Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rondo z pniakiem znów dało znać o sobie. Kierująca Volkswagenem nie zauważyła znaków

Jechała przed siebie nie zwracając na nic uwagi. Kiedy na jej drodze pojawiło się słynne już rondo z pniakiem przekonała się, że należy patrzeć na znaki. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał.

fot. lublin112.pl

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 24 sierpnia, na rondzie im. 100-lecia KUL w Lublinie. Przed południem, na skrzyżowaniu al. Solidarności i al. Mazowieckiego zderzyły się dwa samochody osobowe: Volkswagen i Mazda. Na miejscu interweniowała policja.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierująca Volkswagenem kobieta poruszała się od strony al. Sikorskiego. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu Mazdzie, która zjeżdżało z ronda. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.

Na szczęście podróżujące autami osoby nie doznały obrażeń ciała. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję i ukarali sprawczynię mandatem karnym. Przez ponad godzinę występowały utrudnienia w ruchu.

13 komentarzy

  1. Widz
    Odpowiedz

    Ale telefon dobrze widziała..? To są nie tylko znaki, zmienna nawierzchnia. Widać, słychać i czuć! Co dla ludzi z ograniczona inteligencją trzeba tam postawić? Policjanta? Szkoda chłopa .!

  2. Audiofil
    Odpowiedz

    Ile czasu będą jeszcze te ameby za kółkiem rozbijać ludziom samochody. Boję się tamtędy jeździć bo prawie za każdym razem ktoś próbuje na wyrwę wjechać od strony Sikorskiego w mój samochód. Znaków tam pełno ale kształt tych jezdni i tej Mazowieckiego i tej od Sikorskiego moim zdaniem są źle zaprojektowane i dla mniej rozgarniętych widać trudne w ocenie.

    1. ricky
      Odpowiedz

      Jak tu masa debili myśli, że przepisowa jazda oznacza nie przekraczanie prędkości. Sami wymuszają na codzień myśląc, ze zdązą przejechać przed kimś. Zero umiejętności oszacowania czyjeǰś prędkości. Parkują na zakazach, jeżdzą po chodnikach, krawężnikach, ale w ich mniemaniu jeżdzą przepisowo i bezpiecznie. Jak komuś wymuszą, to wina poszkodowanego, bo napewno za szybko jechał, a oni są ofiarami. Niejednokrotnie mi jakiś cymbał wymusił jadąc 5-10 kmh, nawet nie wiedział ze wymusza, ale jeszcze pretensje so mnie, bo on wolno jechał. O czym mowa hahahahah

  3. Danka
    Odpowiedz

    Szlabany z przyciskiem postawić bo zapewne sygnalizacja też nic nie da.

  4. GIT Z TATAR
    Odpowiedz

    Podziwiam ułomnosć Zarzadu Dziur I mostów ,ten betonowy stan umysłu.Żeby nawet nie spróbować zamontować tych światelek pulsujących na znakach ustąp!!!! .Ahhhh jak ma tam ktoś zginąć bo to kwesia czasu oby był to ktoś z rodziny tych ułomnuch decydentów !!!

    1. Jocker
      Odpowiedz

      Tam się powinno zdemontować większość już zastosowanego oznakowania. Znaki podporządkowania po obu stronach zgodnie z kodeksem i dosyć. Po co ten kolorowy cyrk? Ślepy pseudo-szofer i tak nie patrzy, tylko przed siebie.

  5. Hahah
    Odpowiedz

    To nie rondo dało o sobie znac, tylko ślepa baba.

  6. ricky
    Odpowiedz

    Prawda jest taka, ze spory procent kierowcow poznaje rondo po tym, ze trzeba skręcić w prawo i jechać naokoło wysepki. To nie jest wina przepisow, nie wina infrastruktury, to wina debili za kolkiem. Jak nie mają przed sobą przeszkody w postaci wieeeeeeeeeelkiej wyspy najlepiej z nasypem, tak zeby zmuszała ich do patrzenia w boki, bo na wprost jest kupa krzakow i nic nie widać, a trzeba gdzieś skręcić i jechać dalej. To oznacza, ze praktycznie nie ma ronda, bo nie widac przeszkod. Więc droga prowadzi bezkolizyjnie na wprost, a znaki to są z przypadku w wyniku fantazji projektanta, a te spowalniacze to są dla tych co przekraczają prędkość hahahahahahahahahah

  7. WAS
    Odpowiedz

    Prawdziwego ronda nie da się niezauważyć, za to malowane rondo – już tak.

  8. krzys1970
    Odpowiedz

    To jest taki świat, Upór ludzi, którzy to wymyślili i niechęć do zmian czegokolwiek.
    Wystarczy zlikwidować organizację ruchu ronda i ustawić pierwszeństwo jazdy na wprost al. Mazowieckiego.
    Na skręcie przy zjeździe do W-wy ustawić znak STOP.
    Bo w nawykach kierowców jest że jak skręcasz w lewo to musisz ustąpić pojazdom jadącym na wprost po drodze głównej.
    A nie ma, że jak jedziesz drogą główną to musisz ustępować pojazdom skręcającym.
    Ale nikt nie spróbuje nawet eksperymentalnie tylko lepiej nic nie robić i wmawiać, że trzeba przestrzegać przepisów.
    Tak, trzeba przestrzegać, ale też trzeba przepisy ustalać do ogólnie przyjętych zasad.
    Nikt nie zrobi ustąp na drodze głównej przed skrzyżowaniem z drogą duże mniejszej kategorii.

  9. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Sztuczna inteligencja oznajmiła,że miasto nie chce ujawnić kto jest projektantem tego gniota.Dlaczego tak jest?

  10. Orzerondanaraktorze
    Odpowiedz

    Zaorać to rondo!!!! Tam jest żyła wodna pod spodem i dlatego jest tyle ofiar. Jedyne wyjście zaorač.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia