Rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie postanowił o zawieszeniu prof. Andrzeja Kidyby w obowiązkach nauczyciela akademickiego. Decyzja została podjęta na skutek toczących się wobec niego postępowań, zarówno dyscyplinarnego na uczelni, jak też karnego przez prokuraturę. Na razie zawieszenie obejmuje okres pół roku, jednak może ono ulec przedłużeniu.
Andrzej Kidyba jest jednym z najbardziej znanych prawników w Polsce, przez szereg lat związany z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej, uhonorowany tytułem Ambasadora Województwa Lubelskiego, pełnił też obowiązku honorowego konsula Republiki Federalnej Niemiec w Lublinie. W ubiegłym roku, po skargach studentów, został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami na Wydziale Prawa i Administracji. Zarzucano mu m.in. stosowanie mobbingu, przemocy seksualnej oraz nadużywania władzy. Studentów miał też wyzywać od idiotów itp.
To jednak nie wszystko. Niedługo przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód ruszy proces profesora, w którym zasiądzie on na ławie oskarżonych za znęcanie się nad żoną. Jest to efekt trwającego od 2,5 roku śledztwa prowadzonego przez lubelską Prokuraturę Okręgową Śledczy zarzucili mu, że regularnie i bez powodu wszczynał awantury, poniżał swoją małżonkę określając ją mianem m.in.: idiotki, głupiej czy mało inteligentnej osoby, wskazywał, iż jest nikim, oraz nic nie jest warta. Do tego, że nie jest ona partnerem do rozmów.
To jednak nie wszystko. Miało też dochodzić do sytuacji, kiedy to zmuszał żonę do opuszczenia domu i wyrzucał jej rzeczy osobiste przez okno. Zamykał też drzwi, aby kobieta nie mogła wejść do środka. Padały też groźby pozbawienia życia poprzez zastrzelenie. Kobieta zeznała, iż obawiała się ich spełnienia, gdyż mężczyzna posiadał kilka sztuk broni palnej. Część z nich ma być udokumentowanych nagraniami, które to znajdują się materiale dowodowym.
Wszystko to miało trwać aż 20 lat, gdyż często po awanturach mężczyzna przynosił żonie kwiaty i przepraszał ją za wszystko. Ta zaś dawała mu kolejną szansę. Śledczy wyjaśniają, iż do czynów zabronionych dochodziło w okresie od jesieni 2002 roku do listopada 2022 roku. Wtedy to kobieta powiadomiła o wszystkim organy ścigania, jak też zdecydowała się na rozwód. Profesor nie przyznaje się do winy.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale on musiał się [***] tych studentek, fajnie miał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najlepszy profesor, zawsze komplementował wygląd mojego xxl biustu, dzięki czemu pozbyłam się kompleksów i obecnie jestem uznaną radczynią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzięki biustowi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
poka