Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zakażeni koronawirusem policjanci odpierają zarzuty o bagatelizowaniu sytuacji przez przełożonych

Lubelscy policjanci, którzy zakazili się koronawirusem, wydali oświadczenie dotyczące sytuacji, jaka miała miejsce w komisariacie. Jak wyjaśniają, w ten sposób chcą zakończyć niepotrzebne nieporozumienie i zachęcić do walki z koronawirusem wspólnymi siłami, bez niepotrzebnych nieporozumień i osądów.

Od kilku dni w sieci pojawiają się informacje na temat sytuacji, jaka panuje w III Komisariacie Policji w Lublinie. Jak już informowaliśmy, tydzień temu okazało się, że jeden z funkcjonariuszy z komisariatu przy ul. Kunickiego został zakażony koronawirusem. Badania kolejnych wykazały, że podobny los spotkał łącznie 20 policjantów i jednego pracownika cywilnego.

W sieci, na profilach społecznościowych, pojawiło się kilka informacji dotyczących rzekomego bagatelizowania zachorowań przez przełożonych funkcjonariuszy. Od początku dementowali je rzecznicy zarówno Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, jak też Komendy Wojewódzkiej Policji. W dniu dzisiejszym głos w tej sprawie zabrali sami zakażeni funkcjonariusze. Jak wyjaśniają, kiedy sprawa wyszła na jaw, reakcja „góry” była natychmiastowa.

– Niezwłocznie po otrzymaniu informacji, iż jeden z naszych kolegów jest zakażony koronawirusem, nasi przełożeni, w porozumieniu ze specjalistami do tego dedykowanymi, podjęli czynności, które miały na celu szybkie zastopowanie rozprzestrzeniania się wirusa wśród naszych kolegów i rodzin. Zostaliśmy niezwłocznie objęci nadzorem pracowników Sanepidu, którzy wydali nam instrukcje właściwego postępowania, zostały przeprowadzone testy u osób z dużym prawdopodobieństwem zarażenia. Aby nie narażać naszych rodzin, udostępniono nam miejsce izolacji – tłumaczy jeden z mundurowych.

Tylko kilku z zakażonych policjantów trafiło do szpitala. Pozostałych umieszczono w izolatorium w hotelu Huzar w Lublinie, w dwóch przypadkach funkcjonariusze mieli możliwość przebywania w swoich domach, na co się zdecydowali. Funkcjonariusze dodali, że mają kontakt z przełożonymi zarówno z komendy miejskiej jak i wojewódzkiej, którzy zaoferowali im pomoc medyczną, psychologiczną i bytową. Wsparcie mają otrzymywać również ich rodziny. Słowa funkcjonariuszy zgadzają się z naszymi informacjami na temat pierwszego przypadku koronawirusa w lubelskiej policji, które otrzymaliśmy o wiele wcześniej, niż przekazano oficjalne informacje na ten temat. Już wtedy komisariat III był wyłączony z użytkowania. Przebywający w nim policjanci oczekiwali na dalsze dyspozycje służb sanitarnych.

(fot. lublin112)

28 komentarzy

  1. Jaś
    Odpowiedz

    Podobno niektórzy z kmp po 1500 dostali aby nie rozgłaśniać sprawy

  2. Szkuto
    Odpowiedz

    To co napisano jest całkowita prawda znam jednego z tych policjantów i dokładnie znam cały przebieg zdarzeń jak to się odbyło na tym komisariacie jak ich wywieziono w środku nocy do bursy w Puławch itp.wladze na tym komisariacie to jedna wielka porażka. Wyposażenie radiowozów jedna para rękawiczek żer masek brak mydła dużo by pisać

  3. Marek
    Odpowiedz

    Myślę że gorsza sytuacja jest na kopalniach niż na policji

  4. Żona
    Odpowiedz

    Nie tylko tam bagatelizowano sytuację zagrożenia, w jednym z wydziałów dla podniesienia ducha walki przypominano słowa roty ślubowania

    1. Objektywnie
      Odpowiedz

      Ślubowane jest dbanie o dobro nawet z narażeniem życia… ale swojego a nie żony, dzieci, kochanki, rodziny…. To życie należy bronić i walczyć o nie wszystkimi siłami.

  5. Olo
    Odpowiedz

    A jak się mają ci policjanci co pełnią służbę? Też, jak w innych miastach kilka rękawiczek na tydzień, trochę płynu do dezynfekcji i obietnice masek: może w przyszłym tygodniu? I radiowozy bez 3 klasy, bo nikt się nie spodziewał takiej sytuacji i tylko osobówki kupili?

  6. 447
    Odpowiedz

    …i nieprawdą jest że dach przeciekał,zwłaszcza że prawie wcale nie padało.

  7. Jacuś
    Odpowiedz

    Szkoda, że nikt się nie odniósł do sytuacji w OPP Lublin, gdzie faktycznie tak było a nie KP3 gdzie przełożeni zachowali sie w porządku. Jakoś policjanic z OPP nie bronią swoich przełożonych…

  8. czerwonka
    Odpowiedz

    „specjalista dedykowany”- to może wymyślić tylko pisownia

  9. Dede
    Odpowiedz

    A co biedacy mieli napisać…. Ludzie przecież oni wydali te oświadczenie z taką mocą i przekonaniem jak ludzie na wiecach 1 majowych za komuny.

  10. As
    Odpowiedz

    Czyli co wszyscy nasi przełożeni przestrzegają procedur oprócz panów x,y,z, żenada.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy