Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Policyjny pościg za pijanym 44-latkiem w BMW. Mężczyzna posiada dożywotni zakaz kierowania

Po pościgu policjanci zatrzymali pijanego 44-latka kierującego BMW. Jak się okazało, mężczyzna posiada dożywotni zakaz kierowania i nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania.

Do zdarzenia doszło we wtorek w miejscowości Kamionka w powiecie lubartowskim. Kiedy policjanci prowadzili kontrole prędkości w Kozłówce, funkcjonariusz widząc nadjeżdżający samochód, który nie stosował się do ograniczenia prędkości w tym miejscu, przystąpił do jego zatrzymania.

Kierujący BMW widząc te sygnały najpierw zwolnił, a następnie przyśpieszył i zaczął uciekać w kierunku Kamionki. Policjanci natychmiast poinformowali o uciekającym BMW dyżurnego i ruszyli w pościg za tym samochodem. Do pościgu dołączyły także inne patrole. Mężczyzna uciekał ulicami Kamionki, ale jego ucieczka zakończył się niebawem na drodze gminnej pod lasem.

Tam 44-latek został zatrzymany. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Okazało się, że miał on 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna podróżował z 4 pasażerami, którym na szczęście nic się nie stało. Podczas sprawdzania zatrzymanego w policyjnych bazach wyszło, że posiada dożywotni zakaz kierowania i nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania.

Mieszkaniec gminy Niemce został zatrzymany i przewieziony na dalsze czynność do lubartowskiej komendy. Samochód został odholowany na policyjny parking. Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz na sądowym zakazie kierowania, a także za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli. Za powyższe grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Lubartów)

21 komentarzy

  1. BOBI
    Odpowiedz

    Dwa zakazy to juz nie przelewki!

  2. stefan
    Odpowiedz

    Haha. Skoro typ ma już jeden dożywotni zakaz, to kolejny mu nie zaszkodzi. Typ łamie zakazy, jezdzi po pijaku i ucieka przed policja, bo wie, ze już mu nic nie grozi. Teraz pewnie smieje sie z policji i z polskich sadow. Dostanie drugi zakaz i co z tego? A z wiezienia wyjdzie po trzech latach. Typ sie smieje z takiej kary.

  3. Brat Frania
    Odpowiedz

    Szwedy to chłopoki z fantazjom.

  4. sebix
    Odpowiedz

    „Mężczyzna podróżował z 4 pasażerami, którym na szczęście nic się nie stało.” Chyba niestety, nic się nie stało.

  5. ;)
    Odpowiedz

    To jest typowe zachowanie LLB a do tego jeszcze BMW czy Kałdi. Normalne zachowanie.

  6. Franio
    Odpowiedz

    A gdzie teksty o łupieniu kierowców i zbyt surowych karach za takie przestępstwa?

  7. bąbel
    Odpowiedz

    tak samo dziala jak ksiondz pedofil ma zakaz zblizania do dzieci a trafia do innej parafi tak dziala prawo i sprawiedliwość

    1. Franio
      Odpowiedz

      Bezkarność, zarówno ta drogowa, jak i wśród osób „duchownych” ma wielokrotnie dłuższą tradycję niż panowanie obecnie rządzących.

  8. Damian
    Odpowiedz

    jak widać, bardzo mocne są te dożywotnie zakazy 😀

    1. WAS
      Odpowiedz

      Tylko natychmiastowe zamykanie miałoby jakąś moc odstraszającą, a na pewno, na jakiś czas bezpieczniej by się robiło.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Ciekawe jak się czuje Sędzia, który nakłada kolejny taki nakaz? Ma przeświadczenie, że w ten sposób karze sprawcę, a społeczeństwo chroni przed pijakami na drodze?

  9. ;;
    Odpowiedz

    to teraz bedzie miał drugi dożywotni zakaz prowadzenia. Morawiecki znowu kłamał mówiąc że zaostrzy prawo przeciwko piratom drogowym i co , i goooofno

  10. jareko
    Odpowiedz

    I w takim przypadku jestem za konfiskatą auta. I g….. mnie obchodzi ze prawo własności, że to może pożyczone było. Jakoś w innych krajach to jest normą tylko u nas jak zawsze problem wedle zasady, że Polak prawa nie respektuję tylko zawsze najpierw myśli jak je obejść. Popieram też to rozwiązanie, że nie będzie już głupiego tłumaczenia, że się wypiło po wypadku z nerwów.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Też absolutnie nie rozumiem po co rozgrzebywać kwestie własnościowe auta. Co mnie to obchodzi czyje to jest auto. Konfiskata i koniec. Niech się właściciel martwi o to komu udostępnia pojazd.
      Jeżeli pijak się rozwali po pijaku na drzewie nie swoim autem, to ono też nie wraca do właściciela. To jest dokładnie taka sama utrata auta, a wtedy to także jest problem właściciela, że nie ma auta. Dokładnie taka sama sytuacja.

      1. Lex
        Odpowiedz

        Mylisz się. Jeśli np. pracownik napije się w robocie i rozwali służbowe auto, to ubezpieczyciel bez problemu wypłaci odszkodowanie – tyle, że potem wystąpi z regresem do nietrzeźwego sprawcy…

      2. Mąż Frania
        Odpowiedz

        Dokładnie nie dokładnie. Złom płaci za auto, co prawda grosze, ale jednak płaci, więc jak zwykle się mylisz.

      3. Franio
        Odpowiedz

        „nie wraca do właściciela” – bo idzie na złom

    2. obywatel
      Odpowiedz

      bo politykierzy, biznesmani i „gwiazdy” za dużo by tracili gdyby zabierali auto za jazdę po pijaku, a tak chwilę szumu w mediach i dalej po szklanie i za fajerę;)

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia