Tak jak po każdej większej ulewie mieszkańcy ul. Dzierżawnej i Wapiennej znów zmagają się z zalanymi uliczkami i posesjami. Te pierwsze zamieniły się w rwące błotniste potoki, w przypadku tych drugich, woda wdarła się do domów. Na miejscu pracują strażacy zarówno z Lublina jak też z jednostek OSP z okolicznych miejscowości.
Podtopienia w tej okolicy zdarzają się od wielu lat. Wpływ na to ma m.in. ukształtowanie terenu i położenie w pobliżu rzeki Bystrzycy, jednak mieszkańcy winią też elektrownię wodną, jaka działa przy pobliskim jazie. Jak wskazują, w wyniku spiętrzania rzeki, cały czas zamknięte są przepusty, przez co woda nie ma jak spływać i pozostaje właśnie na ich posesjach.
Również strażacy potwierdzają, że ich interwencje w tej okolicy są bardzo częste. Zwłaszcza po obfitych lub długotrwałych opadach deszczu lub w czasie wiosennych roztopów. Niejednokrotnie działania trwają wiele godzin, a zastępy przemieszczają się od posesji do posesji wypompowując wodę z zalanych piwnic czy budynków.








(fot. lublin112)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może troszkę historii prawdziwej. Socjalizm jak coś budował to wysiedlanym darował mieszkania. Jako że w tamtych czasach był problem z mieszkaniami a planowana była Trasa Zielona to każdy kto mógł udawał że tam zamieszkał. Plany trasy uleciały a mieszkać gdzieś trzeba,więc każdy coś tam kleił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te niektóre chałupki to powstały jeszcze w XIX w. Większość z okresu międzywojennego, a komuna nie ma nic do tego. Tyle że stąd dawno już ludzie powinni się wymeldować i wynieść.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby mieli za co i gdzie pewnie by się wynieśli. Zarządź jakąś zrzutę i zaproponuj mieszkania… z całą pewnością się wyniosą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak mi sie przypomniało…
Za czasów kiedy miłościwie nam panował, pan towarzysz (dzięki Bogu, już były) prezydent „Bolek”, jakaś biedna kobieta poprosiła go o pomoc w znalezieniu pracy…
„Pan” i władca (2w1) jak to on, nadął się i udzielił „porady”: Ja jak nie miałem pracy to prezydentem zostałem. Polecam”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wysiedlić powiadasz „iksie” – a ile z własnych pieniędzy dasz na te przeprowadzki do nikąd ?
Miałeś szczęście, że twoi starzy mieli na tyle hektarów do sprzedania, że im na mieszkanie w bloku wystarczyło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
widziałem w TV, że w krajach(biednych) gdzie budowano domy na terenach zalewowych ludzie to robili z głową znaczy na palach żeby nie jęczeć, że po deszczach sąsiednia rzeka ich zalewa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogródki działkowe przerobione na pato-osiedle, wszystko na terenach zalewowych Bystrzycy. Co mogło pójść nie tak. Może by tak w końcu wysiedlić te fawele i zrobić tam np. park na rzeką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żaden patodeweloper na ten teren się nie pochełpi więc mogą mieszkać spokojnie.
Swoją drogą na tyle lat co ich tam zalewa to już dawno osiedliłbym sie w ratuszu i może wtedy by coś to pomogło.
Z tamtąd żaden radny się nie wywodzi to i jest jak jest.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego w ratuszu, czy to ratusz zmusił ich siłą do zamieszkania w tym miejscu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma takiej wiochy co stoją takie lepianki jak tam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo to są lepianki ludzi, którzy wiali z wiochy i gdzie sie tylko dało lepili takie domy jakie przedtem na wiochach mieli.
Na tyle ich było stać w komunistycznym „dobrobycie”.
A wiem co mówię, bo jako kierownik magazynu w LPIE, dostawałem 1200 zł pensji, moich 7 pracowników magazynowych brało po 700-800 zł/m-c.
Jeden dolar kosztował 100 zł, a jego posiadanie było nielegalne.
Na „slamsowie” 50 m od Czerniejówki udało mi się kupić 300m/2 działkę, na której (oczywiście nielegalnie) postawiłem chałupinę zlepioną ze wszystkiego co udało mi się kupić od złodziei (bo legalnie nawet worka cementu nie mozna było nabyć bez pozwolenia na remont lub budowę).
Ale wiem, że wielu nie miało takiego farta…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Turbina na rzece robi swoje. Jak powstawała „mòwili” Mieszkańcom….
„poziom wody się obniży”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tam woda jak pamietam byla od lat 80tych a po 2 polowa to byly nielegale
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam wszystkie chałupiny lepione są nielegalnie. Jednego dnia było kawałek pustej działki, a drugiego stała lepianka „pod klucz”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na polderach się nie stawia chałup
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, tam się nie powinno budować, ale nie wszyscy przybywający do Lublina, wcześniej mieli na tyle hektarów do sprzedania, żeby móc kupić działkę na słynnej „zlodziejówce” i tam budować prawdziwy dom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale pretensje teraz mają nie do swojej biedy, tylko do wszystkich innych, z elektrownią włącznie. Szkoda, że nie wybudowali chaty na środku rzeki, gdy akurat była susza i dno się pokazało. Też byłoby zdziwienie, że woda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo teraz, w „demokracji” jest moda i przyzwolenie na narzekanie, bodajkowanie i złorzeczenie, za komuny bano się wychylić ze złym słowem, żeby pałą nie oberwać od byle zomowca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkać po drugiej stronie wału, na bagnie, poniżej poziomu lustra wody bystrzycy… WINA ELEKTROWNI WODNEJ
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za czasów utraconej komuny, ludzie ciężko pracujący (zwłaszcza ci co do PZPR nie należeli, dostawali takie wynagrodzenie żeby aby z głodu nie zdechli.
O zakupie działki w innych miejscach mogli pomarzyć, więc stawiali z byle czego, byle gdzie lepianki, żeby móc mieszkać w „mieście” (wtedy jeszcze Lublin się nazywało, dopiero długo później zmienili na Miasto Inspiracji)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no a teraz jest tak dobrze ??? nawet na lepiankę by ich było nie stać