Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę wieczorem, 25 października, i dotyczyło Citroena poruszającego się drogą krajową nr 17 przez Kalinowice. Samochód miał uszkodzoną oponę, a kierujący nie utrzymywał równego toru jazdy. Osoba, która zadzwoniła na numer alarmowy, podejrzewała, że za kierownicą siedzi nietrzeźwy mężczyzna.
— Dyżurny natychmiast skierował tam policjantów Wydziału Ruchu Drogowego. Wskazany w zgłoszeniu pojazd policjanci zauważyli w przydrożnym rowie — relacjonuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Obok samochodu stał mężczyzna, którego zachowanie wskazywało na działanie alkoholu. Nie potrzebował pomocy medycznej. Funkcjonariusze ustalili, że to 48-letni właściciel auta, mieszkaniec powiatu zamojskiego.
— Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego, mężczyzna w organizmie miał ponad 2,5 promila alkoholu — przekazuje policjantka.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 48-latek prowadził Citroena i ze względu na swój stan psychofizyczny stracił panowanie nad pojazdem. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy oraz procesowo zabezpieczyli samochód.
Odpowie przed sądem
Mężczyzna odpowie przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Jak przypomina policja, za takie przestępstwo grożą do trzech lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz kierowania pojazdami oraz wysoka kara finansowa.
Funkcjonariusze zwracają również uwagę na znaczenie zgłoszeń od innych uczestników ruchu. W tym przypadku telefon na numer alarmowy pozwolił skierować patrol we wskazane miejsce.
— Postawa osób, które czując współodpowiedzialność za zdrowie i życie innych uczestników ruchu informują służby ratunkowe o nieodpowiedzialnych kierowcach zasługuje na uznanie i godna jest naśladowania — podkreśla podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.


Źródło: Policja Zamość
2 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… zamojski produkt regionalny masowo pędzony w tamtych okolicach skutecznie rozum odbiera, skutki jak tutaj
to pisiory tak rozpiły elektorat że strach już wyjść z dziećmi na ulicę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny alkoholik, który uważał, że nie ma problemu…. Teraz kosztowne konsekwencje finansowe, utrata prawka, może problem z pracą i komunikacyjny. Oczywiście osoby z którymi pił i wiedział, że będzie prowadził czujà się niewinne… Skrajna glupora pijaka i tych, co pozwolimy wracać autem!! Zaszkodził sobie, rodzinie i będzie kolejny ,,powód” do picia…. Tylko świadoma terapia, motywacja i chęć zmian może mu pomóc.. Ale musi on sam chcieć!