Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Podróż daewoo zakończyli w rowie. Oboje byli pijani, nikt nie przyznał się do kierowania

Wczoraj w miejscowości Stara Dąbia pojazd osobowy wypadł z drogi i zatrzymał się w rowie. Dwie osoby opuściły pojazd o własnych siłach, jednak żadna z nich nie przyznawała się do kierowania. 33-latek miał blisko 1,5 promila, zaś 48-latka niemal 2,5 promila.

fot. Policja Ryki

Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 18.00. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że przy rondzie w Starej Dąbi znajduje się pojazd leżący w przydrożnym rowie.

Kiedy mundurowi dotarli na miejsce ustalili, że osoba kierująca pojazdem marki Daewoo straciła nad nim panowanie i zjechała do przydrożnego rowu. Przy pojeździe znajdowały się dwie osoby podróżujących tym samochodem. Żadna z nich nie przyznała się do prowadzenia auta.

– Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości uczestników zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że 33-letni mieszkaniec powiatu opoczyńskiego miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie, a jego towarzyszka 48-letnia mieszkanka powiatu ryckiego miała blisko 2,5 promila. Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu – relacjonuje aspirant sztabowy  Agnieszka Marchlak z ryckiej policji.

Mundurowi na miejscu zabezpieczyli ślady, które wykażą kto prowadził pojazd, a retrospekcja da odpowiedź na pytanie, ile alkoholu w wydychanym powietrzu obie osoby miały w trakcie zdarzenia.

13 komentarzy

  1. Jurek
    Odpowiedz

    Zgodnie z zasadą, że z drabiną wszędzie wejdziesz ?

  2. Krzychoca1
    Odpowiedz

    Jak człowiek zwykły obywatel pracujący bez znajomosci błaga policję przez 15 lat o interwencję w swojej sprawie,to policja nie przyjedzie na interwencję, mało tego jeszcze będą grozić i zastraszać,ale jak jakiś pseudokonfident zrobi donos to policja jest w kilkanaście minut

  3. Krzychoca1
    Odpowiedz

    Do mnie ostatnio zajechali na podwórze i wzięli mnie w radiowóz i zawieźli na posterunek gdzie miałem 0,08 i O,o7 miligrama i powiedzieli że jestem trzeźwy ,ale wieźli mnie jak
    nie głupka z głupia klamką ,powiedzieli że gdy bym wypił po powrocie do domu szybko trzy piwa czy cztery,to bym
    Się nie wytłumaczył, biegły jak zechcę to tak widać przeprowadzi retrospekcję,tak jak mu się zechce

  4. Ja obcakrajowca być tzw. innostranna
    Odpowiedz

    Podróż daewoo zakończyli w rowie. Oboje byli pijani.
    Wasz Pan Bóg, być dobra Pan Bóg, czuwał nad osobami postronnymi.

    1. hoho
      Odpowiedz

      Pan Bóg jest wszystkich ,nie nas czy was !

      1. Usmarkany Kazio
        Odpowiedz

        Nie dopuszczasz myśli, że są tacy co wierzą w innych Bogów prócz tego jedynie słusznego ?

  5. chłopak w rurkach z damską torebeczką
    Odpowiedz

    Po malowaniu pewnie wiankowe było.

  6. alek
    Odpowiedz

    50 batogów na gołą dvpv i 300 godzin prac społecznych.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Pies im wyskoczył. Winny jest właściciel psa.

  8. as
    Odpowiedz

    I w tym przypadku, za brak współpracy oboje powinni „wyhaczyc” 300 % możliwej kary

  9. czytelnik
    Odpowiedz

    Widocznie budowlańcy bo drabina na dachu. W ich zwyczaju z rana dwie małpki z Biedronki i na rusztowanie.

  10. obserwator
    Odpowiedz

    sądząc po drabinie to pewnie byli „fachowcy” a oni jak wiadomo w 90% łoją % aż furczy;]

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia