Trwający od dłuższego czasu konflikt pomiędzy Zarządem Transportu Miejskiego w Lublinie a firmą Warbus przybiera na sile. Przewoźnik ma zastrzeżenia co do przyjętego przez ZTM Lublin sposobu waloryzacji stawek za wozokilometr, który ma być sprzeczny z zapisami umowy i skrajnie niekorzystny dla spółki. W styczniu firma wezwała ZTM do zapłaty a w dniu 28 lutego 2019 roku wypowiedziała umowę z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia. Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi zaś, że jest to próba wyłudzenia pieniędzy. Zdaniem ZTM podstawa wypowiedzenia jest niezasadna i niezgodna ze stanem faktycznym. Co więcej, pozostali przewoźnicy nie występowali z roszczeniami w tym zakresie, uznając sposób liczenia waloryzacji za prawidłowy, nigdy też nie mieli co do tego żadnych wątpliwości.
Autobusy przewoźnika miały kursować po Lublinie do końca wakacji. Jednak w połowie lipca Warbus z dnia na dzień zaprzestał dalszej działalności przewozowej. Podobna sytuacja wystąpiła również w Elblągu i w gminie Oborniki. Do obu tych gmin trafiły pisma, w którym zarząd firmy Warbus informuje, iż przyczyną zaprzestania świadczenia usług przewozowych jest brak zapłaty za wykonane usługi przewozowe w wysokości 6 mln zł na terenie miasta Lublin przez gminę Lublin, co doprowadziło do zaburzenia płynności finansowej spółki. Jednocześnie uniemożliwia to dalsze wykonywanie przewozów. W tym samym piśmie, jako winna całej sytuacji wskazana została gmina Lublin.
Tego typu stwierdzenia oraz wypowiedzi zarządu Warbusa nie spodobały się Zarządowi Transportu Miejskiego. Jak tłumaczy Monika Fisz z ZTM Lublin, godzą one zarówno w dobre imię Gminy Lublin jak i instytucji budżetowej, jaką jest Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie. Mając na uwadze ważny interes społeczny i biorąc pod uwagę wielokrotne wypowiedzi, opinie i oświadczenia, które pojawiały się w przestrzeni publicznej i pochodziły od władz oraz właścicieli spółki Warbus jak i jej przedstawicieli a dotyczące ewidentnej próby przerzucenia winy i odpowiedzialności za sytuację finansową firmy Warbus na miasto Lublin oraz lubelski ZTM, organizator przewozów podjął decyzję o skierowaniu doniesienia do prokuratury za zniesławienie.
– Krytyczna sytuacja firmy Warbus wynika z jej problemów finansowych, o których słyszeliśmy już od kilku lat. Spływają do nas zajęcia komornicze spółki Warbus, w tym bardzo duże należności Skarbu Państwa m.in. na rzecz ZUS czy np. za paliwo, opiewające na wielomilionowe kwoty. Zobowiązania i zaległości spółki Warbus sięgają kilku lat wstecz i nasz kontrakt, realizacja naszej umowy, nie ma wpływu na sytuację finansową spółki Warbus i co więcej na utratę płynności finansowej przez spółkę. Świadczy to o tym, że firma od wielu lat była w złej kondycji finansowej a doprowadzenie spółki do upadłości jest tylko i wyłącznie winą władz spółki. Już z początkiem roku firma Warbus przestała świadczyć usługi przewozowe w Jastrzębiu Zdrój, a wraz z nagłym zaprzestaniem świadczenia usług przewozowych w Lublinie, przestała także realizować przewozy w Elblągu i Obornikach – dodaje Monika Fisz.
Jednak to nie wszystko. Kolejne doniesienie do prokuratury dotyczy próby wyłudzenia pieniędzy. W tym przypadku chodzi o działania, które ZTM uznało jako mogące mieć znamiona przestępstwa polegającego na próbie wyłudzenia przez zarząd spółki Warbus środków publicznych w sposób bezprawny i nieuprawniony. Celem tego działania miało być osiągnięcie korzyści majątkowej poprzez doprowadzenie ZTM do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia go w błąd przy użyciu dokumentu zawierającego poświadczenie nieprawdy. Dodatkowo z uwagi na fakt, iż Warbus od 18 lipca nie zrealizował żadnego kursu na obsługiwanych przez siebie liniach, Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie rozwiązał umowę na świadczenie usług przewozowych przez tego przewoźnika. Nastąpiło to w trybie natychmiastowym,bez wypowiedzenia i określono w nim winę przewoźnika. Zgodnie z zapisami umowy ZTM naliczył firmie Warbus karę umowną w wysokości 7,5 mln zł, wzywając jednocześnie firmę do jej zapłaty.
– Podkreślę, że wszystkie nasze działania są zgodne z prawem i dokonywane tylko w oparciu o obowiązujące przepisy prawa oraz zgodne są z zapisami zawartymi w umowie podpisanej z firmą Warbus. Gmina Lublin nie ma żadnych wymaganych zobowiązań wobec spółki. Nie wynikają one z dokumentów finansowych, które regulowane były terminowo zgodnie z warunkami umowy, a często również przed terminem płatności w oparciu o składane przez Spółkę Warbus wnioski. Z naszej strony na podkreślenie zasługuje fakt, iż wszystkie wymagane wynagrodzenia należne firmie Warbus w związku z realizacją przedmiotowej umowy były i są regulowane do dnia dzisiejszego na bieżąco, w terminie zgodnym z postanowieniami łączącej strony umowy – dodaje Monika Fisz.
Zarząd Transportu Miejskiego zapewnia, że ze swojej strony zachował praworządność i nie boi się żadnych działań kontrolnych. Warbus cały czas trzyma się stanowiska, iż firma została oszukana przez ZTM i Urząd Miasta. Z przedstawionych wyliczeń ZTM ma być winien przewoźnikowi 7 mln zł. W odpowiedzi na karę, jaką na firmę nałożył ZTM, ta ma przygotować pozwy do sądu na łączną kwotę 45 mln zł.
(fot. nadesłane)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Janusze już ręce ucieraja. Nie ma to jak cieszyć się z nieszczęścia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę pozostawić sprawę sporu sądowi. Mzk nie mówi prawdy. bo kontrakty z różnymi przewoźnikami były zawierane w różnych latach i przy różnej stawce bazowej. Ciągłe podwyżki paliw, mediów, kosztów pracy spowodowły iż waloryzacje umowne stały się symboliczne.Żaden prywciarz nie będzie dokladał do kntraktu ,który jest nierealny z punktu widzenia biznesu. Prosze przypomniec sobie konflikt autostradowy z Włochami, tam tez poszło o brak rzetelnej ,uaktualnionej waloryzacji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak się okaże, że jednak Warbus wygra i ZTM będzie musiał zapłacić te 45 mln zł, to żegnaj komunikacjo miejska w Lublinie, padnie tak samo jak Ursus.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie w tym wszystkim jest człowiek??? Wszyscy piszą o milionowych karach, trudnościach komunikacyjnych, a nikt słowem nie wspomni, że 50 pracowników straciło pracę z dnia na dzień, bez zapłaty wynagrodzenia za miesiąc czerwiec i lipiec. Nie otrzymali świadectwa pracy, nie mogą zarejestrować się w UP. Inspekcja pracy rozkłada ręce…. itd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W oddziale lubelskim pracę straciło 65 – 70 ludzi. Większość nie otrzymała wynagrodzeń za czerwiec i połowę lipca, a są też osoby, które ostatnie wynagrodzenie otrzymały za miesiąc kwiecień (oczywiście z opóźnieniem) i pracowały do końca w niewiedzy 2,5 miesiąca za darmo bo tak wierzyli, że wszystko stanie na nogi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech ZTM, doliczy tej spółce. również zsumowaną wartość; WSZYSTKICH kosztów wizyt u lekarzy specjalistów, czy badań m.in. MRI, TURNUSÓW, które niemal nieodwracalnie przepadły, kursów taksówką z północnej – do południowej części miasta. Spowodowanych „ucieczką” kursów, niepojawianiem się pojazdów danej linii w ~>2h ostępie czasu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech ztm tak nie chojraczy bo swoje za uszami mają. Kto niby wybrał warbusa? Święty Walenty? Już wtedy było wiadomo że warbus nie jest zbyt wiarygodny. To że ztm kieruje się tylko ceną jest problemem, a nie to że dziad skończył jak każdy wiedział jak skończy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ponieważ oprócz spełnienia warunków przystąpienia do przetargu jedynym kryterium jest cena. Zupełnie inaczej niż każdy z nas postępuje w życiu prywatnym, gdzie lepiej postawić sprawdzonego pewniaka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to przecież nie ZTM wymyśliło przepisy o zamówieniach publicznych.
I niestety takie rzeczy się dzieją przy ofertach na dużo większe pieniądze.
GDDKiA zrywa umowę z nieuczciwym wykonawcą, ogłasza nowy przetarg, który wygrywa… firma, z którą zerwano umowę.
GDDKiA nie chce podpisać umowy, firma zaskarża decyzję… i wygrywa.
A taka na przykład włoska firma Astaldi dała się „poznać” w całej Polsce.
Nie tylko przy trasie kolejowej Lublin – Warszawa.
Z kim (na kilka ofert) miał podpisać umowę ZTM?
Warbus w złożonej ofercie spełniał wszystkie wymogi wymienione w ogłoszonym przetargu oraz zaproponował najniższą kwotę.
Wygrałby z ZTM cały „proces odwoławczy”.
A druga sprawa…
Ciekawe jakie byłyby komentarze gdyby ZTM wybrał w przetargu firmę „droższą”? 🙂
Pomijając zainteresowanie wszelkich służb zajmujących się korupcją 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Bolsce to każdy Janusz jest ekspertem, niestety nieświadomy że tylko „po fakcie”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hehe 7.5mln moga im naskoczyc …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… dlaczego oni wygrali…, no tak prawa rynku…weszli/wygrali, na starcie się zgadza, potem, jak to w życiu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak wiedzieli ze warbus jest finansowo noestabilny to czemu akurat z nimi podpisali umowę??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrzy są sami ukręcili bat na swój tyłek. Żałośni są w tym Warbusie.