Do oszustwa doszło we wtorek na terenie powiatu tomaszowskiego. Na telefon stacjonarny 80-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako ordynator oddziału zakaźnego. Rozmówca zdołał przekonać seniorkę, że jej córka jest ciężko chora i przebywa w szpitalu. Następnie poinformował, że w jej wyzdrowieniu może pomóc bardzo drogi lek, za który trzeba natychmiast zapłacić.
Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust wykorzystał również nagrany lub odpowiednio upozorowany głos. W tle rozmowy 80-latka miała słyszeć córkę, która wołała: „Mamo, proszę pomóż mi”.
W obawie o życie córki kobieta nie zweryfikowała przekazanych jej informacji. Zgodziła się przekazać wszystkie pieniądze, które posiadała w domu. Seniorka przygotowała swoje oszczędności, a następnie przekazała je w reklamówce mężczyźnie, który pojawił się w jej mieszkaniu. Łącznie było to aż 85 tysięcy złotych.
Dopiero po wizycie nieznajomego kobieta postanowiła skontaktować się z rodziną. Wkrótce udało jej się również porozmawiać z córką. Wtedy wyszło na jaw, że żadna z przedstawionych wcześniej informacji nie była prawdziwa. Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i powiadomiła o sprawie służby. Policjanci ustalają obecnie wszystkie okoliczności zdarzenia oraz poszukują sprawcy.
Policjanci apelują o szczególną ostrożność. Przestępcy nieustannie modyfikują swoje metody i wykorzystują emocje oraz zaufanie swoich ofiar. W celu uwiarygodnienia swoich historii podszywają się między innymi pod policjantów, członków rodziny, lekarzy czy dyrektorów szpitali. Coraz częściej informują seniorów o ciężkiej chorobie najbliższej osoby i konieczności natychmiastowego przekazania pieniędzy na leczenie.
W takich przypadkach należy zawsze bezwzględnie skontaktować się bezpośrednio z osobą, której ma dotyczyć prośba. Nawet jeśli rozmowa brzmi wiarygodnie, warto przerwać połączenie i samodzielnie zadzwonić do córki, syna lub innego członka rodziny, korzystając ze znanego numeru telefonu. To proste działanie może uchronić przed utratą oszczędności całego życia.
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejna łatwowierna staruszka wsparła potrzebujących☹️
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może to był poszukiwany lekarz, kto to wie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie ci biedni emeryci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A skąd wiadomo że to był oszust udający lekarza.I ten co po reklamówkę przyszedł?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
biedne te nasze emeryty, tylko 85 tysi w pościeli trzymała na waciki
ps
ale jest szansa że złapią oszusta i kasa wróci
bo gdyby kupiła za 85 tysi bilet do nieba i polisę na życie wieczne u tadka r. z Torunia to przepadło
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bardzo dobrze, och jak mi jej wcale nie żal