Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Policjanci blisko 30 kilometrów pilotowali samochód z chłopcem wymagającym pomocy lekarskiej

W miniony piątek lubartowscy policjanci pilotowali samochód, w którym znajdowało się dziecko wymagające natychmiastowej pomocy lekarskiej. Dzięki pomocy mundurowych udało się bezpiecznie i sprawnie pokonać blisko 30 kilometrów.

W miniony piątek po południu do lubartowskich policjantów pełniących służbę na jednej z dróg powiatu podjechał kierowca pojazdu marki Audi. Mężczyzna poprosił funkcjonariuszy o pilną pomoc w szybkim i bezpiecznym dotarciu do szpitala w Lublinie.

Jak się okazało, w samochodzie znajdowało się jego 4-letnie dziecko, które doznało poważnego urazu głowy, w wyniku upadku na twarde podłoże. Policjanci bez chwili wahania rozpoczęli pilotowanie pojazdu do placówki medycznej.

Z racji piątkowego popołudnia na drodze krajowej numer 19 panował duży ruch. Aspirant sztabowy Adam Niedziela oraz starszy sierżant Piotr Urban z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych rozpoczęli pilotaż samochodu do oddalonego o blisko 30 kilometrów szpitala. Dzięki pomocy mundurowych chłopczyk szybko trafił pod opiekę lekarzy.

(fot. Policja Lubartów)

26 komentarzy

  1. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    super akcja policji, tylko tyle czasu stracili a tyle mandatów za maski mogli wypisać, wiadomo przecież że teraz najgrożniej jest jak nie nosisz maseczki, możesz jeździć naebany nie badają alkomatem bo covid, możesz kraść ile wlezie, przykład ministrów, możesz zabić człowieka przykład psa z konina i nic ci nie zrobią, ale jak nie masz maseczki ba jak pójdziesz do sklepu bez maseczki lub na stok narciarski, to już wtedy prawie jakbyś z karabinem maszynowym chodził po ulicy. brawo policja.

  2. Matkadziecka
    Odpowiedz

    Drodzy czytelnicy.

    To żadne ocieplanie wizerunku w tym przypadku.

    Dziecko zostało wysłane ze szpitala oddalonego ponad 60 km od Lublina. I to nie był Lubartów. Oczekiwanie na karetkę wynosiłoby tyle co Nas-rodziców droga do Lublina, a gdzie jeszcze powrót? I to bezczynne czekanie.
    Po drodze napotkaliśmy na utrudnienia w postaci korków i jedyne na co wpadliśmy w tych nerwach to poproszenie o pomoc lubartowską Policję, na którą akurat trafiliśmy po drodze.
    Dzięki Nim dotarliśmy szybciej na miejsce. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

    Nikomu nie życzę takiej sytuacji, bo tylko ten kto jest rodzicem zrozumie co czuje drugi rodzic w sytuacji zagrażającej życiu i zdrowiu jego dziecka.

    Ze swojej strony chciałabym jeszcze raz podziękować p. Adamowi i p. Piotrowi. ?

    Pozdrawiam.

    1. Maniek
      Odpowiedz

      Droga Pani, karetka jadąca po pacjenta może w przeciwieństwie do państwa poruszać się jako pojazd uprzywilejowany, więc niech pani nie opowiada głupot, że jechałaby do pacjenta tyle samo czasu co państwo do szpitala prywatnym samochodem. Po drugie takie pilotaże stwarzają duże zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu, niewielu kierujących zwraca uwagę na dwa pojazdy uprzywilejowane jadące jeden za drugim, a co dopiero na samochód cywilny.

      1. Matkadziecka
        Odpowiedz

        Drogi Panie.
        Owszem, karetka może jechałaby szybciej niż my prywatnym samochodem i byłaby szybciej na miejscu od Nas gdyby miała do pokonania taką samą drogę co My. Jednak w tym przypadku musiała pokonać dwa razy dłuższą trasę. Musiała przyjechać po pacjenta i jeszcze zawieźć go spowrotem do szpitala. Natomiast my mieliśmy połowe tej drogi do przebycia. Warunki pogodowe też nie sprzyjały.

        Ma Pan rację, nie każdy zwraca uwagę na takie sytuacje. Ale to nie zmienia faktu, że policjanci pomogli Nam w dotarciu na miejsce.
        W tamtym momencie liczyło się dla Nas tylko dobro syna.
        I na tym zaprzestałabym komentowanie.

        Pozdrawiam.

  3. wewengosz
    Odpowiedz

    Brawo policja A lewaków sq…..ów pałą przez łeb i zagazować

  4. m7
    Odpowiedz

    Gondol nie chlaj tyle ! Już ci się bajki mylą

  5. nico
    Odpowiedz

    Wracaj do zdrowia młodzieńcze !!!

  6. :-(((
    Odpowiedz

    Policjanci pomogli, a w szpitalu czekanie na wyniki testu covidowgo

    1. Kuba
      Odpowiedz

      A wystarczyło wezwać karetkę, zamiast robić cyrk.
      W karetkach są testy antygenowe i wynik „robi się” w drodze do szpitala.

  7. Lila
    Odpowiedz

    A gdzie były piękne nowe karetki Lubartowskie. No tak oni nie zabierają pacjentów do szpitala to po co dzwonić.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Mnie ciekawi ten upór z Lublinem.
      W Lubartowie jest i pediatria i neurologia.

      Milicyjna „ustawka” pod publiczkę i do tego albo niepotrzebnie zagrażająca życiu i zdrowiu dziecka (jeżeli jego stan był tak poważny, że rzeczywiście tylko w Lublinie mogło otrzymać pomoc), albo bezpieczeństwu innych użytkowników drogi.

      1. Maniek
        Odpowiedz

        No i tu się mylisz. Oddział dziecięcy został zamieniony na covidowy. Taki mały psikus.

  8. Kuba
    Odpowiedz

    Ocieplanie wizerunku milicji, ciąg dalszy.

    Tylko znów durnie wyszło, bo gdyby dziecko miało obrażenia neurologiczne to lepiej by było je śmigłowcem LPR odstawić do szpitala, a w ostateczności karetką z lekarzem („S-ką” a nie „P”).

    1. Gondol Jerzy z Nadwisły
      Odpowiedz

      Źle główkujesz Kubo – żadne ocieplanie wizerunku – dla mnie to normalne, ludzkie zrozumienie potrzeb drugiego człowieka.
      W ub. miesiącu zadzwonił do mnie mąż rodzącej kobiety… nie bacząc na noc i minus 27, odpaliłem prywatnego „Sikorskiego” i po godzinie byliśmy w Fairbanks (180km).
      Po drodze urodziła mi się śliczna „prawnuczka”, odebrana przez moją prawdziwą wnuczkę.
      Bez telewizyjnych kamer, radiowych mikrofonów i artykułów w prasie. Normalka.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Wszystko pięknie, ale lubelskie to nie Alaska i:
        1. Do wożenia pacjentów służą karetki (też mają takie same migające światełka na górze, jakie ma milicja). Wyobraź sobie, że mamy tutaj asfaltowe drogi, po których można jeździć takimi karetkami… a nie na zakupy Sikorskim, do sąsiadów Cessną.
        2. W Lubartowie są karetki, jest nawet szpital z niezbędnymi oddziałami.
        3. Jak się podjeżdża pod szpital karetką, to się nie czeka na wynik testu na CoViD, bo zestawy do testów jeżdżą w karetkach i robi się taki test przed zgarnięciem pacjenta.

  9. LU
    Odpowiedz

    To już taka bieda w Polsce, że karetki nie można wezwać tylko co chwila kogoś policmajstery pilotują do szpitala?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy