Nieodwołane wizyty w województwie lubelskim
Z danych Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wynika, że od stycznia do września 2025 r. blisko 65 tys. osób nie przyszło na umówione wizyty lub badania do placówek medycznych w województwie lubelskim. Dla porównania, w całym 2024 r. pacjenci w regionie nie odwołali prawie 85 tys. wizyt i badań.
Nieodwołana wizyta to przede wszystkim strata terminu, z którego mógłby skorzystać inny pacjent. Narodowy Fundusz Zdrowia podejmuje jednak działania mające ułatwić pacjentom odwołanie wizyty.
Dane Lubelskiego OW NFZ o nieodwołanych wizytach i badaniach
Lubelski OW NFZ monitoruje nieodwołane wizyty oraz rezygnacje w odniesieniu do 40 świadczeń, gdzie listy oczekujących prowadzone są w czasie rzeczywistym w aplikacji AP-KOLCE. Skala nieodwołanych wizyt jest znacząca.
Najnowsze dane wskazują, że od stycznia do września 2025 r. 64 982 osoby nie przyszły na umówione wizyty lub badania w lubelskich placówkach medycznych. W całym 2024 r. pacjenci nie odwołali 84 932 wizyt i badań.
Najwięcej nieodwołanych wizyt dotyczy:
- ortopedii i traumatologii narządu ruchu – blisko 19 tys.,
- kardiologii – ponad 15 tys.,
- endokrynologii – 10 tys.,
- fizjoterapii ambulatoryjnej – ponad 8 tys.,
- poradni onkologicznej – 3,5 tys.,
- tomografii komputerowej – prawie 3 tys.,
- badań rezonansu magnetycznego – ponad 2 tys.
– Nieodwołana wizyta to stracona szansa na zdrowie dla innego pacjenta. Jeśli wiemy, że nie możemy pojawić się u lekarza, odwołajmy wizytę. Dzięki temu termin zostanie wykorzystany przez inną osobę – podkreśla Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego OW NFZ.
Edukacja i kampania społeczna „Odwołuję. Nie blokuję”
W przypominaniu o odwołaniu wizyty ważną rolę odgrywa edukacja. Narodowy Fundusz Zdrowia dołączył do kampanii społecznej „Odwołuję. Nie blokuję”, która zwraca uwagę na problem nieodwołanych wizyt lekarskich. Kampania trwa od 2022 r., a działania informacyjne i uświadamiające prowadzą zarówno publiczne, jak i prywatne placówki medyczne.
– Nasze postępowanie ma wpływ na zdrowie innych. Bądźmy odpowiedzialni i odwołujmy wizyty, jeśli nie możemy się na nie stawić. Termin nie przepadnie, lecz zostanie wykorzystany przez pacjenta z listy oczekujących – dodaje rzecznik NFZ.
SMS-y przypominające o wizytach
Widząc skalę problemu, NFZ podejmuje działania mające ułatwić pacjentom odwołanie wizyty. Od lutego 2020 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wysyła pacjentom wiadomości SMS z przypomnieniem o terminie wizyty lub badania.
W 2025 r., od stycznia do października, NFZ wysłał blisko 19,5 mln SMS-ów. Usługa obejmuje pacjentów z całej Polski i dotyczy wizyt pierwszorazowych z 40 świadczeń, m.in.: kardiologii, ortopedii, operacji jaskry, endoprotezoplastyki, gastroskopii, kolonoskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.
SMS wysyłany jest na cztery dni przed wizytą i zawiera informacje o świadczeniu, terminie oraz numer telefonu, pod który pacjent może zadzwonić, aby odwołać wizytę. Aby otrzymać przypomnienie, pacjent musi podać poprawny numer telefonu komórkowego podczas rejestracji.
– Z sygnałów pacjentów wynika, że nie zawsze można dodzwonić się do placówki, aby odwołać wizytę. Placówki medyczne mają obowiązek zapewnić pacjentom możliwość realnego kontaktu, w tym odwołania wizyty – zaznacza Rzecznik Praw Pacjenta.
Więcej informacji o kampanii „Odwołuję. Nie blokuję” dostępnych jest pod adresem: https://odwolujenieblokuje.pl/
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie zmarli zanim doczekali się terminu wizyty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapisali się w kilku miejscach i poszli tam, gdzie można było się dostać szybciej. Marnotrawstwo jest zawsze tam, gdzie coś jest bezpłatne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przydałyby się też statystyki przypadków, gdy pacjent przyszedł w terminie, na ustaloną godzinę, czekał np 5 godzin lub odszedł z kwitkiem.
Jak jesteś traktowany, tak się zachowujesz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moja ciocia ma na jutro wizytę u ortopedy, ale nie przyjdzie ponieważ nie żyje od dwóch lat.
I co ja mam zrobić, jeśli od kilku tygodni nie mogę się dodzwonić żeby odwołać wizytę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadza się ciężko odwołać ,problemy ze skontaktowaniem się żeby zrezygnować…!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„NFZ podejmuje działania edukacyjne i przypominające, aby zmniejszyć skalę nieodwołanych wizyt.”- może niech NFZ zacznie od siebie. Telefoniczne odwołanie wizyty graniczy z cudem. Jeżeli nie mogę przyjść na umówioną wizytę bo wypadł mi pilny wyjazd czy jakaś urzędowa sprawa, udaję się do poradni i po odstaniu zgłaszam w kolejce zwalnianie miejsca. Gorzej, gdy sprawa nagła, choróbsko przykuwa do łóżka i tylko telefonicznie mogę odwołać. A to już inna bajka, znana tym, którzy odwoływać czują się zobowiązani.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby trzeba było pokryć część kosztów, albo zapłacić karę to liczba niestawienia się byłaby sporo mniejsza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witam ja czekam na badanie holtera od sierpnia 2025, wizyta dopiero maj 2026, doktor mówi że to i tak w miarę szybki termin.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten sam lekarz w prywatnym gabinecie, skieruje Cię do placówki z umową z NFZ i tam, ten sam lekarz wykona to badanie na NFZ, od ręki.
I to też jest patologia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, zwalajcie winę na pacjentów. To wina systemu jeżeli ktoś ma umówioną wizytę za kilka miesięcy a nie dostaje powiadomienia sms-em
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kalendarza też nie ma, żeby sobie zapisać? Co za patologia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W kalendarzu się zapisuje😎
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To co, traci pamięć. To nie są przedszkolaki że trzeba prowadzać za rękę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przychodnia MSWiA, nie ma miejsc, ale może doktor przyjmie. Potrzebne tylko skierowanie od rodzinnego, które przychodzi po godzinach pracy lekarza. Pani rejestratorka informuje, że szkoda, bo ktoś nie przyszedł i było wolne miejsce; lekarz pewnie by przyjął. Następnego dnia tuż przed rozpoczęciem przyjęć pojawiam się i… nie przyszedł pierwszy pacjent, następnych też nie ma, więc… lekarka NIE PRZYJMIE, bo ma co robić i łaskawie daje kartkę do rejestracji na najbliższy termin, który wcale nie jest taki bliski (ale i nie „normalny” t.j. w połowie/środku przyszłego roku). Na szczęście rejestratorka wyłapuje, że skierowanie jest na cito i po tygodniu udało się trafić na lekarkę, która nie pracuje za karę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepiej niech sprawdzą ile faktycznie lekarz na swoim dyżurze pacjentów przyjmuje do gabinetu.
Ile jest numerków fikcyjnych żeby tylko statystyki do wypłaty poprawić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinny byc kary finansowe dla pacjentów, od 1000 zl wzywz