Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Chciał sprzedać kamizelkę za 650 zł. Stracił blisko 9 tys. zł

24-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego padł ofiarą oszustwa podczas sprzedaży kamizelki taktycznej na OLX. Najpierw otrzymał wiadomości o rzekomej płatności, a następnie telefon od kobiety podszywającej się pod pracownicę portalu. Wykonując jej polecenia, zwiększył limit płatności i zatwierdził cztery przelewy na łączną kwotę blisko 9 tys. zł.

pixabay.com

Fałszywa płatność i formularz z danymi karty

Mężczyzna wystawił kamizelkę taktyczną za 650 zł. Już po kilku minutach otrzymał SMS od osoby rzekomo zainteresowanej zakupem. Rozmówca zapytał, czy ogłoszenie jest aktualne oraz w jaki sposób można dostarczyć przedmiot. Sprzedający wskazał sposób wysyłki i podał swój adres e-mail.

Wkrótce na jego skrzynkę trafiło kilka wiadomości informujących, że kupujący zapłacił za kamizelkę. Aby otrzymać pieniądze, 24-latek miał kliknąć przycisk „Przejdź do konta” i uzupełnić formularz.

Strona łudząco przypominała „OLX Płatności”. Mężczyzna podał numer karty bankowej, kod CVV oraz imię i nazwisko. Wybrał również bank, w którym prowadzi rachunek. Po wypełnieniu formularza zobaczył komunikat, że płatność się nie powiodła.

Zgłaszając oszustwo, zwrócił uwagę, że otrzymany e-mail był napisany bez polskich znaków. Podczas transakcji nie wzbudziło to jednak jego podejrzeń.

Telefon od rzekomej pracownicy portalu

Chwilę później do 24-latka zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako pracownica OLX zajmująca się bezpiecznymi płatnościami. Przekonywała, że mężczyzna podał błędne dane karty i trzeba je poprawić.

Podczas rozmowy nakłoniła go do zwiększenia limitu płatności na rachunku, a następnie zatwierdzenia czterech przelewów. Twierdziła, że te czynności pozwolą zresetować konto. Mężczyzna akceptował przychodzące powiadomienia z banku, sądząc, że realizuje właśnie taką procedurę.

Dopiero po zakończeniu rozmowy skontaktował się ze swoim bankiem. Od pracownika dowiedział się, że cztery przelewy uszczupliły jego rachunek o blisko 9 tys. zł. Otrzymał także informację, że pieniądze prawdopodobnie zostały już wypłacone.

24-latek zablokował dostęp do konta oraz kartę i zawiadomił zamojskich policjantów.

Policja przypomina o ostrożności

Podczas sprzedaży internetowej należy uważać na podejrzane linki i załączniki oraz polecenia przekazywane przez nieznanych rozmówców. Szczególną czujność powinny wzbudzić prośby o zwiększenie limitu płatności lub zatwierdzanie operacji bankowych.

— Nie wykonuj i nie zatwierdzaj przelewów na prośbę osoby, której tożsamości nie znasz. Nie podawaj jej także kodów BLIK — przypominają policjanci.

Warto również zapoznać się z regulaminem aplikacji sprzedażowej, który określa zasady kupna i sprzedaży.

Źródło: Policja Zamość

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia