Lublinianie potwierdzili swoją dominację
Siatkarze BOGDANKI LUK Lublin ponownie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Po zdobyciu AL-KO Superpucharu Polski podopieczni Stéphane’a Antigi wrócili do rywalizacji ligowej i przed własnymi kibicami odnieśli kolejne przekonujące zwycięstwo.
GKS Katowice, który rozpoczął sezon od dwóch wygranych, nie był w stanie skutecznie przeciwstawić się gospodarzom. Choć beniaminek na inaugurację rozgrywek sprawił niespodziankę, pokonując mistrza Polski, w starciu z wicemistrzami różnica poziomów okazała się wyraźna.
Trener lubelskiej drużyny zdecydował się na zmiany w wyjściowym składzie. Tym razem na parkiecie zabrakło Wilfredo Leona oraz Mateusza Malinowskiego. Ich miejsce zajęli odpowiednio Mikołaj Sawicki i Kewin Sasak. Obaj wykorzystali otrzymaną szansę, odgrywając istotną rolę w zwycięstwie.
Kewin Sasak wrócił w wielkim stylu
Jednym z najważniejszych wydarzeń spotkania był występ Kewina Sasaka. Atakujący, który przez znaczną część poprzedniego sezonu zmagał się z kontuzją, stopniowo odbudowuje swoją pozycję. Problemy zdrowotne kosztowały go wcześniej miejsce w podstawowym składzie zarówno reprezentacji Polski, jak i lubelskiego zespołu.
Przeciwko katowiczanom pokazał jednak, że ponownie może być ważnym ogniwem drużyny. Zdobył 14 punktów, osiągnął 60-procentową skuteczność w ataku i dołożył dwa asy serwisowe. Jego występ został doceniony nagrodą MVP, przyznawaną najlepszemu zawodnikowi meczu.
Dwa sety pod pełną kontrolą gospodarzy
Od początku spotkania BOGDANKA LUK narzuciła przeciwnikom swoje warunki. Już w pierwszej partii gospodarze wypracowali prowadzenie 10:4, skutecznie wykorzystując przewagę w ofensywie.
Duża w tym zasługa Marcina Komendy, który umiejętnie kierował grą zespołu. Rozgrywający nie ograniczał się do standardowych rozwiązań, angażując w atak między innymi Aleksa Grozdanova i Mousse’a Gueye. Dzięki temu lubelska drużyna regularnie zdobywała punkty i utrzymywała bezpieczny dystans.
Katowiczanie starali się utrudnić gospodarzom grę, kierując zagrywki w stronę Mikołaja Sawickiego. Przyjmujący dobrze jednak wywiązywał się ze swoich obowiązków, pomagając drużynie w budowaniu kolejnych akcji.
Pierwszy set zakończył się zwycięstwem BOGDANKI LUK 25:18. W drugiej odsłonie przewaga gospodarzy była jeszcze bardziej widoczna. Lublinianie wygrali 25:17, przybliżając się do końcowego triumfu.
GKS próbował walczyć, ale lublinianie nie dali się zaskoczyć
Najwięcej emocji przyniosła trzecia partia. Trener GKS-u Katowice Emil Siewiorek dokonał zmian, które pomogły jego drużynie poprawić grę. Goście objęli nawet prowadzenie 4:3 i mieli okazję powiększyć przewagę. Ich akcję zatrzymał jednak Ran Takahashi, skutecznie blokując Michała Superlaka.
Katowiczanie jeszcze kilkakrotnie próbowali zmniejszać stratę, lecz w decydujących fragmentach gospodarze zachowali większą skuteczność. Ważną rolę odegrał Mikołaj Sawicki, który popisał się dwoma asami serwisowymi z rzędu.
Ostatecznie BOGDANKA LUK wygrała trzeci set 25:21, przypieczętowując zwycięstwo 3:0.
BOGDANKA LUK bez straconego seta
Wygrana z GKS-em Katowice oznacza, że lubelski zespół pozostaje niepokonany. Licząc również spotkanie o AL-KO Superpuchar Polski, podopieczni Stéphane’a Antigi odnieśli cztery zwycięstwa, nie tracąc przy tym ani jednego seta.
Oprócz nagrody MVP dla Kewina Sasaka przyznano również wyróżnienie za najmocniejszą punktową zagrywkę. Trafiło ono do Michała Superlaka z GKS-u Katowice, którego serwis osiągnął prędkość 116 km/h. Zawodnik otrzymał nagrodę Super As Red Bulla.
Wynik meczu:
BOGDANKA LUK Lublin – GKS Katowice 3:0
Sety: 25:18, 25:17, 25:21.
Czas gry: 72 minuty.
MVP: Kewin Sasak (BOGDANKA LUK Lublin).
Źródło: www.tauronliga.pl