Ta sprawa była głośna w całym kraju. W połowie lutego b.r. na skrzyżowaniu ulicy 3 Maja z Lipową w Lubartowie, opel kierowany przez starszego mężczyznę najechał na psa. Kierujący jakby nigdy nic nie interesując się losem zwierzęcia pojechał dalej. Nagranie prezentujące to zdarzenie przesłał nam nasz czytelnik prosząc o zainteresowanie się tą sprawą. Materiał wywołał prawdziwą burzę wśród czytelników a sprawa ta stała się w przeciągu kilku godzin głośna w całym kraju. Nie minęło dużo czasu, a sprawą zainteresowały się organy ścigania oraz obrońcy zwierząt.
Lubartowscy policjanci zostali zasypani zgłoszeniami o tym bulwersującym zdarzeniu. Szybko dotarli do kierującego samochodem. Był to 61-letni mieszkaniec Lubartowa. Podczas przesłuchania tłumaczył, że nie widział czworonoga. Wkrótce przedstawiono mu zarzuty. Oskarżono go o złamanie przepisów artykułu 25 Ustawy o Ochronie Zwierząt w związku z tym, że po zdarzeniu odjechał pozostawiając ranne zwierze bez jakiejkolwiek pomocy oraz nie powiadomił o tym odpowiednich służb.
W maju odbyła się rozprawa, w której mężczyzna został uniewinniony. Sędzia stwierdził, że kierowca nie zawinił w zdarzeniu, gdyż potrącił psa nieumyślnie. Na dodatek widząc psa odchodzącego o własnych siłach, kierowca mógł mieć świadomość, że zwierzęciu nic poważnego się nie stało. Od wyroku odwołali się przedstawiciele Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt oraz Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals”, występujący w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Jednak sąd kolejnej instancji podtrzymał wyrok w mocy i ten się uprawomocnił.
Tymczasem funkcjonariusze lubartowskiej komendy odnaleźli właścicielkę przejechanego czworonoga. Kobieta wypierała się, że to nie jej pies. Sąsiedzi jednak potwierdzili, że od kilkunastu lat jest ona jego właścicielką. Kobieta nie potrafiła także wyjaśnić, gdzie jej pupil się znajduje. Funkcjonariusze złożyli do sądu wniosek o jej ukaranie, sędzia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym nie miał żadnych wątpliwości i wymierzył jej grzywnę w wysokości 200 złotych za brak dostatecznej opieki nad czworonogiem. Wyrok się uprawomocnił, kobieta nie odwoływała się od niego.
(fot – nadesłane)
2014-10-27 19:48:36
42 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie a raczej wiekszosc to psychopaci skad wy jestescie az mi sie wlos na glowie jezy jak czytam te wasze komentarze!!!po pierwsze wyrok powinien zapasc skazujacy i kara musi byc chocby pare stow na rzecz jakiegos schroniska,kara dla kierowcy za to ze nie udzielil pomocy poszkodowanemu zwierzeciu i kara dla wlascicielki ze nie dopilnowala psa!!! takie jest prawo europejskie ktore obowiazuje i nas od listopada 2013 roku. a ten dziadek za kierownica powinien dodatkowo zostac skierowany na badania moze nie powinien juz prowadzic samochodu a jezeli to by bylo jakies dziecko????ps.to jak traktujecie zwierzeta pakazuje jakimi jestescie ludzmi a raczej bydlakiami bez sumienia!!!nie obrazajac bydlat!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie co to w ogóle za sprawa. Pies powinien być na smyczy i w kagańcu i koniec sprawy. Jakie koszty zostały poniesione przez takie nic nie istotne sprawy. Jak można równać jakiegoś kundla do człowieka ? Te organizacje to chyba się nudzą. Niech się wezmą do prawdziwej pracy a nie takiej dla 0,25 inteligenta. Latają i chronią zwierzęta po czym wrócą do domu nażrą się boczku z ubitej świni i wszytko ok 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przepraszam za „zamochód „
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeszcze nigdy sie nie zatrzymywalem jak mi kundel wlasł pod zamochod, tymbardziej jakis kocór, wynik jest wreszcie zadawalajacy chyba dla wiekszosci
za stworzenie zagrozenia odpowiada wlasciciel psa
sytuacja z gola nie groźna a le co by ylo gdyby facet chcac ominac tego kundla wpadl w poslizg i rozwalil auto o słup przyokazji zabijajac np 2 członkow sojej rodziny lub pieszych na chodniku???
ciekawe co wtedy byscie napisali psi obroncy i bohaterowie ??/
tez pewnie byla by wina kierowcy a nie wlasciciela bezpansko wałęsającego sie psa o ktorym wlasciciel zapomnial a na codzien przykladny sąsiad kochajacy zwierzeta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja mam pytanie do operatora kamery!!!! Czy ten pomógł psu, z perspektywy samochodu jadącego za sprawcą miał lepsze spojrzenie na to co się stało! Czy zadzwonił po służby, czy wysiadł z samochodu i zajął się psem, czy tylko żądny sensacji przekazał nagranie????!!!! Pies wyszedł spod samochodu i pobiegł, oczywiście na pewno wszyscy tu piszący pobiegli by za nim na ratunek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ślepy nie powinien prowadzić samochodu, następnym razem nie zauważy człowieka czy innego pojazdu i co? Powinni mu zabrać prawo jazdy. W pewnym wieku już niestety organizm nie jest tak sprawny i nie należy stwarzać zagrożenia na drodze. A że to złamany k***s to druga sprawa. Dziecko, pewnie też by zostawił gdyby potrącił…… Zresztą jak można nie zauważyć że się po czymś przejechało???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze zrobił. Będzie mniej kundlów głupich właścicieli. Następnym razem taki taki puszczony w samopas pies pogryzł by dziecko albo doprowadził do innego wypadku tym razem z ofiarami wśród ludzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nikomu nie przyszło do głowy, że wina lezy po obu stronach? Wina nalezy do właścicielki bo i owszem, nie dopilnowła psa co lezy w jej gestii, a nawet wiecęj jest jej OBOWIĄZKIEM i co jest zapisane w odpowiedniej ustawie. Z drugiej strony wina kierującego jest taka, że jest złamanym chu***, przynaleźność do ludzkiej rasy i człowieczeństwa jet mu obca, bo zachował się skandalicznie i nieczule.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinno pozamykać się w psychiatryku tych jeb…ch animalsów bo już całkiem w dupach się poprzewracało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
całe szczęście są jeszcze sprawiedliwe wyroki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie chyba poupadaliście na łepetynki, żeby przejechanie psa porównywać do przejechania człowieka, a w szczególności dziecka. To może niedługo ta „straż ochrony zwierząt” będzie pilnować pszczół, much i komarów i ścigać kierowców, którzy je zgarną na maskę, bo to też stworzenia żywe. Lepiej wszyscy obrońcy zwierząt, skoro mają nadmiar wolnego czasu, zajęliby się np. ściganiem rodziców maltretujących dzieci albo gówniarzy pijących alkohol na przystankach.