Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18 na Wiśle, na wysokości miejscowości Zajezierze, za mostem kolejowym. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że z kajaka do wody wypadł mężczyzna.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, WOPR Dęblin oraz członkowie Stowarzyszenia Przystań-Wisła-Dęblin. Jak się okazało mężczyzna, który wypadł z kajaka nie umiał pływać, zaś kajak zaczepił się o konary drzew. Mężczyzna na szczęście miał na sobie kapok. Strażacy dociągnęli go do brzegu.
Dzięki szybkiej reakcji świadków i służb ratunkowych kajakarz nie ucierpiał w zdarzeniu.

(fot. deblinnews.pl)
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto normalny nie umiejący pływać włazi do kajaka na Wiśle. To nie mały strumyczek. No ale sporo. Ciekawe czy zapłaci za akcję ratunkową.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
byla grupa kajaków to sie ratuje kolege a nie dzwoni i czeka po straz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kapok jest niezbędny i obowiązkowy wchodząc do wszystkiego co pływa , niestety nawet milionerzy mają to gdzieś i osoby z nimi podróżujące