Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin stawia na murawy ekstensywne. Wymagają rzadszego koszenia i są bardziej odporne na brak wody

Trwa realizacja jednego z projektów tegorocznej edycji Zielonego Budżetu. Są to murawy ekstensywne, które stanowią w Lublinie nowość. Dzięki domieszce kwitnących roślin zielnych będą one również atrakcyjne wizualnie.

W kilku miejscach na terenie Lublina założone zostały murawy ekstensywne. Są to tereny zielone, gdzie zamiast zwykłej trawy, zasiano mieszankę specjalnie dobranych gatunków traw oraz nasion roślin zielnych i motylkowych. Przeważają trawy z gatunku kostrzew, które są wieloletnie, nisko rosnące i wytwarzają silny system korzeniowy. Z kolei pozostałe rośliny stanowią pożytek dla owadów oraz podnoszą różnorodność biologiczną w miejskim ekosystemie.

Jak wyjaśnia Hanna Pawlikowska, Miejski Architekt Zieleni, zastosowana została wyselekcjonowana mieszanka 22 gatunków roślin, która posiada w swoim składzie, poza nasionami traw, zioła m.in. krwawnik, chabry, złocienie, szałwię. Stąd murawy, choć nie dają aż tak spektakularnego efektu wizualnego jak łąki kwietne, będą również zakwitać. Murawy ekstensywne są bardziej odporne na brak wody, rośliny mają niższe wymagania glebowe, a dzięki powolniejszemu wzrostowi wymagają rzadszego koszenia.

Jako miejsce wysiewu muraw zostały wybrane miejskie tereny wymagające regeneracji, głównie w pasach drogowych, o łącznej powierzchni ponad 14 tys. m². Jest to pas zieleni dzielący ul. Wrotkowską, rejon skrzyżowaniu ul. Biernackiego i ul. Sierocej, pas dzielący ul. Lwowskiej pomiędzy rondem Mohyły a rondem Dmowskiego czy też rondo 100-lecia KUL. Do tego dochodzi rejon ul. Filaretów w okolicach ul. Pana Balcera i ul. Bursztynowej, ul. Wrotkowska w okolicy ul. Inżynierskiej, oraz pas dzielący jezdnie na ul. Jana Pawła II. W tym ostatnim miejscu murawy zastąpią kwitnące jeszcze słoneczniki.

(fot. UM Lublin)

26 komentarzy

  1. Ewa33
    Odpowiedz

    a ja jestem za
    po pierwsze warunki się zmieniają i niepodlewane trawniki podczas coraz częstszych okresów susz wyglądają bardzo nędznie
    po drugie – są zupełnie nieprzydatne dla drobnej fauny
    po trzecie ą kosztowne (koszenie)
    bardziej podobają mi się co prawda łąki kwietne, ale ten wymysł pod tytułem murawa też może być
    lepsze to, niż nędzny trawnik

    1. urban
      Odpowiedz

      Drobnej fauny. Trafiłaś w punkt. Takie nie koszone trawniki to istna wylęgarnia robactwa.

      1. Ewa33
        Odpowiedz

        gdyby nie to robactwo, np. zapylacze, to na talerzu z warzyw miałbyś tylko wiatropylną kukurydzę, niczym świnie, krowy i kury na chińskich fermach

        1. urban
          Odpowiedz

          Pszczoły lęgną się w ulach, a nie w chaszczach. Widocznie za dużo jesz miodku zbieranego przez nie na pasach zieleni, spróbuj takiego ze wsi, nie od razu, ale jednak przejaśni się pod deklem.

          1. Ewa33

            napisałam o zapylaczach, a nie o pszczołach miodnych, które są ich niedużą częścią, jeśli idzie o polską faunę
            na przejaśnienie pod twoim deklem nie liczę, myślę, że nie ma dla takiego dekla jak ty żadnego ratunku
            małych liter użyłam celowo

      2. Papuga
        Odpowiedz

        Istny inkubator dla kleszcz…. Ale zaraz pewnie odezwą się ekolodzy w obronie praw do życia tego robactwa

  2. BHDFIsofhioshf
    Odpowiedz

    A mi się słoneczniki bardzo podobały 🙂 Murawa pewnie będzie dużo uboższa.

  3. patogen
    Odpowiedz

    a rumianek, pani haniu, a rumianek … będzie?

  4. Inny Marcin
    Odpowiedz

    Może i nie zwracałem ale niech nikt nie mówi że rosnąca metrowa łoboda i inne zpatyczałe badyla są estetyczne i czemuś służą ….jeszcze rozumiem gdyby to była faktycznie sama przerośnięta trawa …….

    1. Ewa33
      Odpowiedz

      nie wiem, co tam na łobodzie żyje, ale np. na pokrzywie żyją gąsiennice pięknych motyli – rusałki pokrzywnika
      ja tam wolę popatrzeć na motylki, zamiast na wyschnięty trawnik, kiedy stoję w korku

      1. Ewa33
        Odpowiedz

        a co do „grubej d.” to chyba redakcja powinna tu zadziałać, nieprawdaż?

      2. Ewa33
        Odpowiedz

        ekolog ogólny, nie samochodowy akurat, bo jeżdżę dieslem, co jest średnio ekologiczne, jeśli przyjąć, że większość ma wycięte dpfy
        ja nie, jeszcze nie, bo ceny wymiany zniechęcają do trzymania się ekologii

  5. Bławat
    Odpowiedz

    Ciekawe jaka jest różnica ceny poszczególnych nasion i gotowej mieszanki.

    1. antyzuk
      Odpowiedz

      przecież eksperymentatorzy muszą z czegoś żyć. kiedyś na Czechowie zaprzyjaźniony tFurca kultury wycinał kosiarka koła w trawie i też nieźle szło

  6. fluffy
    Odpowiedz

    Ja czekam jak zryją to dziki i głosy tych śmiejących się teraz z blokowisk.

  7. Wiejski architekt zieleni
    Odpowiedz

    Aaaaaaaaa czyli chwaściory… Jeszcze barszcz Sosnowskiego mleczory i osty też ładnie kwitną.

  8. 447
    Odpowiedz

    Wkrótce koszenie zostanie zakazane,oddychanie też.

  9. endrju
    Odpowiedz

    Trzeba zgłosić to do CBA. Ciekawe ile ktoś za te głupoty przygarnął.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy