Do zdarzenia doszło w miniony wtorek po godzinie 17 w Sztutowie w powiecie nowodworskim w woj. pomorskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że miał tam tonąć 17-latek. Na miejsce natychmiast zostali skierowani również policjanci.
Jak się okazało, mimo bardzo wysokich fal i obowiązującej flagi na całej długości pasa nadmorskiego Mierzei Wiślanej do wody wszedł 17-latek, mieszkaniec Lublina, który z uwagi na bardzo silne fale nie mógł wrócić o własnych siłach na brzeg.
Nastolatka na brzeg wyciągnęli turyści, którzy widzieli, jak walczył on z żywiołem. Służby interweniujące na miejscu udzieliły 17-latkowi niezbędnej pomocy medycznej. Następnie w stanie dobrym został on przewieziony do szpitala w Gdańsku. Jak informują policjanci, do zdarzenia doszło na niestrzeżonym kąpielisku. Przez cały dzień na Mierzei Wiślanej obowiązywał zakaz kąpieli, były wywieszone czerwone flagi, które oznaczają bezwzględny zakaz kąpieli.
(fot. Policja Pomorska)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po kiego takiego wyciągać?Czerwona flaga po coś tam jest,a jak ktoś pusty to …Teraz obciążyć kosztami tak konkretnie to może drugi raz pomyśli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jego ciało Jego wybór
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowy przedstawiciel cebulakowego miasta „inspiracji”. IQ=68
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzisz, zdziwiłbyś się ilu takich jest nad Bałtykiem. Ja wypoczywam w okolicach Władysława i czerwone flagi to obowiązują na stężonym kompielisku, bo tam faktycznie ratownicy wyganiają z wody. 100 metrów dalej jest już setki jak nie tysiace kąpiących się w tych falach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za dziwne zachcianki, tonąć w Bałtyku.
Jakby jakiejś kałuży w okolicach Miasta Inspiracji, nie było.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ach ta dzisiejsza młodzież, do Bałtyku pojechał się topić, jakby Zalewu Zemborzyckiego nie miał bez mała pod nosem !