Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W lasach pojawią się tysiące fotopułapek. Za śmiecenie mają być wyższe kary i obowiązek sprzątania lasu

Sądy oprócz 10-krotnie wyższych grzywien mają skazywać wandali na sprzątanie lasu. Taka zmiana przepisów ma na celu walkę z osobami, które śmiecą w lasach. W ich wyłapywaniu pomocne mają być fotopułapki oraz drony i kamery termowizyjne.

We wtorek Ministerstwo Środowiska zaprezentowało projekt przepisów mających na celu walkę z osobami, które śmiecą w lasach. Zaostrzone mają zostać kary za tego typu działania. Wywiezienie śmieci do lasu będzie skutkowało grzywną w wysokości do 5000 zł, a nie tak jak obecnie do 500 złotych. Jednak przede wszystkim wprowadzone mają zostać orzeczenia o pracach społecznie użytecznych polegających na sprzątaniu terenów zielonych oraz nawiązek w wysokości równej kosztom usunięcia odpadów.

Śmieciarze mają być ustalani dzięki 10 tysiącom mobilnych fotopułapek, które będą przenoszone każdego dnia w inne miejsca. W ich ustalaniu pomogą także drony i kamery noktowizyjne. Nagrania będą niepodważalnym dowodem w sądzie, gdyż doskonale na nich widać twarze sprawców i numery rejestracyjne ich samochodów.

– Mam złą wiadomość dla zaśmiecających nasze lasy, którzy czuli się dotąd bezkarni. W trybie pilnym uruchamiamy we wszystkich terenach leśnych w całym kraju aż dziesięć tysięcy przenośnych fotopułapek. Leśnicy każdego dnia będą zmieniać ich położenie. Są zamaskowane i nigdy nie będzie wiadomo, gdzie w danej chwili są zamontowane. Oprócz tego porządku będą pilnować kamery noktowizyjne i armia dronów – wyjaśnia Minister Środowiska Michał Woś.

Lasy Państwowe każdego roku wydają 20 mln złotych na uprzątnięcie terenów leśnych, z których wywozi się prawie 115 tysięcy metrów sześciennych odpadów. To ponad 1000 wagonów kolejowych wypełnionych po brzegi śmieciami.

(fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne)

34 komentarze

  1. lepper
    Odpowiedz

    Jak najbardziej jestem przeciwko zaśmiecaniu lasów, ale ta sprawa ma drugie dno. Rząd szykuje się już na drugą falę koronawirusa i pewnie wprowadzi zakazy jakie miały miejsce na wiosnę, a co za tym idzie lasy państwowe zostaną zamknięte dla wszystkich. Zwiększenie ilości fotopułapek będzie działaniem prewencyjnym na krnąbrnych i nieposłusznych, którzy nie przestaną chodzić do lasów na spacery. A wtedy fotka i delikwenta za fraki przed sąd i kara. Nagłaśnianie nielegalnych składów śmieci w lasach to nic innego jak podpuszczanie ludzi, aby było przyzwolenie społeczne na zwiększenie kar, a jeśli ludzie tego chcą to rząd to zrobi dla obywateli i będzie to kolejny sukces Morawieckiego i spółki, będą nagrody i premie. A społeczeństwo zaspane nawet nie zauważy że same na siebie bata ukręciło.

  2. grucha
    Odpowiedz

    Bardziej mi to wygląda na podglądanie Bułgarek, czy podczas pracy obowiązkowo są w maseczkach xD

    1. ABC
      Odpowiedz

      Możesz to nazywać jak chcesz, nawet „maseczka”.
      Ważna, że działa zdecydowanie lepiej niż te stosowane przeciwko COVID-19… 🙂

  3. Jan
    Odpowiedz

    Powinno się wprowadzić jednolitą opłatę śmieciową od osoby opłacaną po numerze pesel jak prawdziwy podatek, a nie ukryty jak dziś. Nie ważne wtedy czy mieszka w wynajmowanym mieszkaniu w mieście czy u rodziców na wsi, ale by płacił jak każdy. Za dzieci do lat 18 koszta ponosić powinni rodzice.

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      „Powinno się wprowadzić jednolitą opłatę śmieciową od osoby opłacaną po numerze pesel jak prawdziwy podatek, a nie ukryty jak dziś.”
      Coś to zmieni?

      1. rolnik co nieznalazł żony
        Odpowiedz

        Moim zdaniem tak. Ukróci zgłoszenia 1 osoby a mieszka 5, przy czym i tak są nie zgłoszone u siebie bo nie mieszkają a w wynajmowanym mieszkaniu przy przekonaniu ze nie trzeba bo on tu tylko sypia… Ale prawdziwym problemem są godziny i sposób pracy punktów zbiórki odpadów i ich grymaszenie to przyjmiemy a tego nie… te śmieci są niekompletne. Najlepszy przykład był jak była zbiórka odpadów w górze puławskiej i mieszkańcy przywieźli im… odpady. A co mieli do lasu je wywieść ?

  4. Ppp
    Odpowiedz

    I weź sie teraz grzybiarzu spokojnie wysraj

  5. Bławat
    Odpowiedz

    Zaśmiecone lasy budzą we mnie odrazę do ludzi to czyniących, ale gdy pomyślę jakie filmiki będą w ręku leśników, to mam mieszane uczucia. Jak pójść na romantyczny spacer do lasu?

    1. Franio
      Odpowiedz

      @Bławat
      Bo podczas seksu trzeba zakładać maskę. Wtedy jesteś kryty.

      1. Bławat
        Odpowiedz

        Troszeczkę pojechałeś, już wolę jawnie- bez krycia.

  6. Ola
    Odpowiedz

    Największe śmieciarze jędzą w maku widać po opakowaniach porozrzucanych wszędzie.

    1. Franio
      Odpowiedz

      @Ola
      A ja jem w maku, a smieciarzem nie jestem.

    2. Franio
      Odpowiedz

      @Ola
      Ja jestem śmieciarzem, a w maku nie jem.

  7. Lu
    Odpowiedz

    Większość złapanych ludzi którzy zasmiecali lasy było z miasta.

    1. Roland
      Odpowiedz

      Ze wsi wywozi co 3 Ci mieszkaniec. W miastach kontener jest podstawiany pod sam blok.

  8. Anka
    Odpowiedz

    A jak tu na trasie się wysikać w lesie? Jutro na You Tube.

  9. QWERTY
    Odpowiedz

    Otwieram działalność. Będę wypożyczała za odpowiednią opłatą kamery termowizyjne. Slogan reklamowy:
    „Przed wjazdem do lasu, rozejrzyj się dokładnie.” 🙂
    Nie popieram śmiecenia, ale minister popłynął z tymi liczbami i obietnicami. 🙂
    Niech dalej stosują kij zamiast marchewki w sprawie gospodarowania odpadami, to na pewno przekonają ludzi do zachowań pro ekologicznych.

    1. Po
      Odpowiedz

      Mieszczuchom szkoda kasy na kontener.

      1. pyoter
        Odpowiedz

        Mieszczuchom, przynajmniej tym którzy mieszkają w blokach(spółdzielnie mieszkaniowe), raz w roku przysługuje za darmo kontener z administracji. Zatem to raczej nie problem „mieszczuchów” a „wieśniaków” 🙂 Któremu mieszczuchowi chciałoby się pakować śmietniki do samochodu i wieźć do lasu… Abstrahując, to codziennie wieczorem widzę podjeżdzające pod śmietnik pod moim blokiem samochody i wysiadających z nich „wieśniaków” z trzema/czterema worami śmieci, które oczywiście pakują do „mieszczuchowego” śmietnika. Nieładnie! Inna sprawa, że pod miastem potrafią śmieci i raz w miesiącu odbierać, a robi to jakis mietek ze wsi obok swoim żukiem, bo pewnie był najtańszy i wygrał przetarg w gminie 🙂 Jak myślicie, co robi z większością tych śmieci? Las w końcu blisko….

        1. Oi
          Odpowiedz

          Najwięcej śmieci jest z pseudo warsztatów samochodowych

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy