Bohater rozmowy „łamie” tradycyjny obraz dziadka. Szeregowy Mariusz – strzelec wyborowy w 21 Lubelskim Batalionie Lekkiej Piechoty. Z zawodu jest kierowcą-mechanikiem, księgowym, a także operatorem maszyn, wciąż aktywny zawodowo. Wojsko to jego największa pasja, ale interesuje się również komunikacją społeczną i elektroniką pola walki. Mimo wielu obowiązków i zainteresowań szczególne miejsce w jego życiu zajmuje rodzina, a zwłaszcza wnuki – 3 miesięczny Dawid i dwuletnia Sylwia dla których zawsze znajduje czas.
Zamiłowanie do wojska i rodzinne tradycje to główne motywacje wstąpienia w szeregi Lubelskiej Brygady OT.
– Moja rodzina i przodkowie to w obu gałęziach drzewa genologicznego wojskowi. Dziadek od strony mamy był ułanem w Twierdzy Modlin i pomagał w ewakuacji rządu RP po wybuchu II wojny światowej. Wiele Jego opowiadań pamiętam do dziś. Również po stronie ojca, dziadek w stopniu kapitana, walczył i poległ w obronie ojczyzny. Dodam, że również mama, mimo podeszłego wieku cały czas jest aktywna w Niezależnych Związkach Zawodowych. Moja żona, mama, siostra bliźniaczka Agnieszka, a także mój nieżyjący już ojciec, zawsze bardzo wspierali mnie w tych działaniach. Wsparcie rodziny to podstawa.
Jego fascynacja wojskiem zaczęła się długo wcześniej zanim wstąpił w szeregi WOT.
– Już w szkole podstawowej działałem w Lidze Obrony Kraju i grupach strzeleckich. To pomogło mi w otrzymaniu przydziału do 1 Kompanii Piechoty w latach 90-tych, gdzie odbywałem służbę zasadniczą w 41 Pułku Piechoty Zmechanizowanej w Szczecinie. Tu zaczęła się moja przygoda z prawdziwym wojskiem. Wiele zawdzięczam moim przełożonym. Idea obrony naszych małych ojczyzn jest bardzo bliska mojemu sercu i mocno kibicowałem, gdy powstawał WOT.

Mówiąc o roli dziadka, wspomina wyjątkową relację ze swoim dziadkiem.
– Miałem szansę by sporo czasu spędzić z moim dziadkiem, to chwile zapadające w pamięci i mające ogromny wpływ na mnie i moje życie. Chciałbym, choć w ułamku tego co przekazał mi mój dziadek, przekazać swoim wnukom. Treść i forma zapewne będą inne, bo czasy są trochę inne, ale sens pozostanie ten sam – praca i jeszcze raz praca nad sobą i dla Ojczyzny.
Dziadek to autorytet w rodzinie, a dziadek-żołnierz to podwójny powód do dumy. Jak pasja do wojska wpływa na rodzinę i wnuków i jakie wartości chciałby im przekazać?
– Chciałbym przekazać wnukom i mojej rodzinie przede wszystkim szacunek do pracy i zachęcać ich do rozwijania swoich talentów. Mogę pochwalić się, że są już pierwsze owoce – jeden z moich siostrzeńców kształci się na wojskowej uczelni.

Na pytanie co najbardziej ceni w służbie w WOT odpowiada krótko – Ludzi.
– To temat rzeka. Spotykam w WOT wspaniałe osoby i mam sposobność przeżycia z nimi chwil, które w cywilu nigdy by się nie zdarzyły. Przypominam sobie np. wspólne szkolenie ze Strażą Graniczną, czy służbę na naszej wschodniej granicy. Wspominam również udział w ćwiczeniu Anakonda, nigdy w życiu tak nie zmarzłem, ale takich przyjaźni i przygód nie zapomina się do końca życia. Zabrakłoby tutaj czasu i miejsca na podziękowania poszczególnym osobom, więc pozdrawiam wszystkich z WOT – jesteście wspaniali!
– W dniu ich święta, wszystkim dziadkom dziękujemy za ich troskę, opiekę, przekazaną wiedzę i wszystkie wspólnie spędzone chwile. Nie zapominamy również o bohaterach walk o niepodległość naszej Ojczyzny – kombatantach, żołnierzach Armii Krajowej. Dziękujemy Wam za męstwo i wolność, którą wywalczyliście dla nas! – dodaje kpt. Marta Gaborek oficer prasowy 2LBOT.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oby więcej takich dziadków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Popatrzcie tylko jacy oni są szczęśliwi 😉 Panie Mariuszu gratulacje 💪
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadka do zdjęcia wypadałoby ogolić, a ćwiczenie ANAKONDA odbyło się w najpiękniejszym wiosennym miesiącu ubiegłego roku więc nie rozumiem gdzie to szanowny senior zmarzł 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…tak dla ścisłości pierwsza Anakonda w której wzięli udział żołnierze 2LBOT to ta z 2018 roku…dokładny termin 6-17 listopada 2018… potwierdzam, było zimno. Pozdrowienia dla Pana Mariusza, nikt nie potrafi tak dobrze wytłumaczyć BORA jak on. Piękne zdjęcia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogól sobie zad już idę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gratulacje dla Pana Mariusza, super, że jako dziadek aktywnie pan służy i szkoli nowych ludzi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Super przykład dla wnuków ^^
Zdrowia i powodzenia w dalszej służbie ♡
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wielkie gratulacje dla Pana Mariusza i wszystkich aktywnych Dziadków. Szacun za to, że Wam się po prostu chce. Tacy ludzie potrafią zarażają pozytywną energią szkoda tylko, że jest ich tak niewielu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piękne zdjęcia, świetny wywiad.. jak to dobrze, że są jeszcze w naszym kraju osoby, która przekazują wartości z pokolenia na pokolenie. Dla, których Bóg, honor i Ojczyzna to nie są tylko słowa…
A Pan że zdjęcia jest świetnym żołnierzem, który oprócz wartości na zajęciach przekazuje młodym ogrom wiedzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To mega pozytywny przekaz. Gratulacje, młodzi teraz nie mają takiej ambicji żeby cokolwiek robić, wspaniały wzór do naśladowania !!! Brawo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile ten dziadek ma lat?? 50 chyba jeszcze nie ma…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gratuluję wszystkim ambitnym, aktywnym i chcącym coś robić ludziom!!!