Do zdarzenia doszło w środę około godziny 20 w miejscowości Ługów w gminie Jastków. Na drodze łączącej Garbów z Sadurkami dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna z Moszenek, Lublina i Płouszowic oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący nissanem mężczyzna jechał w kierunku Garbowa. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wjechało do rowu i uderzyło w skarpę, a następnie dachowało zatrzymując się na środku drogi.
Kierowca samodzielnie wydostał się z rozbitego pojazdu. Nie odniósł w zdarzeniu żadnych obrażeń ciała. Jak się okazało, dachował tuż przed własnym domem. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna twierdził, że we wtorek wieczorem zaczął pić piwo, w środę wypił kolejne dwa, a po zdarzeniu wbiegł do domu i wypił małą butelkę wódki. Co więcej, wyszło też na jaw, że nigdy nie posiadał on prawa jazdy.
Policjanci prowadzą teraz czynności w tej sprawie, mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia.









(fot. lublin112.pl)
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien założyć łyżwy na nogi to wtedy nie straciłby panowania nad autem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
32 lata, prawka brak, sam mieszkał ? Pewnie u mamusi. Typowy żul. Żeby chociaż za głupotę posiedział kilka miesięcy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawo jazdy nie jest potrzebne do prowadzenia samochodu, jedynie jak ciebie policja złapie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To kara za to, że jechał w sandałach, a nie w gumofilcach jak przystało na „prawdziwka chłopskiego”. Ciekawe czy beret spadł mu ze łba ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
idę o zakład że do sandałków założył skarpetki co by za zimno nie było wracać… sandałki widać że letnie bo nie mają ocieplanych pasków…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jak pan towarzysz, prezydent Bolek… nie chcem, ale muszem powtórzyć: (podobnież) dobry Bóg zrobił co mógł, reszty dokończą fachowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, że nie osiągnął stanu stabilnego, bo i grabarz miałby za co wypić, a i ksiądz „dobrodziej” dostałby swoje „co łaska, ale nie mniej niż…”
A w zaistniałej sytuacji tylko ja (albo jakiś mój uczony kolega po fachu), no i Skarb Państwa coś tam z niego wytrząchnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta se myślem, a jak utrzymujom niektórzy piszący tu czytelnicy 112, każdemu nie tylko sie może zdarzyć, ale demokratycznie mi wolno… więc jak i mnie sie przydarzyło, to se myślem, że jakby do jednego wora wrzucić koszty pogrzebu, razem ze zwyczajowymi cołaskami, to i tak wyszłoby mniej kosztów, niż dalsze utrzymywanie pijaka i to co mu wysoki sąd przyklepie w formie tzw. minusów (przeciwieństwo plusów).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby nigdy nie posiadał prawa jazdy a wydachował jakby miał. I nawet ukarać chłopa nie ma jak… Może przymusowy kurs na prawko?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
śpieszył się bo spadała ilość zawartego we krwi alkoholu mógł nie przeżyć to była wyższa konieczność,
proponuję najniższy wymiar kary 8 lat pracy w kamieniołomie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O czym Ty marzysz „olo” – jak pijusem jest jakiś pociotek, chociażby sołtysa czy pana proboszcza to jakieś 500 minus i po „zabiegu” wymierzania kary