Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Chełmscy urzędnicy wezwą Budimex do rozpoczęcia prac. Grożą zerwaniem umowy i karami

Przedstawiciele Urzędu Miasta w Chełmie wyjaśniają, że o odstąpieniu przez Budimex od realizacji przebudowy drogi krajowej nr 12 dowiedzieli się z mediów. Zapewniają jednocześnie, że realizacja samej inwestycji nie jest zagrożona. Jednak wszystko zależy od dalszych decyzji Budimexu.

Chełmski magistrat odniósł się do decyzji firmy Budimex, która jak już informowaliśmy, odstąpiła od przebudowy biegnącej przez Chełm drogi krajowej nr 12. Firma wyjaśniała, że zawarła z miastem umowę na sporządzenie dokumentacji projektowej oraz wykonanie robót budowlanych dla drogi o standardowych parametrach. Na etapie uzyskiwania decyzji ZRID, z uwagi na decyzję Ministerstwa Infrastruktury, zaszła konieczność podniesienia standardu drogi do klasy GP. To zaś wiązało się z większymi kosztami prac. Jak wyjaśniali przedstawiciele Budimexu, miasto odmówiło poniesienia jakichkolwiek dodatkowych kosztów związanych z inwestycją i to było przyczyną takiej a nie innej decyzji firmy.

Tymczasem chełmscy urzędnicy wskazują, że odstąpienie przez Budimex od umowy należy uznać za bezskuteczne. Powodem ma być brak zawartych w umowie jakichkolwiek przesłanek uprawniających wykonawcę do takiego kroku. Jak wskazują, 8 lipca firma odebrała plac budowy, co uznają jako decyzję o braku przeszkód do rozpoczęcia wykonywania prac. Urzędnicy podkreślają, że nie zmienił się zakres rzeczowy umowy a więc nie istniały podstawy do uznania roszczeń Budimexu na zwiększenie wynagrodzenia.

– Podkreślić należy, iż nie jest prawdą twierdzenie wykonawcy, iż standard drogi uległ zmianie, bowiem przepisy w tym zakresie nie zmieniły się od 1999 roku, o czym wykonawca jako profesjonalny podmiot powinien wiedzieć. Miasto Chełm nie zgodziło się na zwiększenie kwoty wynagrodzenia, ponieważ ryczałtowy charakter wynagrodzenia oraz postanowienia umowy nie pozwalają na takie zmiany. Miasto Chełm dysponuje środkami publicznymi wszystkich mieszkańców, a władze miasta są zobowiązane do dbania o wspólny interes mieszkańców. Ewentualna zgoda Prezydenta na żądania Budimexu stanowiłaby naruszenie zapisów umowy, a w efekcie naruszenie dyscypliny finansów publicznych, co w konsekwencji mogłoby narazić na odpowiedzialność karną osoby podejmujące decyzje w tym zakresie – wyjaśniają przedstawiciele miasta.

Urzędnicy zarzucili również Budimexowi podanie nieprawdy jeżeli chodzi o podkreślanie troski o interes społeczny mieszkańców. Tłumaczą, że gdyby tak faktycznie było, firma przystąpiłby do realizowania umowy, ponieważ ma świadomość jak jest ona ważna dla społeczeństwa. Co więcej, Budimex miał nie poinformować władz miasta o swojej decyzji a o wszystkim dowiedziały się one z relacji prasowych.

W związku z tym miasto ma w najbliższym czasie wystosować do Budimexu wezwanie do niezwłocznego rozpoczęcia prac. W przypadku kiedy firma nie podejmie się zadania, urzędnicy zapowiedzieli odstąpienie od umowy ze wskazaniem na winę wykonawcy. Dodatkowo mają zostać oszacowane i naliczone kary umowne, z tytułu opóźnień w opracowaniu dokumentacji technicznej. Przedstawiciele Urzędu Miasta liczą, że Budimex jako profesjonalna firmą przystąpi do realizacji swoich zobowiązań wynikających z umowy, a ewentualne obustronne roszczenia finansowe będą dochodzone na drodze postępowania sądowego.

(fot. Google Street View)

16 komentarzy

  1. wujek kubutek
    Odpowiedz

    gruchnęła wiadomość. Jacek Sasin teraz przyjedzie i załatwi sprawę. Albo państwo zmusi Budimex, albo państwo dopłaci różnicę. Tak czy siak kilka podobnych spraw załatwi i cyk, senator z Lubelszczyzny. Bo przecież Sly jest cienki.

  2. Juzef
    Odpowiedz

    Ja współpracuję z Budimexem ładnych parę lat i w Chełmie też miałem świadczyć usługi dla Budimexu i nigdy powtarzam nigdy nie spóźnili się z płatnościami i bardzo dobrze że nie dają się wydymać nareszcie ktoś się za to wzioł , tak jak ktoś wyżej napisał podpisujemy umowe na altankę a żądamy willi z basenem chory kraj chora zmiana ,po co nowe drogi lepiej dać jeszcze 500+ do każdego kota to i może i Prezes z tego coś będzie miaaał, heh.

  3. Bouncig Betty
    Odpowiedz

    Ilu to ekspertów od budowy dróg jest. Skoro Budimex chce zrezygnować to może wy wystartujecie w przetargu skoro się znacie. Kasy wam trochę wpadnie do kieszeni skoro zmiana kategorii drogi to żaden problem. Ze szwagrem w wiaderku namieszacie zaprawy, walnie się podbudowę i butem dogęści. Chodnik ułoży się samemu, bo to banalnie proste. Sam asfalt też przecież nie stanowi wyzwania: sypnie się kamyczków do smoły i udepcze. A pasy i linie to Grażyna namaluje. Z dzieciakami robiła prace domowe na plastykę i kuchnie malowała to się gibnie z wałkiem i będzie jak ta lala. Potem tylko odebrać kasę i już można jechać nad jeziorko małolaty w strojach kąpielowych oglądać przy puszce zimnego bedronkowego. Eh te polskie firmy budowlane. Tylko by nosem kręciły a robota przecież taka prosta.

  4. ktos
    Odpowiedz

    Wyleja tyle samo masy, utwradza taka sama iloscia materialu, a ze ranga drogi inna to juz kasy chca!

  5. hm
    Odpowiedz

    Odbijania piłeczki ciąg dalszy, a dziury w drodze już niemal po pachy. Jakby nie było – drodze międzynarodowej (sic!)

  6. Wolak
    Odpowiedz

    Tyle że to zamawiający po wygraniu przetargu zmienił kategorię drogi…

    1. Ja
      Odpowiedz

      Jak kategorię zmienił? Autostradę mieli zrobić w środku miasta? Jak faktycznie zwiększyli zakres robót to załatwia się to aneksem do umowy i jest dopłata. Mi się wydaje że Budimex stwierdził że można wyciągnąć więcej i próbuje jak może

  7. Yogi
    Odpowiedz

    Przecież to proste. Zwiększenie zakresu prac powoduje zwiększenie wynagrodzenia , to jest normalne.

    1. Anonimowy
      Odpowiedz

      Trzeba było poprawnie oszacować koszt i ich możliwy wzrost.
      Jeżeli ktoś daje niską cenę żeby wygrać przetarg, to potem niech nie płacze, że będzie musiał dołożyć pieniądze do inwestycji.

  8. Strazak
    Odpowiedz

    Czy ci urzednicy zyje w czasach sredniowiecza zadna szanujaca sie firma drogowa nie wybuduje drogi za tyle co jest w umowie I nie bedzie doplacala ze swoich zeby zbankrutowac Bo kto jej potem zwroci to co dolozyla I tak wywrotka piachu w tamtym roku to koszt 4 stowek teraz 550 wszystko poszlo w gore niemal 50% a one chce by firma budowala po cenach w umowie idiotyzm

    1. ja
      Odpowiedz

      To przepraszam, w jakim celu podpisuje się umowy? Chyba po to, żeby się z nich wywiązywać, nieprawdaż? Skoro firma zobowiązuje się do wykonania usługi za określoną sumę to chyba wie, czy da radę to zrobić czy nie, a skoro się zgodzili to niech robią.

      1. dgi
        Odpowiedz

        No to przeczytaj ze zrozumieniem dlaczego Budimex nie chce rozpocząć prac.

  9. ja
    Odpowiedz

    Jak nawet się przestraszą i wybudują, to wtedy nie zapłacą podwykonawcom. Generalny wyjdzie na zero, a kilka mniejszych firm upadnie.

  10. Wolak
    Odpowiedz

    hahahaha to ja zlecę budowę altanki na działce, a od wykonawcy po podpisaniu umowy będę żądał wybudowania willi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy