt ale o oznakowanie. Na całej drodze jest tam nastawiane pełno znaków z ograniczeniem 70 i na końcu droga „z górki” 30 i zaraz „STOP” i żadnej informacji o tym, że jest tam skrzyżowanie i kończy się droga z pierwszeństwem przejazdu. Droga jest poza terenem zabudowanym więc gdyby tam odpowiednio wcześniej była informacja o końcu drogi z pierwszeństwem przejazdu oraz stopniowanie ograniczenia prędkości, chociaż „60….30….STOP” oraz poprzeczne paski zwalniające to na pewno było by bezpieczniej.

  5. powolniak
    Odpowiedz

    Tak to jest jak „miszczowie prostej ” zobaczą kawałek równego asfaltu ..tracą rozum i gaz w podłogę z tej radosci że się tak cudownie jedzie nawet znaków nie widzą …a tu skrzyzowanie znak stop i pasowało by się zatrzymać …ale jak sie rozpedziło to gdzie by się tam zatrzymywać na stopie …lepszy rów albo drzewo

  6. Qwerty
    Odpowiedz

    Co tam jest takiego nadzwyczajnego to nie wiem w tym skrzyżowaniu. Ale nie od dziś wiadomo brzoza nie jednego już wykończyła. Proponuję zrobić tam rondo, w końcu to nasza narodowa tradycja 😉

  7. Bar
    Odpowiedz

    Niemoga się buraki na tym końcu świata nacieszyć nowa nawierzchnia. No cóż. Tylko współczucie dla chlopkow.

    1. Haciwde
      Odpowiedz

      Chłopkiem sam jesteś pajacu. Uważaj co mówisz, naucz się pisać poprawnie pajacu

  8. Anon
    Odpowiedz

    Pamiętam jak dziś jak był remont drogi i dwie palety krawężników zasłaniały znak STOP !!! Kilka osób przez tą głupotę robotników też wtedy poszło tam prosto. Ale o tym to nikt nie wspomni. 🙂 pzdr

  9. Tomekkk
    Odpowiedz

    Jest noc, zwinąć asfalt.

  10. fan bimmera
    Odpowiedz

    No niestety nie każdy ma to szczęście i majątek posiadać e60 535d w m pakiecie z ceramicznymi hamulcoma i nowiutkimi nokianoma. Więc nie ma co się dziwić że dziady nie mogą wyhamować na zdartych ośmioletnich dębicach. Opony trza mniej więcej co 4/5 lata wymieniać.

    1. Ble ble ble
      Odpowiedz

      Na szczescie mam awersję do bmw i poruszam się tylko Oplem omega lotus

      1. Anon
        Odpowiedz

        Lotusa to i na obrazku nie widziałeś 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy