Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 11 na al. Solidarności. Przed skrzyżowaniem z ul. Prusa zderzyły się trzy samochody: dwa osobowe i jeden dostawczy. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, wszystkie uczestniczące w zdarzeniu auta poruszały się w kierunku Warszawy. Kierowcy citroena i audi widząc czerwone światło, zaczęli zwalniać. Po chwili w pojazdy wjechał kierujący dostawczym fiatem mężczyzna.
Jak ustaliliśmy, podróżujące autami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Nie ma już utrudnień w ruchu.







(fot. nadesłane Przemysław, lublin112)
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wina zapewne audii ,ałłdi i wszystko jasne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez komisji Macierewicza tego nie rozbierzesz!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Musiałem kilka razy obejrzeć nagranie by zobaczyć gdzie ta kolizja…. Trochę slabe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale widać na tym filmie. Normalnie produkcja Hollywood.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zarobił ten ałdik trochę w zadek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za skasowanie Audi na gnojówkę powinni dawać Virtutti Cebulari
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spokojnie. To się kupuje w czworopakach, czy tyle co na lawetę wejdzie. Jeden w rowie, drugi na drzewie. A jakoś dojechać (właściwie to: dolecieć) trzeba, więc bierze się zapasowe z podwórza. Dopiero za hatricka dawał bym Vietutti Cebulari.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ślepota nie boli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy światła stopu sprawne. Jeżeli nie, to nic innego nie brał bym pod uwagę, bo światłu muszą być sprawne. Co tam dziesiątki innych okoliczności. Wybiera się jeden (dogodny dla nas) paragraf i na nim opiera całą argumentację.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wróciłem właśnie z Austrii. Tam na skrzyżowaniach sterowanych sygnalizacją świetlną zanim światło zielone zmieni się na pomarańczowe, kilkakrotnie zaczyna świecić w sposób przerywany (3 razy miga). Dla każdego zbliżającego się do świateł oznacza to jedno: „kończy mi się możliwość wjazdu na skrzyżowanie, zdejmuję nogę z gazu”. Nigdy nie zauważyłem by podczas migania zielonego ktoś przyśpieszał, ale wszyscy grzecznie zwalniają i kiedy zapali się w końcu pomarańczowe, wszystkie samochody już stoją. Czy nie można by pilotażowo sprawdzić jak takie proste i logiczne rozwiązanie funkcjonowało by u nas? Jest to chyba nawet lepsze od stosowanych sekundników, które też są kwestionowane, jako nieprawilne. Rozwiązałoby to ogromny problem najechań i wjeżdżania na wczesnym/późnym pomarańczowym, o ochronie pieszych nie wspomnę. A ten ostani temat wobec mających się niebawem zmienić przepisów jest chyba bardzo palący. Co na to decydenci??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sygnalizacja z 3 kolorami (właściwie to 4 sygnałami) jest wystarczająca. Dodawanie kolejnych kolorów nic nie zmieni. Ci, którzy „nie lubią” się zatrzymywać na żółtym, nie będą także zwalniać ani na migającym zielonym, ani na żadnym innym sygnale. Jedynie wysuwające się z jezdni stalowe zapory byłyby odpowiednie. Takie w Rosji przed przejazdami kolejowymi się stosuje. Z Rosji powinniśmy czerpać przykłady, bo ten sam poziom na drodze prezentujemy, a i niekiedy do Rosjanie mogliby poczuć się urażeni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żółte światło informuje o tym, że: „kończy mi się możliwość wjazdu na skrzyżowanie, zdejmuję nogę z gazu”.
Tylko, że poganiacze odczytują to następująco: „kończy mi się możliwość wjazdu na skrzyżowanie, dodaj gazu”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny nadgorliwiec. W Lublinie nie ma działających rejestratorów wjazdu na czerwonym. Policja też włączyła to wykroczenie (przelot na wczesnym czerwonym) w poczet tych, których udaje, że nie widzi i nie podejmuje interwencji. Niedługo na wczesnym czerwonym tylko L-ki nie będą przejeżdżać. Radzę się tego nauczyć, jeżeli nie chcemy co tydzień oglądać obitego tyłu.